• 238

Skrót meczu!


Sevilla
1 : 4
Barcelona
La Liga   Ramon Sanchez Pizjuan - 21:00 09-02-2014

Bestia się obudziła

Pomimo przedmeczowych nerwów, Barcelonie udało się dziś na wyjeździe pokonać Sevillę 4:1. Wynik zdecydowanie nie odzwierciedla wyrównanego meczu; Duma Katalonii była po prostu druzyną skuteczniejszą i bardziej dojrzałą. Nie zmienia to jednak faktu, że Barça po tygodniu wraca na (swoje miejsce) szczyt tabeli. Zacznijmy jednak od początku.

 

Równo o 21:00 rozpoczęło się spotkanie Barcelony z Sevillą. Na stadionie andaluzyjskiego zespołu nie było tłumów, można było znaleźć wiele miejsc na trybunach, jednak i tym razem głównym powodem tak słabej frekwencji była pogoda. W - zazwyczaj słonecznym - mieście były dziś kosmiczne ulewy, wiał bardzo silny wiatr; na całe szczęście jednak przed meczem warunki się poprawiły i spotkanie mogło zostać rozegrane bez żadnych problemów. System drenażu zadziałał, choć - co oczywiste przy takich opadach - na boisku i tak było sporo wody.

 

Pierwsze minuty spotkania przebiegały w dość spokojnym tempie. Żadna ze stron nie zdołała stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki, choć niewielką przewagę mieli gospodarze, którzy wydawali się lepiej odnaleźć w ciężkich warunkach spotkania. Gracze Dumy Katalonii starali się rozgrywać piłkę po ziemi, kombinacyjnie, jednak ta nie leciała tak, jak oczekiwali tego Xavi, Messi czy Iniesta. Przewaga Sevilli rosła z minuty na minutę, aż w końcu w 15. minucie gospodarze dopięli swego. Na skrzydle 'wiatrak' z Piqué zrobił znajdujący się w fantastycznej formie Ivan Rakitić, Chorwat wymienił w polu karnym piłkę z Baccą, odegrał ją na przedpole, skąd w końcu przejął ją Alberto Moreno. Hiszpan mocno uderzył z szesnastu metrów, futbolówka odbiła się od Marca Bartry i wpadła obok zdezorientowanego Victora Valdésa. 0:1!

 

Bramka dla Sevilli nie zmieniła niczego w obrazie meczu. Gospodarze dalej czuli się bardzo pewnie. W 19. minucie Alex Song brutalnie zaatakował Ivana Rakiticia i obejrzał za faul żółtą kartkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego obrońcy Dumy Katalonii zachowali się po prostu fatalnie i zostawili samego Carlosa Baccę na piątym metrze, jednak uderzenie głową Kolumbijczyka trafiło tylko w słupek. Uff.

 

W 27. minucie meczu po raz pierwszy na bramkę Sevilli strzał oddali piłkarze Barçy. Z około 18. metrów na bramkę gospodarzy strzelał balona przyjaźni wypuścił Xavi i golkiper Sevilli nawet nie musiał się wysilać, aby złapac tę futbolówkę. Po prawej stronie kilometry wolnego miejsca miał Montoya. Kilkanaście sekund później młody obrońca Barçy dostał jednak piłkę na prawym skrzydle, dośrodkował w pole karne, jednak nieczysto uderzył Alexis. Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić dosłownie chwilę później, gdy z kontrą popędzili piłkarze Sevilli. Bacca dograł piłkę do Rakiticia, który mógł posłać ją dalej, ale - na całe szczęście - zdecydował się na niecelny strzał.

 

Z biegiem czasu kontrolę nad meczem przejęła Barcelona, która zaczęła sobie tworzyć sytuacje podbramkowe. W 33. minucie Pareja brutalnie sfaulował Leo Messiego, to powinna być przynajmniej żółta kartka, jednak arbiter postanowił oszczędzić zawodnika Sevilli. Po chwili Argentyńczyk fantastycznie dośrodkował z rzutu wolnego. Piłka dotarła do znajdującego się na spalonym Alexisa Sáncheza, który pewnym strzałem głową pokonał Beto. 1:1! Chwilę później kapitalną interwencją popisał się Marc Bartra, który naprawił błąd Piqué i dosłownie w ostatniej chwili zatrzymał piłkę lecącą do Bakki. W 43. minucie po raz kolejny kibice Barçy mogli dostać zawału serca po tym, jak z rzutu wolnego znów dośrodkował Rakitić, jednak wszystko skończyło się dobrze.

