Ulubione komenarze

SalowyMareczek

421 BO punktów

Komentarze

Statystyki

Liczba komentarzy: 1659
Znaków na komentarz (≈): 454
Skomentowanych newsów: 509
Rozdanych plusów: 636
Rozdanych minusów: 295
Napisanych newsów: 0

Najlepsze komentarze

+24 Dzisiaj otrzymałem najwspanialszy prezent urodzinowy od kochanej małżonki.
Na świat przyszła moja córka.
Obiecuję solennie wychowywać ją w bardowo-granatowej wierze i głębokiej, szczerej białej niewierze.


Musiałem się pochwalić. 09-04-2019 06:19 w Lista powołanych zawodników na mecz z Manchesterem United
+10 Mam wrażenie, że u nas zapanował ostatnio jakiś źle rozumiany political correctness lub jak kto woli - wersja soft: symetryzm.

Nie wypada chwalić naszych legend, bo wychodzi się na jednowymiarowego zaślepieńca.

O Guardioli, to już prawie strach cokolwiek dobrego powiedzieć, bo zaraz, że sekta, że kościół, że bożek, że wyznawcy...
Messi? Ok, ale powinien dać z siedemset bramek więcej, dwa razy tyle asyst i dwadzieścia pucharów.

W innych klubach legendarnych trenerów i piłkarzy otacza się czcią, a u nas ciągle każe się im coś udowadniać.
Trochę to przykre, zwłaszcza, że sami kibice Barcelony często darzą większym szacunkiem legendy innych klubów niż swoje własne.

I marnym pocieszeniem jest to, że w mierdzie jest pod tym kątem gorzej. 15-08-2019 23:55 w Barcelona negocjuje transfer Neymara (relacja live)
+8
czy to przypadek,że Pep poza wygrywaniem LM z Xavim,Iniestą i Messim innej nie dorzucił ?

bo mnie się nie wydaje,że to przypadek pamiętając jak rozmontował dosłownie Bayern.

można go śmiało nazwać katalońskim koniem trojańskim jak się wspomnie Bayern Juppa 2013 arcymocną drużynę nastawioną na pragamtyczne granie i to jak wyglądali po reformie Guardioli w europejskich pucharach w decydujących dwumeczach.zwłaszcza to 0-5 z mierdą grającą z konterki było majstersztykiem taktycznym.[/cytat]
Argument o niewygraniu LM w innym klubie jest prawie tak piękny, jak gadanie onetowych napinaczy, że "niech poprowadzi Piasta Gliwice, jak taki dobry".

LM częściej od Pepa wygrywało w całej historii tylko 3 trenerów - Paisley, Ancelotti i Zidane.
Trochę niewielu, jak na wieloletnią historię rozgrywek.
Paisley, to przypadek, któremu możesz słać podobne zarzuty, jak Guardioli. Triumfy w jednym klubie, po tym, jak fantastyczną drużynę zostawił mu w spadku Bill Shankly. I choć LFC byli wielkimi dominatorami europejskiej piłki, to między drugim a trzecim triumfem w Pucharze Europy minęło klika lat. Nikt nigdy nie wpadł na pomysł, żeby podważać jego triumfy w PE, bo nie powtórzył tego wyczynu w innym klubie.
Pepowi od samego początku zarzucano, że poza Barceloną nic nie osiągnie. Jak widać osiągnął i ciągle osiąga.

Ancelotti również miał świetną drużynę w Milanie, z którą zdobył dwie LM. I to nie rok po roku, co irracjonalnie wypomina się Guardioli.
Ponadto, czas Ancelottiego w Milanie był z kolei mało owocny w krajowych rozgrywkach.
Kolejny sukces w LM powtórzył w Realu dopiero 7 lat później. A w międzyczasie zaliczał europejskie wtopy w Chelsea i PSG - klubach, w których miał ogromne budżety i możliwości, co często wypominasz Pepowi w kontekście Bayernu czy teraz City.

O Zidanie nie będę pisał, bo szkoda mi palców.

Sir Alex Ferguson przez 27 lat trenowania Manchesteru, dorobił się tylu samo triumfów w LM, co Pep w 4 lata w Barcelonie!
A do tego między jedną a drugą wygraną w LM minęło 9 lat.
I też, jak na złość w jednym klubie.

Wynoszony tu pod niebiosa Juup Heynckes przez prawie 40 lat kariery trenerskiej też uciułał tyle, LM co ten nieszczęsny Guardiola. Odnosząc się do końcówki kariery Niemca (bo to do Bayernu się najczęściej wszyscy odwołują w jego kontekście), to gdy przychodził w 2011 sezon skończył z niczym. Czy to podważa jego umiejętności jako trenera?
Między pierwszym, a drugim sukcesem Heynckesa w LM minęło 15 lat, to dłużej niż wynosi cała kariera trenerska Pepa!
No, ale to Guardioli wypomina się, że nie zgarnął 3 (a najlepiej 4 LM) w 4 lata w Barcelonie.

Można by było wymieniać jeszcze wielu, ale nie widzę sensu.
Każdy ze wspomnianych był/jest wielkim trenerem. Każdy z nich też miał świetną drużynę, która była w swoim primie. Jedni otrzymali świetną ekipę w spadku po poprzednikach i modyfikowali to na swoją modłę, inni z kolei budowali wszystko od podstaw.
Każdy z nich wniósł swój wkład w rozwój drużyny, którą prowadził do sukcesów.
Jednak żadnego z nich nie podważa się tak, jak Pepa. To z niego robi się kogoś, kto ciągle coś musi udowadniać, kogoś u kogo wyszukuje się słabych punktów i to pomimo tego, że w liczbie pucharów jest w ścisłej czołówce.

W historii piłki były wielkie zespoły, o których mówiło się, że są skazane na sukces, a jednak patrząc na europejskie wyniki tych drużyn, zawsze 2-3 wygrane LM wydawały się barierą nie do przeskoczenia, a nawet do wyrównania. Warto zauważyć, że często sukcesy na arenie europejskiej okupione były (i są) gorszymi wynikami na arenie krajowej. O czym zresztą przekonali się wspomniani Heynckes w Realu czy Ancelotti w Milanie.
Zresztą wracając na nasze podwórko, sam fakt, że potrójną koronę udało się Barcelonie zdobyć pierwszy raz w historii dopiero w 110. rocznicę powstania dowodzi, jak ogromny to jest wyczyn, nawet dla takiej wielkiej drużyny, jak Barcelona.
Przy okazji, tym który nam to dał był właśnie Pep Guardiola.

Pep nie był nieomylny, jak każdy inny człowiek.
Nie musisz walczyć z tym mitem. 15-04-2019 15:13 w Punkt dla rezerwowych

Najgorszy komentarz

-4
rudobrody napisał/a
SalowyMareczek napisał/a rozwiń cytat

Oby to był zwiastun, że dociągnie do dwumeczu z PSG.

Ja to bym wolał, żeby mierda wykosiła psg, a z rubikiem na ławce to nierealne. 18-01-2018 23:37 w Gerard Piqué 2022!