• 285
< >

Bartomeu: La Liga to dla nas priorytet każdego roku

Josep Maria Bartomeu udzielił wywiadu dla angielskiego The Times. Prezydent FC Barcelony poruszył w nim między innymi kwestię możliwego transferu Paula Pogby, o którym ostatnio mówi się w mediach. 

- Hasło więcej niż klub nie oznacza, że nie jesteśmy komercyjni. Oznacza to, że nie skupiamy się tylko na piłce nożnej. Jako klub mamy wiele obowiązków społecznych. Jesteśmy katalońskim klubem. Reprezentujemy Katalonię. Pokazujemy ludziom nasz język, naszą kulturę, naszą historię i oczywiście nasz futbol – ale nie tylko. Mamy także koszykówkę, piłkę ręczną, futsal, hokej na rolkach. Mamy teraz także bardzo dobrą żeńską drużynę piłkarską. Zajmujemy się wieloma społecznymi projektami na całym świecie.

- Nie jesteśmy spółką akcyjną. Jesteśmy stowarzyszeniem, które należy do 145 tysięcy socios. Większość ważnych decyzji jest podejmowana przez nich w drodze referendum. Wiemy, że musimy podejmować przemyślane decyzje, ale kierujemy się także naszym sercem. To jest najlepsze rozwiązanie.

- W wielu innych klubach kibice i właściciele nie mają takich samych interesów. We Włoszech, w Niemczech, w Anglii i Francji, a także w Hiszpanii, widzimy coraz więcej klubów, które są sprzedawane, czasem wielkim korporacjom, czasem milionerom a czasami państwom. Tak jak jest w przypadku Paris Saint-Germain, które należy do Kataru, czy Manchesteru City, które należy do Abu Zabi. Musimy być w stanie konkurować z takimi klubami. Musimy być przygotowani na tę nową erę futbolu, która rozpoczyna się właśnie w Europie.

- Aktualnie, w niektórych rozgrywkach – i w niektórych meczach na krajowym poziomie, a nawet w Lidze Mistrzów – są mecze, które nie są wystarczająco interesujące dla wielu kibiców. Spójrzmy na Ligę Mistrzów. Kiedy jesteśmy na samym początku etapu pucharowego, mamy już najlepsze zespoły w Europie. To niesamowite, ile osób ogląda te spotkania. Dlaczego pewnego nie dnia nie moglibyśmy stworzyć nowego formatu Ligi Mistrzów, która byłaby czymś w rodzaju europejskiej superligi? Tutaj jest jednak wiele pracy o wykonania, ponieważ w krajowych ligach jest wiele spotkań, a nie możemy zwiększyć liczby meczów ze względu na piłkarzy. Musimy o nich zadbać, bo to prawdziwi artyści. Oni nie powinni grać więcej meczów niż teraz, ale dlaczego w przyszłości nie mielibyśmy stworzyć czegoś podobnego do europejskiej superligi? La Liga nie chce zmniejszyć liczby spotkań, ale jest to coś, co nadejdzie, ponieważ takie będzie żądanie kibiców.

- La Liga chce promować swoją markę, więc dla mnie jest to bardzo jasne, że chcą, abyśmy zagrali z Gironą w Miami. USA to szybko rozwijający się rynek piłkarski i celem ligi są lepsze kontrakty za prawa telewizyjne i nowi sponsorzy. Właśnie dlatego chcą zagrać akurat tam. Korzyści i dochody z tego powodu poniosą nie tylko te dwa kluby, ale także cała La Liga. Jeśli wszystkie inne podmioty się zgodzą, zagramy tam to spotkanie. Jeśli nie, nie będzie tego meczu w Miami. Musi być porozumienie między wszystkimi stronami. Jeśli go nie będzie, nie będziemy tam grali.

- Każdego dnia futbol jest bardziej globalny. Fani w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Chinach czy na Bliskim Wschodzie płacą dużo pieniędzy za oglądanie meczów w telewizji. Dlaczego nie dać im możliwości, aby od czasu do czasu, mogli zobaczyć go na żywo? Możemy grać za granicą nasze wyjazdowe spotkania, jeśli tak zdecyduje La Liga, ale mecze, które mamy u siebie, będziemy grać u siebie.

- Inne kluby wolą grać na wyjeździe zamiast u siebie. O ile mi wiadomo, Girona zaoferowała swoim kibiciom pewne korzyści z powodu udania się do Florydy. Istnieją jednak inne zalety takiego rozwiązania. Powtarzam jednak, że nigdy nie zaakceptuje grania meczu u siebie poza Camp Nou. Koncepcja naszego klubu jest zupełnie inna. Nasi właściciele są także kibicami tego klubu.

- Pierwszym i najważniejszym celem dla nas każdego roku jest La Liga. Liga Mistrzów oczywiście także jest naszym celem, ale uważamy, że jeśli dobrze gramy w La Liga, to jesteśmy w stanie grać dobrze również w innych rozgrywkach. W minionym sezonie przegraliśmy tylko raz w lidze [przeciwko Levante], raz w Copa del Rey [przeciwko Espanyolowi] i raz w Lidze Mistrzów [przeciwko Romie, która przeszła dalej ze względu na bramki zdobyte na wyjeździe]. Wygraliśmy ligę, wygraliśmy puchar, ale nie zdobyliśmy Ligi Mistrzów. Mieliśmy bardzo dobry sezon. Wygraliśmy ligę mając dużą przewagę nad drugim zespołem.