 

Chwilę później zdarzyło się coś niesamowitego - Barcelona wyprowadziła świetny kontratak. I efekty od razu były satysfakcjonujące. Na środku boiska z piłką minął się Fazio. Futbolówka trafiła do szarżującego lewym skrzydłem Adriano, który w okolicach 20. metra oddał ją Leo Messiemu. Napastnik Barçy delikatnie podbił sobie piłkę i kapitalnym, potężnym wolejem wyprowadził Dumę Katalonii na prowadzenie 2:1! Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę, a przemoczeni piłkarze udali się do szatni.

 

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Sevilli. W 50. minucie meczu (czysto?) piłkę od Montoyi zabrał Gameiro. Francuz stanął oko w oko z Valdésem, jednak nie wykorzystał tej fantastycznej okazji i posłał futbolówkę obok bramki. Chwilę później z prawej strony dośrodkowywał/strzelał Alexis, jednak minimalnie chybił. 

 

W 54. minucie Valdés uratował tyłek Barcelonie. Victor fantastycznie obronił zmierzające w okienko uderzenie Carlosa Bakki z 20. metrów, a po chwili udało mu się jeszcze wyciągnąć dobitkę Gameiro. Genialne interwencje bramkarza Barçy. W tym momencie gra gospodarzy wyglądała zdecydowanie lepiej od tej gości. Jednak zgodnie z powiedzeniem, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, chwilę później Barcelona podwyższyła prowadzenie. Barça ruszyła z kontrą, Iniesta mocno zagrał do środka, piłkę zgasił Leo Messi i delikatnym, technicznym uderzeniem wyprowadził Dumę Katalonii na prowadzenie 3:1! Dzięki tej bramce Leo ma już na swoim koncie 18 trafień przeciwko andaluzyjskiemu zespołowi, który w tabeli 'ulubionych' celów Argentyńczyka zrównał się z Realem. Przed nimi tylko Atlético (20). Messi ma już 226 goli w La Liga, jednego mniej niż Di Stéfano i 25 mniej od rekordu Zarry. A to wszystko w wieku 26 lat.

 

Obraz meczu bardzo się nie zmieniał. Barça starała się rozgrywać piłkę, niekiedy mocniej przyciskała Sevilla, a Duma Katalonii starała się skontrować. Warunki atmosferyczne na pewno nie pomagały piłkarzom w grze; boisko było bardzo mokre i tworzyło się sporo kałuż. W 70. minucie kolejne dośrodkowanie z rzutu wolnego Ivana Rakiticia i kolejne ogromne zagrożenie pod bramką Dumy Katalonii, jednak znów, szczęśliwie, udało się wybić futbolówkę poza boisko.

 

W 74. minucie Tata Martino przeprowadził pierwszą zmianę: Cesc zmienił Pedro, który rozegrał dziś - przynajmniej moim zdaniem - bardzo dobre spotkanie. Chwilę później Carlos Bacca po raz kolejny fantastycznie przedarł się jak tur przez obronę Barcelony, jednak nie zdołał pokonać Valdésa. Kolumbijczyk stanowił dziś niesamowite zagrożenie pod bramką Barçy. W 83. minucie piłkarze Barcelony niesamowicie długo wymieniali piłkę, aż w końcu piłka trafiła na 18. metr do Leo Messiego. Argentyńczyk wypatrzył wbiegającego Adriano, wystawił mu piłkę, jednak Brazylijczyk przeniósł futbolówkę nad bramką. Chwilę później Busquets zastąpił Xaviego.

