Ulubione komenarze

holiveira

333 BO punkty

Komentarze

Statystyki

Liczba komentarzy: 994
Znaków na komentarz (≈): 530
Skomentowanych newsów: 237
Rozdanych plusów: 234
Rozdanych minusów: 140
Napisanych newsów: 0

Najlepsze komentarze

+28 Jako że dyskusja toczy się pod tym newsem, chciałbym się w tym miejscu podzielić moją skromną opinią na temat Ivana Rakiticia.

Otóż odnoszę wrażenie, że nie jest on na tym zacnym forum doceniany w należytym stopniu. Moim zdaniem kombinacja piłkarskiej inteligencji, pracowitości, techniki, walorów fizycznych i, last but not least, charakterologicznych, jakie daje tej drużynie Ivan ma nieoszacowaną wartość. Warto by zauważyć, iż to właśnie Chorwat jest absolutnie kluczową postacią w tej dość znaczącej transformacji stylu gry Barcy z pepowego czysto pozycyjnego, zafiksowanego na posiadaniu na luchowy bardziej bezpośredni i elastyczny.

Tę zmianę próbował, dość nieudolnie zresztą, wprowadzać już Martino. Poza tym, że nie posiadał on ataku o takiej wartości, jaką zapewnie dzisiaj ta formacja, zamiast Rakiticia miał takiego ananasa jak nasz uroczy miś kolorowy Cesc. Czysto piłkarsko obaj panowie prezentują poziom dość zbliżony, ale na ich przykładzie można dość dobitnie wykazać, jak wielką rolę w piłce odgrywa inteligencja, charakter i chęć do ciężkiej pracy. Ileż razy mieliśmy wątpliwą przyjemność oglądać Fabregasa zagubionego na boisku niczym dziecko we mgle, człapiącego sobie bez większego pomyślunku. Gdy ogląda się natomiast grę Chorwata można odnieść wrażenie, że zawsze znajduje się w tym miejscu, w którym powinien się był znajdować. Nikt także nie wyobraża sobie Cesca wracającego sprintem przez 3/4 boiska za kontrą rywala, co w przypadku Ivana nie jest niczym niezwykłym. A charakter? Rakitić przyszedł do Barcy jako gwiazda ligi, w Sevilli wszystko tak po prawdzie zaczynało się i kończyło na nim, a grał na dziesiątce, co nie przeszkodziło mu zaakceptować mniej eksponowanej roli w nowej drużynie i nie skarżyć się na grę na innej pozycji.

Wydaje mi się, że wszyscy ci, którzy spodziewają się, że Roberto czy Arda odbiorą miejsce Rakiticiowi w once de gali po prostu się mylą. W obecnym stanie rzeczy takie działanie Enrique byłoby raczej pozbawione celowości, a na najważniejsze mecze w jedenastce będzie wychodził właśnie Ivan. Odnoszę też subiektywne, siłą rzeczy, wrażenie, że Chorwat jest bardzo ceniony i szanowany przez pozostałych naszych piłkarzy, łącznie z tymi najważniejszymi, co wnoszę z niektórych obrazków z boiska. Potwierdzeniem tej tezy mógłby być fakt, iż Neymar oddał na niego swój głos w plebiscycie na Złotego Balona.
26-01-2016 14:10 w Marquinhos chce do Barçy
+10
Gdzie staram się błyszczeć? To Ty na każdym kroku odsyłasz do podręczników, rzucasz nazwami, czekałam nawet na klasyfikację ICD 10. Czasem warto porozmawiać normalnie, racjonalnie i nie chwalić się, co się studiuje.
Rozmowa była o depresji i o tym, czy na depresję wpływa brak słońca zimą. Powiedziałam, jakie jest moje zdanie, Ty zacząłeś mówić o zupełnie innych chorobach. W czym jest problem?[/cytat]

O czym Ty mówisz? O jakich innych chorobach zacząłem rzekomo pisać? Kolega Tomasinho stwierdził, że kolega Fajczak pisze cytuję: 'bzdury', więc pozwoliłem sobie się z nim nie zgodzić, ale musiałaś wkroczyć Ty i wtrącić swoje trzy grosze. Epizod depresyjny to epizod depresyjny, niezależnie od tego, czy za pierwotną przyczynę uznamy brak słońca czy śmierć połowy rodziny w wypadku samochodowym. Jak miałem nie rzucać nazwami skoro chciałem nazwać to, co próbował wyrazić kolega Fajczak? Problem tkwi w Twoim zacietrzewieniu, przynajmniej według mnie. A to, czy się czymkolwiek 'popisuję' pozostawiam do oceny również innym, nie tylko Tobie. 05-02-2016 17:20 w Neymar kończy 24 lata!
+9 Trener Zidane wpadł do Barcelony, by dowiedzieć się, w czym tkwi tajemnica sukcesu trenera Enrique. Dżentelmen Lucho bawi gościa rozmową. Nagle Zizou pyta:
-Jak ty to robisz, że oni wszyscy tak ładnie myślą będąc na boisku. Bo wiesz, u mnie Cristiano, Marcelo... Szkoda gadać.
-To proste. Zadaję im zagadki, to stymuluje myślenie. Lio słuchaj. Kto to jest: syn twojego ojca, ale nie twój brat?
-To już robi się za łatwe. Pewnie, że to ja.
Zidane wrócił cały podekscytowany do Madrytu i od razu postanowił wypróbować tę rewolucyjną metodę. Na pierwszy ogień idzie Cris.
-Cristiano, kto to jest: syn twojego ojca, ale nie twój brat?
-Trenerze, to trudne. Proszę o czas do namysłu.
Sympatyczny Portugalczyk udał się ukradkiem po pomoc do Marcelo:
-Słuchaj, kto to jest: syn twojego ojca, ale nie twój brat?
-Proste. To ja.
Cristiano mając odpowiedź wraca do mistera ZZ.
-I jak, Cris? Wymyśliłeś.
-No pewnie. Chodzi o Marcelo.
-Ty idioto. To takie proste. Przecież to Messi. 23-02-2016 12:17 w London calling

Najgorszy komentarz

-4 Odważniaczku co to się ze mną nie zgadzasz, pokażże się. Chętnie z tobą podyskutuję, ale musisz wykazać to absolutne minimum odwagi, którego wymaga wyrażenie swojej opinii anonimowo w internecie. 14-08-2017 13:17 w Real o krok od Superpucharu