Ulubione komenarze

kastalos

1774 BO punkty

Komentarze

Statystyki

Liczba komentarzy: 20231
Znaków na komentarz (≈): 238
Skomentowanych newsów: 3046
Rozdanych plusów: 65
Rozdanych minusów: 47
Napisanych newsów: 0

Najlepsze komentarze

+20 own goal ma więcej bramek niż CR7 23-09-2017 21:52 w Nowe derby
+14 Falki muszę cię zmartwić, ale jesteś jednym z głównych akcjonariuszy fanklubu Alexisa i z każdym postem tylko utwierdzasz mnie w tym przekonaniu:) z prostej przyczyny którą ci opisze, zamieniając się przez chwilę w ciebie i posługując się przy tym krótki cytatem twojej twórczości.

Twoim koronnym argumentem zajebistości Alexisa jest 38 oczek w kanadyjce, już sam ten fakt każe ci stawiać Alexisa przed sic! Henrym z trypletu, Ronaldinho, Messim, o Vijach i Pedrach nie wspominając. Po głębszej analizie i wykreśleniu wszystkich nazwisk wychodzi na to, że Alexis jest najlepszym boczny dekady, bo nikt takich statystyk nie trzaskał.

Gość według ciebie poskładał tych papierowych bohaterów lat dawnych jak origami, brutalnie ich weryfikując dlatego nie możesz się nadziwić, że w ogóle chodzą plotki o jego sprzedaży. Posunąłeś się nawet do stwierdzenia, że za czasów r10 Alexis kręciłby jeszcze więcej bramek, bo gra była otwarta...do tej pory się zgadza nie?

No to zmieniam się teraz w ciebie i zostaje fanbojem Cesca (trochę tam jestem, ale bez kosmosu jak w przypadku twojej twórczości)

Wchodze na tego tam, transfermarkta i widzę 41 w kanadyjce...pomocnik, łaaał ale kot nikt czegoś takie na świecie nie wykręcił, nawet Alexis grający w napadzie, choć zapewne #gdybynierka strzeliłby jakby zagrał te 3 mecze różnicy w porównaniu minut.

No to teraz staje w obronie Cesca przed hejterami...teraz twój cytat z przed miesiąca.

"Iniesta i Fabs to są analogicznie Dinho i Deco. Wciąż świetni zawodnicy, ale już bez tej iskry. Bez magii i bez chęci. Rewolucja, żeby miała ręce i nogi musi nieść ze sobą odrzuty. Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. Za duet Czesiu i Andrzej możemy kupić Vidala i Cavaniego, a na upartego pewnie nawet Suareza"

jak tak można? Fabregasa z statystykami których nie ma nawet najlepszy boczny dekady? 41 w kanadyjce nie miał od lat żaden pomocnik świata, takich statystyk nie miał nikt od dekady w Barcelonie (Xavi 800 minut więcej w 08/09, miał oczko mniej) nie miał żaden Vidal który ma przyjść w jego miejsce...

W tym momencie powinieneś chyba stwierdzić, że to chodzący Bóg zamiast go sprzedawać:) lepszy od Xaviego i Iniesty z trypletu, a w tamtych czasach miałby jeszcze więcej asyst, bo gra była otwarta, no nie:) lepszy od Deco, prawda Falki....

ja wyłączam twój tryb i stwierdzam, że w najlepszym wypadku to Fabregas mógłby być zmienikiem wielkiej dwójki z sezonu trypletu, a i od Deco nie był lepszy mimo mojej sympatii. A ty jak myślisz?

Chyba jednak podobnie skoro warto go poświęcić kosztem Vidala który w życiu takich statystyk mieć nie będzie.

Krótkie pytanie Falki jak to nazwać, skoro w dwóch analogicznych przypadkach twoje stanowisko się tak różni:) 20-05-2014 22:42 w Oficjalnie: Luis Enrique nowym trenerem Barcelony! Ter Stegen, fichado!
+12
wychodzi stara prawda piłkarska,że drużynę buduje się od tyłu.
trzeba znaleźć właśnie ten złoty środek i zaryglować przez środek bo odkąd odszedł Xavi mamy z tym problem.
musi być też ktoś kto obie formacje też harmonijnie połączy.

Valverde grywał ustawieniem 4-2-3-1 i z modyfikacjami chętnie przyjąłbym to w nadchodzącym sezonie.
nawet przy tych wykonawcach,których mamy na teraz.
przy okazji na takiej asekuracji zyskałyby boki obrony,zwłaszcza Alba ma potencjał by poszaleć a on jest elementem zaskoczenia w ataku.[/cytat]

słuchaj ja też bym bardzo chciał zobaczyć Barcelone jak za dawnych lat dominującą od pierwszej minuty w ataku pozycyjnym, z niewyobrażalnym pressingiem, trójkątami dzikimi wężami, ale w realiach dzisiejszego składu i kilku innych czynników jest to raczej utopia i musimy szukać innych rozwiązań.

Przede wszystkim środek pola, jeśli chcesz wrócić do tego co było kiedyś to trzeba mieć zawodników o niewyobrażalnym poziomie technicznym i..... generała tej formacji, kogoś jak Thiago czy Verratti który sam z miejsca podciąga poziom kompana w składzie. Mieliśmy mieć takiego, ale go nie ma.

Mamy za to w składzie mnóstwo żołnierzy, z czego najlepszy to kombatant, kilku to zwykłe mięso armatnie i z dwóch z kategorią "D" w papierach. O technice jak Kroos czy Madrić nie wspominam.

