• 1545
< >
Barcelona
2 : 2
Deportivo
La Liga   Camp Nou - 18:30 23-05-2015

Xavi pożegnany, Deportivo utrzymane

Tyle w wielkim skrócie można powiedzieć o tym spotkaniu. Grająca na pół gwizdka - szczególnie w drugiej połowie - Barcelona, pomimo prowadzenia 2:0 (dwa trafienia Leo Messiego), pozwoliła gościom z La Corunii zobyć dwa gole, które przyczyniły się do remisu i pozostania Depor w La Liga. Zdobyli je Lucas Perez oraz Diego Salomao. Warty odnotowanie jest również debiut Thomasa Vermaelena. Jednak najważniejszym wydarzeniem spotkania było oczywiście pożegnanie najlepszego rozgrywającego w historii piłki nożnej - dnia 23 maja 2015 roku swój ostatni ligowy mecz w barwach Balugrana rozegrał Xavi Hernandez. Kapitan Barcelony boisko opuścił ze łzami w oczach przy burzy oklasków. W tym historycznym momencie łzę (i to nie jedną) uroniły z pewnością miliony Cules przed telewizorami. 

Pierwsze minuty nie zwiastowały straty punktów. Pojedynek bardzo szybko otworzył Leo Messi. W 5. minucie zagraniem na lewą stronę wyprowadził kontrę, którą kończył dośrodkowaniem Jeremy Mathieu. Piłka nieco przypadkowo znalazła się u Rafinhi, a ten zwodem do linii koncowej ograł Laure i prawą nogą zacentrował idealnie na długi słupek do zamykającego akcję Argentyńczyka, który pewną główką sfinalizował dogranie kolegi. 

W 14. minucie pięknym podaniem do Messiego popisał się Neymar, a La Pulga z dziecinną łatwością ponownie trafił do siatki. Bramka nie została jednak uznana, gdyż arbiter dopatrzył się (wyimaginowanego) spalonego.

Przez 45 minut Deportivo stć była na jedynie dwie próby. Pierwsza - podanie z prawej strony do niepilnowanego w szesnastce Álexa Bergantiñosa - nie zakończyła się nawet strzałem (zawodnikowi gości odskoczyła futbolówka), druga - znów przeprowadzona prawą flanką, zakończona uprzedzeniem Vermaelena przez Diego Cavaleiro i strzałem Portugalczyka - minęła bramkę. 

Barcelona natomiast grała swoje, do znudzenia operując piłką bardzo szybko traconą przez ekipę z El Riazor. Przekładało się to na kilka niezłych sytuacji. Dwie miały miejsce w ciągu raptem minuty. Najpierw Neymar dostrzegł przed polem karnym Messiego. Najlepszy piłkarz świata samym przyjęciem piłki zgubił rywali i stworzył sobie miejsce do strzału. Fantastyczną interwencją popisał się jednak Fabrico, broniąc nie tylko uderzenie cracka Dumy Katalonii, ale również dobitkę Pedro. Kilkanaście sekund później wybita przez gości centra z rzutu rożnego znalazła się ponownie pod nogami Argentyńczyka, który uderzył równie mocno, co niecelnie.

W 24. minucie Leo odwdzięczył się Neymarowi za kilka wcześniejszych dobrych zagrań. Brazylijczyk przyjął podanie na klatkę piersiową tyłem do bramki, po czym złożył się do efektownej przewrotki. Uderzenie było jednak zbyt słabe i wylądowało w rękach portero gości. 

Dziesięć minut później swój pierwszy strzał w barwach Barcelony oddał Vermaelen. Z około 30 metrów posłał płaską piłkę w kierunku bramki, ale wyraźnie minęła ona cel.

Tuż przed przerwą po zgraniu od Neymara z 16 metrów uderzał Xavi. Zamiast bramki skończyło się tylko na rzucie rożnym, gdyż strzał kapitana gospodarzy został w ostatniej chwili zablokowany.

W drugiej połowie przez dobrych kilka minut na boisku nie działo się absolutnie nic poza nieskończoną wymianą podań ze strony Blaugrany. Serca kibicom mocniej zabiły dopiero w 59. minucie, i to od razu dwukrotnie. Do rzutu wolnego z 25 metrów podszedł Xavi. Niestety zamiast w bramkę wycelował w któryś z wyższych rzędów trybun. Na rozpamiętywanie tego stałego fragmentu ani kibice, ani sam Generał nie mieli zbyt wiele czasu, gdyż już po kilkunastu sekundach na 2:0 podwyższył Messi. Sama akcja wyglądała niemal jak wyjęta z Football Managera (poza ostatnią fazą): Po długim wybiciu bramkarza Mathieu wygrywa powietrzny pojedynek z rywalem. Piłka szybuje w powietrzu na głowę Pedro, który z kolei inteligentnie przedłuża ją na wolne pole do urywającego się Neymara. Brazylijczyk wychodzi sam na sam z Fabricio i choć spokojnie mógł kończyć samemu, altruistycznie wyłożył futbolówkę wzdłuż bramki na prawo do Messiego, a ten dopełnił formalności.

Ta bramka, wespół z pojawieniem się na murawie Oriola Riery (nomen omen wychowanka Barcelony)... pobudziły Depor do bardziej ofensywnej gry. wpływ na to miały też niekorzystne wyniki na pozostałych boiskach, a także wyraźne rozluźnienie, które wkradło się w szyki Dumy Katalonii

W 64. minucie sprzed szesnastki szczęścia próbował Celso Borges. Co nie udało się reprezentantowi Kostaryki, udało się po trzech minutach Lucasowi Perezowi. Wypożyczony z PAOKu Saloniki pomocnik ładnie obrócił się z piłką w polu karnym i pięknym uderzeniem lewą nogą po długim rogu trafił niemal w okienko bramki, nie dając Masipowi najmniejszych szans na skuteczną interwencję. 

