• 867
< >

Podciąć skrzydła Nietoperzom

Jeżeli odzczuwacie skutki mroźnej zimy, wystarczy usiąść przed telewizorem w czwartkowy wieczór by rozgrzać się do czerwoności. Barcelona spróbuje obronić skromną przewagę z pierwszego meczu i piąty raz z rzędu awansować do finału Copa del Rey. Z drugiej strony, Valencia marzy o pierwszym finale od 2008 roku (wywalczonym po dwumeczu z Barcą) i ósmym zwycięstwie w tych rozgrywkach (to byłby też pierwszy puchar dla "Nietoperzy" od 10 lat). W finale czeka już Sevilla (17 finałów różnych rozgrywek w 12 lat!), a rozstrzygnięcia drugiego półfinału rozpoczną się na Estadio Mestalla o 21:30.

Andres Iniesta i Leo Messi zdobyli w barwach FC Barcelony 30 trofeów (o ile liczyć Messiemu ligę w sezonie 04/05). Iniesta ma ponadto w dorobku dwukrotne złoto Mistrzostw Europy i wygrane Mistrzostwa Świata i z 33 pucharami zajmuje 4 miejsce w historycznej klasyfikacji najbardziej utytułowanych piłkarzy. Więcej wygrali tylko Giggs (35), Maxwell (36, zakończył karierę w zeszłym roku) i Dani Alves (36 i z pewnością dorzuci kilka pucharów w tym roku w barwach PSG). Messi pomimo relatywnie młodego wieku już jest w pierwszej dziesiątce i niewykluczone, że przed końcem kariery przebije nieprawdopodobną barierę 40 pucharów. Do tego potrzebne są jednak kolejne sukcesy. W lidze hiszpańskiej sytuacja Barcelony jest komfortowa, a w Pucharze Króla do wygranej pozostały dwa mecze - rewanż z Valencią i finał z Sevillą (prawdopodobnie na Wanda Metropolitano w Madrycie). Ewentualny awans Blaugrany do finału będzie oznaczał, że "Duma Katalonii" z Sevillą zagra również w sierpniowym Superpucharze Hiszpanii (o ile tylko w lidze hiszpańskiej nie wydarzy się nic niesamowitego). Niebawem wznawia również rozgrywki Liga Mistrzów, której wygranie daje oczywiście możliwość gry o Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata.

Najpierw jednak skupmy się na krajowym podwórku. Valencia przyjechała przed tygodniem na Camp Nou osłabiona, cały mecz się broniła i przegrała jedynie 1:0 (główka Suareza po podaniu Messiego). Teoretycznie to dobry rezultat, choć "Los Che" nie wygrali u siebie z Blaugraną od... 10 lat. W marcu 2008 roku było 3:2 w półfinale Copa del Rey - Valencia prowadziła do przerwy 2:0, kontaktowego gola w 72 minucie zdobył Henry, minutę później odpowiedział Mata, w 80 minucie dystans zmniejszył Eto'o, ale to Valencia cieszyła się z awansu po 1:1 w pierwszym meczu. Później mieliśmy aż 8 remisów i 4 zwycięstwa Barcelony, zawsze skromne, jednobramkowe. Ostatni mecz na tym stadionie w listopadzie 2017 roku zakończył się, jak pamiętamy, wielkim skandalem, gdy sędzia nie uznał bramki strzelonej przez Messiego. Remis w końcówce musiał ratować Alba, oczywiście z podania Leo, który króluje w tym sezonie zarówno jeśli chodzi o bramki (27 we wszystkich rozgrywkach) jak i asysty (13). Leo ma jakikolwiek udział w bramce strzelonej przez Barcelonę co 58 minut swojej gry! W dodatku jest już dziewiątym najlepszym strzelcem w historii Pucharu Króla (zaledwie dwa trafienia dzielą go do szóstego miejsca, pięć bramek do piątej pozycji).