Wrzucając takiego Rakiticia z Roberto w buty Xaviego i Iniesty z lat poprzednich robimy im krzywde, bo oni się do tego nie nadają, mają inne walory i wygląda to po prostu karykaturalnie. To nie czasy Creusa z którym mogłeś siedzieć w okopie i drążyć tunele do Staliningradu aby w ostatecznym rozrachunku wyjść na tyły wroga. Oni tego nie potrafią.

Ich rola to wyjść z tego okopu i zapierdalać w pierwszej linii frontu. Nieustępliwie pruć do przodu nabijając na bagnet przeciwników eskortując przy tym jednego takiego majora z Argentyny:)

To jedna rzecz, a druga która z tego wynika, przenika się i z którą każdy trener musi się zmierzyć to Messi. Kim jest wiadomo, zadaniem nowego coacha jest tak ustawic zespół aby z Messiego "czerpać" jak najwięcej. W takim wypadku najlepiej byłoby powiedzieć mu - stój na prawym skrzydle i czekaj na podanie.....jednak to już chyba nigdy nie nastąpi. Gdy tak było zdobywaliśmy 2xtryplet. Balans.

Leo od najmłodszych lat ciągnie do środkowej strefy, było tak w czasach młodzieżowych jest tak i teraz. Messi uwielbia mieć wpływ na grę, mieć piłkę przy nodze. W jego książce był opis jak Ryj wystawiał go na prawym ataku i ten wkurwiony biegał przez 5 minut bez kontaktu z futbolówką. On chce być cały czas pod grą, pomagać w rozegraniu, rozrzucać piłkę. Na skrzydle nie ma aż tak wielkiego wpływu.

Znamienne jest przecież gdy w ostatnich sezonach gramy z poważnym rywalem, a nie plackami z Betisu czy Valladolid, że Messi operuje w okolicach środkowego koła, bo cała pomoc nie radzi sobie z rozegraniem i dostarczeniem mu futbolówki. Nieważne, że na planszy przedmeczowej był na prawym ataku, on i tak będzie operował dalej w środku pola.

No i tu pojawia się kolejny zgrzyt, Messi w środku=brak Messiego na skrzydle=pusta prawa strona. W czasach świetności Alvesa nie było jeszcze to tak widoczne, bo Brazylijczyk był zawodnikiem wybitnym który krył praktycznie całą flankę i potrafił siać spustoszenie w ataku jak i kasować w obronie. W ostatnim dziesięcioleciu chyba tylko Marcelo można by było z nim równać.

Konsekwencją tego wszystkiego było, że kiedy graliśmy z takim Juventusem czy Atletico w LM byliśmy czytani jak dzieci. Byliśmy bezradni, bezzębni. Rywale z łatwością przejmowali nasz środek pola przez co Messi operował hektary od bramki. Jak genialny by nie był Leo sam wiele nie wskóra gdy rywal skupiał się na jego wyłączeniu. Na tym wszystkim tracił najwięcej Suarez który odcięty od podań stawał się bezużyteczny, bo nikt nie potrafił dostarczyć mu piłki w obręb pola karnego.

Dodatkową bolączką był fakt, że przy Messim w środku, nasze ataki przeprowadzane były przez połowe-połowy. Gra toczyła się od środka do lewej strony, a po prawej stronie była wielka otchłań. Przy takiej grze linia obrony rywala mogła sobie grać maksymalnie wąsko, bo na prawej flance nie było nic. Nawet jak pojawił się Roberto to był odpuszczany, bo nie stanowił zagrożenia dryblingiem czy wrzutkami na Suareza. Sami sobie utrudnialiśmy grę, bo nawet jak Neymarowi udało się zgubić krycie to nic sensownego nie mógł zrobić przy takim zagęszczeniu pola.

No więc patrząc przez pryzmat tych faktów wyjście dla mnie było/jest następujące. Pomijąc takie oczywistości jak powrót morderczego pressingu czy asekuracje. Messi nie może cofać się tak głęboko, czyli odbiór piłki musi następować znacznie szybciej, aby Leo operował 30 metrów przed bramką, a nie w kole środkowym. Musi mieć stado pitbulli za plecami od czarnej roboty, aby na końcu wychodził on cały na biało. druga sprawa to symetria na bokach ataku. Tu nie ma zmiłuj się, na lewym i prawym ataku musi być potwór nawijący obrońców jak spagetti.

Był Henry i Messi, Był Villa i Pedro teraz też ktoś musi być. Chodzi przede wszystkim aby w ataku z każdego sektora boiska szło zagrożenie i linia obrony była maksymalnie rozciągnięta. Wtedy taki Leoś może faszerować Suareza piłkami do bólu przy wolnych połaciach murawy.

Dlatego przed okienkiem wydawało mi się, że przejście na ulubione Valverdowe ustawienie będzie najlepszym wyjściem i rozwiązaniem większości bolączek, choć tak dalekim od
barcelońskiego kanonu. Potem jednak omamili mnie wizją Verrattiego i powrotem "lat dawnych", że czuje się w kurwe oszukany, tak brakiem nowego generała jak i dotychczasowego pomysłu Ernesto na nową ere Barcelony. 10-08-2017 21:55 w Dortmund odrzuca ofertę za Dembele

Najgorszy komentarz

-5 Myślałem, że podejdzie do tego ambitnej i dzwignie United ale jak widać woli latwiejsza i bezpieczniejsza drogę.. Jego wybór ale daleko tu do miana wizjonera. Za dwa lata weźmie Psg i okrzyknie się krolem swiata 01-02-2016 18:45 w Szalenie ważne trzy punkty