Były piłkarz Barçy, Christo Stoiczkow, wypowiedział się dla Onda Cero.
O Tacie:
"Łatwo jest winić Martino, ponieważ on nigdzie się nie chowa. Z zewnątrz Tata nie wydaje się być przytłoczony. Sprawia wrażenie odpowiedniej osoby dla Barçy".
O transferach:
"Barcelona potrzebuje transferów 2 czy 3 piłkarzy. Nie można pozwalać piłkarzom Barçy B na odchodzenie i odnoszenie sukcesów w innych klubach".
O Zubizarrecie:
"Mam dla niego spory szacunek, dlatego nie będę go krytykować. Inną sprawą jest, że Zubi chce jednego zawodnika, a ściągany jest zupełnie inny. Za Txikiego takie rzeczy nie miały miejsca".
O wyborach:
"Co możemy zrobić do 2016 roku? Protestować co mecz? To nie pomoże. Pamiętam, że wygrywaliśmy ligę, gdy na trybunach było 35 tysięcy ludzi. Nie lubię widoku pustych trybun. Wybory zostaną przeprowadzone wtedy, gdy zostaną zwołane. Nie możemy niczego zmienić, choćbyśmy chcieli. Powinniśmy podnieść głowy do góry i pomagać najbardziej jak tylko możemy".