 

Ostatnie chwile spotkania przebiegały bardzo spokojnie. Duma Katalonii przejęła pełną kontrolę nad meczem i spokojnie klepała sobie wokół bezradnych graczy gospodarzy. Swoją przewagę potwierdziła w 88. minucie meczu. Sevillę dobił wchodzący z ławki Cesc Fábregas. Hiszpan przejął dośrodkowanie Alexisa, spokojnie przyjął piłkę i delikatnym lobikiem pokonał Beto. 4:1! W ostatnich sekundach znowu genialną akcję wyprowadzili Leo Messi z Andrésem Iniestą, jednak sędzia - tym razem - odgwizdał wątpliwego spalonego.

 

Dzisiejsze spotkanie dało nam kilka odpowiedzi. Niekiedy fatalnymi interwencjami 'popisywali się' Gerard Piqué i Marc Bartra, bardzo słaby w 1. połowie był Alex Song, przeciętny także Xavi. Z drugiej strony, bardzo dobre spotkanie rozegrał Leo Messi, a wręcz fantastyczny był Andrés Iniesta. Hiszpan rozegrał dzisiaj genialne spotkanie i znów dał Tacie Martino powody do przyjemnego bólu głowy związanego z kłopotem bogactwa w pomocy.

 

Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Sevilli, Unai Emery, mówił o Messim, że "nie chciałby obudzić 'bestii'". Cóż - nie udało mu się.


Sevilla CF 1:4 FC Barcelona

Bramki:

1:0 Alberto Moreno 15'

1:1 Alexis Sánchez 34'

1:2 Leo Messi 44'

1:3 Leo Messi 56' 

1:4 Cesc Fábregas 88' 

 

Sevilla:

Beto; Diogo, Pareja, Fazio, Alberto Moreno; Iborra (63' Trochowski), Rakitic, Carriço, Vitolo (76' Samperio); Gameiro (63' Cheryshev), Bacca

Barcelona:

Valdés; Montoya, Piqué, Bartra, Adriano; Song, Xavi (82' Busquets), Iniesta; Alexis (89' Sergi Roberto), Messi, Pedro (73' Cesc)

09.02.2014 22:54, autor: cubetto, źródło: własne
Głosować mogą tylko użytkownicy posiadający 100 BO punktów.

Oceny zawodników

Powiązane newsy

Mecze


Athletic Bilbao

Barcelona
1 : 0
Copa del Rey
San Mamés - 21:00 06-02-2020

Real Betis

Barcelona
2 : 3
La Liga
Estadio Benito Villamarín - 21:00 09-02-2020

Barcelona

Getafe
2 : 1
La Liga
Camp Nou - 16:00 15-02-2020

Barcelona

Eibar
5 : 0
La Liga
Camp Nou - 16:00 22-02-2020

SSC Napoli

Barcelona
1 : 1
Champions League
Stadio San Paolo - 21:00 25-02-2020

Real Madrid

Barcelona
2 : 0
La Liga
Santiago Bernabéu - 21:00 01-03-2020

Barcelona

Real Sociedad
1 : 0
La Liga
Camp Nou - 18:30 07-03-2020

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 27 18 4 5 63 31 58
2 R. Madrid 27 16 8 3 49 19 56
3 Sevilla 27 13 8 6 39 29 47
4 R. Sociedad 27 14 4 9 45 33 46
5 Getafe 27 13 7 7 37 25 46
6 Atlético 27 11 12 4 31 21 45
7 Valencia 27 11 9 7 38 39 42
8 Villarreal 27 11 5 11 44 38 38
9 Granada 27 11 5 11 33 32 38
10 Athletic 27 9 10 8 29 23 37
11 Osasuna 27 8 10 9 34 38 34
12 Betis 27 8 9 10 38 43 33
13 Levante 27 10 3 14 32 40 33
14 Alavés 27 8 8 11 29 37 32
15 Valladolid 26 6 10 10 23 33 28
16 Eibar 27 7 6 14 27 41 27
17 Celta 26 5 10 11 22 34 25
18 Mallorca 27 7 4 16 28 44 25
19 Leganés 27 5 8 14 21 39 23
20 Espanyol 27 4 8 15 23 46 20

Ostatnie komentarze