Nie minęło 180 sekund, a na bramkę Barcelony sunął kolejny strzał. Tym razem z rzutu wolnego z bardzo ostrego kąta dochodzącą piłke posłał Haris Medunianin. Ostatecznie strzał Bośniaka zatrzymał się na poprzeczce. 

Najlepszą okazję bramkową Barcelona stworzyła sobie w 73. minucie. Podanie Xaviego trafiło do Neymara, a Brazylijczyk wdał się w drybling z wychodzącym na przedpole Fabricio. Golkiper gości rzucając się na murawę co prawda wybił futbolówkę spod nóg Brazylijczyka, ale tak niefortunnie, że znalazła się ona u kapitana Barcy. Ten, nie namyślając się długo, spróbował pokonać Fabricio lobem, który nie miał jednak odpowiedniej wysokości i portero Deportivo wyłapał futbolówkę.

Do wyrównania goście doprowadzili w 76. minucie. Strzał Oriola Riery tuż przed linią pola karnego zatrzymał ręką Mathieu. Do rzutu wolnego ponownie podszedł Medunianin. Pierwsza próba trafiła w mur, poprawka również została zablokowana, ale już trzeci strzał - tym razem w wykonaniu Diogo Salomao - wylądował przy słupku, a bezradny Masip jedynie odprowadził piłkę wzrokiem. Dla Portugalczyka było to pierwsze i zarazem ostatnie trafienie w tym sezonie.

Blaugrana po golu wyrównującym nie rzuciła się do zmasowanego ataku. Goście natomiast, mając korzystny wynik, cofnęli się całą drużyną za linię 30 metrów i w każdej możliwej sytuacji "kradli" cenne sekundy. W 88.minucie pomógł im w tym... Xavi, który schodząc z boiska uściskał się z większością zawodników Deportivo. Moment zmiany najwspanialszego rozgrywającego, jakiego kiedykolwiek nosiła Matka Ziemia, towarzyszący jej akompaniament braw tysięcy kibiców i litry łez wylane przez wszystkich Cules z pewnością przyćmiły cały mecz. O wyniku można zapomnieć, lecz o Xavim i jego pożegnaniu z La Liga z pewnością nie.

Wynik, mimo strzałów Neymara z dystansu i kiksu w dogodnej sytuacji Adriano, nie uległ już zmianie. A po ostatnim gwizdku - co niespotykane - obie drużyny mogły szaleć z radości. 

Piękny, aczkolwiek szalony i zakręcony sezon ligowy dobiegł końca. Przed nami jeszcze dwa finały, w których na pewno zobaczymy inną Barcelonę, zarówno personalnie, jak i mentalnie. Pierwszy akcent wieńczący sezon za nami. Oby dwa pozostałe przyniosły równie dużo pozytywnych emocji. Gracies Xavi!



Transmisja z fiesty

23.05.2015 20:36, autor: chuck29, źródło: własne
Głosować mogą tylko użytkownicy z 1 gwiazdką.

Oceny zawodników

Powiązane newsy

Mecze


Real Madrid

Barcelona
2 : 0
Superpuchar Hiszpanii
Santiago Bernabéu - 23:00 16-08-2017

Barcelona

Real Betis
2 : 0
La Liga
Camp Nou - 20:15 20-08-2017

Alavés

Barcelona
0 : 2
La Liga
Mendizorrotza Stadium - 18:15 26-08-2017

Barcelona

Espanyol
5 : 0
La Liga
Camp Nou - 20:45 09-09-2017

Barcelona

Juventus
3 : 0
Champions League
Camp Nou - 20:45 12-09-2017

Getafe

Barcelona
1 : 2
La Liga
Coliseum Alfonso Pérez - 16:15 16-09-2017

Barcelona

Eibar
6 : 1
La Liga
Camp Nou - 22:00 19-09-2017

Girona

Barcelona
- : -
La Liga
Estadi Montilivi - 20:45 23-09-2017

Sporting Lizbona

Barcelona
- : -
Champions League
Estádio José Alvalade - 20:45 27-09-2017

Barcelona

Las Palmas
- : -
La Liga
Camp Nou - 16:15 01-10-2017

Atletico Madrid

Barcelona
- : -
La Liga
Wanda Metropolitano - 20:45 14-10-2017

Barcelona

Olympiakos Pireus
- : -
Champions League
Camp Nou - 20:45 18-10-2017

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 5 5 0 0 17 2 15
2 Sevilla 5 4 1 0 7 1 13
3 Atletico Madrid 5 3 2 0 10 4 11
4 Valencia 5 2 3 0 9 3 9
5 Levante 5 2 3 0 8 4 9
6 Real Sociedad 5 3 0 2 11 10 9
7 Real Betis 5 3 0 2 6 7 9
8 Real Madrid 5 2 2 1 9 5 8
9 Villarreal 5 2 1 2 6 5 7
10 Athletic Bilbao 5 2 1 2 4 3 7
11 Leganes 5 2 1 2 3 3 7
12 Las Palmas 5 2 0 3 5 8 6
13 Eibar 5 2 0 3 3 10 6
14 Getafe 5 1 2 2 4 5 5
15 Girona 5 1 2 2 3 5 5
16 Espanyol 5 1 2 2 3 8 5
17 Celta Vigo 5 1 1 3 6 8 4
18 Deportivo La Coruna 5 1 1 3 6 11 4
19 Alaves 5 0 0 5 0 8 0
20 Malaga 5 0 0 5 1 11 0

Ostatnie komentarze