- Czytałem te plotki. Nie tylko o Pogbie, ale także o innych piłkarzach. Większość klubów nie chce sprzedawać swoich piłkarzy. Chcą się rozwijać. Biznesem nie jest już sprzedawanie piłkarzy i dostawanie za nich pieniędzy. W piłce nożnej musisz wygrywać, aby generować fundusze. Poza tym, nie lubię mówić o zawodnikach innych zespołów.

- Kiedy usłyszysz od agentów, że dany gracz jest na rynku transferowym – i nie mówię tylko o Pogbie, ale ogólnie o każdym innym zawodniku – czasami dzwonię do dyrektora generalnego tego klubu i pytam, czy to prawda, że zamierzają go sprzedać. Jeśli powiedzą, że tak, wtedy kontaktuje się z naszym sekretariatem technicznym. Zazwyczaj odpowiadają przecząco i na tym wszystko się kończy.

- Myślę, że Messi zostanie z nami na dłużej. On nie chce odejść. Zawsze mówimy mu, że może być człowiekiem jednego klubu. To także jego projekt. Nasz projekt nie polega na sprzedaży naszych najlepszych zawodników, ale wręcz przeciwnie. Musimy przyciągać nowych graczy z talentem, aby odnieść większy sukces, być bardziej globalnym i dać więcej radości kibicom. Właśnie to robimy.

- Pep Guardiola? To geniusz. On wie, że drzwi dla niego tutaj zawsze będą stały otworem. Czytałem kilka dni temu, że planuje w przyszłości tutaj wrócić, i być może zatroszczyć się o La Masię. Myślę, że to dobra wiadomość dla nas wszystkich. Kiedy powiedział nam, że chce odejść w 2012 roku, zaproponowaliśmy mu pracę z La Masią. Wolał wtedy zrobić sobie przerwę. Powiedział, że czuje się zmęczony i potrzebuje odpoczynku. To jest coś, co przytrafia się każdemu z nas, szczególnie gdy ciężko pracujemy mając na sobie tak dużą presję i odpowiedzialność. Rozmawialiśmy z nim kilka razy. Próbowaliśmy go przekonać, ale on mówił – nie, to jest mój ostatni sezon. Graliśmy z Chelsea w półfinale Ligi Mistrzów i myśleliśmy, że to czas, aby zagrać w kolejnym finale. Nie mieliśmy wtedy szczęścia i to Chelsea przeszła dalej. Powiedzieliśmy potem – okej, to jest moment, kiedy możemy to ogłosić oficjalnie. Nigdy nie mówiliśmy mu, że ma odejść z klubu. Mógłby wrócić do nas w przyszłości. Dlaczego nie?

01.10.2018 14:03, autor: lance, źródło: The Times

Powiązane newsy

Mecze


Sevilla

Barcelona
2 : 0
Copa del Rey
Ramon Sanchez Pizjuan - 21:30 23-01-2019

Girona

Barcelona
0 : 2
La Liga
Estadi Montilivi - 16:15 27-01-2019

Barcelona

Sevilla
6 : 1
Copa del Rey
Camp Nou - 21:30 30-01-2019

Barcelona

Valencia
2 : 2
La Liga
Camp Nou - 18:30 02-02-2019

Barcelona

Real Madrid
1 : 1
Copa del Rey
Camp Nou - 21:00 06-02-2019

Athletic Bilbao

Barcelona
0 : 0
La Liga
San Mamés - 20:45 10-02-2019

Barcelona

Valladolid
1 : 0
La Liga
Camp Nou - 20:45 16-02-2019

Olympique Lyon

Barcelona
- : -
Champions League
Groupama Stadium - 21:00 19-02-2019

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 24 16 6 2 61 23 54
2 Atlético 24 13 8 3 34 17 47
3 R. Madrid 24 14 3 7 41 29 45
4 Sevilla 24 10 7 7 38 28 37
5 Getafe 24 9 9 6 30 21 36
6 Alavés 24 10 6 8 25 28 36
7 R. Sociedad 24 9 7 8 30 25 34
8 Betis 24 9 6 9 27 30 33
9 Valencia 24 6 14 4 24 20 32
10 Eibar 24 7 10 7 33 34 31
11 Athletic 24 6 12 6 24 28 30
12 Levante 24 8 6 10 36 43 30
13 Leganés 24 7 8 9 25 30 29
14 Espanyol 24 8 5 11 27 37 29
15 Girona 24 6 9 9 25 34 27
16 Valladolid 24 6 8 10 19 29 26
17 Celta 24 6 6 12 36 43 24
18 Villarreal 24 4 11 9 26 31 23
19 Rayo 24 6 5 13 27 41 23
20 Huesca 24 4 6 14 23 40 18

Ostatnie komentarze