Messi nie grał pełnego meczu na wodzie w niedzielę, więc z pewnością zobaczymy go od pierwszej minuty w czwartek. Obok niego w ataku wyjdą Suarez i prawdopodobnie Coutinho. W pomocy spodziewajmy się Busquetsa, Rakiticia i Paulinho, a swoje na pewno zagra Iniesta, lecz nie wiadomo czy od pierwszej minuty czy dopiero w drugiej połowie. Po bokach obrony nie powinno zabraknąć Sergiego Roberto i Alby, a jedyny problem Ernesto Valverde dotyczy obsady środka defensywy. Kontuzjowany jest Vermaelen (wraca niebawem), a problemy z kolanem ma Pique. Partnerem Umtitiego może być zatem Yerry Mina, dla którego byłby to debiut w bordowo-granatowej koszulce. Na bramce stanie oczywiście Cillessen (tylko dwie stracone bramki w 8 meczach w tym sezonie). Luis Suarez i Umtiti muszą uważać na żółtą kartkę, gdyż wyeliminuje ich ona z ewentualnego finału. Valencia wszystko ostatnio przegrywa (w niedzielę 1:0 w Madrycie z Atletico), ale na ten mecz wyjdzie potrójnie zmotywowana i z wiarą w remontadę.

Barcelona na pewno nie może bronić skromnej zaliczki. Trzeba szukać gola by zamknąć dwumecz. Miejmy nadzieję, że tym razem arbiter nie popsuje widowiska. Oby też obyło się bez żadnych urazów. To ostatni ciężki mecz przed wyjazdem do Londynu, a mecz z Chelsea już za 12 dni. Nic tak nie podniesie ducha w szatni Blaugrany jak kolejny wygrany pojedynek i jeszcze jeden finał.

Valencia CF - FC Barcelona, Estadio Mestalla, 08.02.2018 godz.21:30

Sędziuje: Undiano Mallenco

08.02.2018 10:23, autor: pioteer, źródło: własne

Powiązane newsy

Mecze


Sevilla FC

Barcelona
0 : 5
Copa del Rey
Wanda Metropolitano - 21:30 21-04-2018

Deportivo La Coruna

Barcelona
2 : 4
La Liga
El Riazor - 20:45 29-04-2018

Barcelona

Real Madrid
2 : 2
La Liga
Camp Nou - 20:45 06-05-2018

Barcelona

Villarreal
5 : 1
La Liga
Camp Nou - 20:00 09-05-2018

Levante

Barcelona
5 : 4
La Liga
Ciutat de Valencia - 20:45 13-05-2018

Mamelodi Sundowns FC

Barcelona
1 : 3
Mecz towarzyski
FNB Stadium - 18:15 16-05-2018

Barcelona

Real Sociedad
1 : 0
La Liga
Camp Nou - 20:45 20-05-2018

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 38 28 9 1 99 29 93
2 Atletico Madrid 38 23 10 5 58 22 79
3 Real Madrid 38 22 10 6 94 44 76
4 Valencia 38 22 7 9 65 38 73
5 Villarreal 38 18 7 13 57 50 61
6 Real Betis 38 18 6 14 60 61 60
7 Sevilla 38 17 7 14 49 58 58
8 Getafe 38 15 10 13 42 33 55
9 Eibar 38 14 9 15 44 50 51
10 Girona 38 14 9 15 50 59 51
11 Espanyol 38 12 13 13 36 42 49
12 Celta Vigo 38 13 10 15 59 60 49
13 Real Sociedad 38 14 7 17 66 59 49
14 Alaves 38 15 2 21 40 50 47
15 Levante 38 11 13 14 44 58 46
16 Athletic Bilbao 38 10 13 15 41 49 43
17 Leganes 38 12 7 19 34 51 43
18 Deportivo La Coruna 38 6 11 21 38 76 29
19 Las Palmas 38 5 7 26 24 74 22
20 Malaga 38 5 5 28 24 61 20

Ostatnie komentarze