Niespodziewanie pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii przed dwumeczem Ligi Narodów pomiędzy Holandią i Hiszpanią. Niewielu znało Deana Huijsena, chudego środkowego obrońcę mierzącego 1,95 m, urodzonego w Amsterdamie, ale wychowanego między Malagą a Włochami. Kontuzja kostki Pau Cubarsíego sprawiła, że znalazł się on na boisku na większą część meczu z Holandią w Lidze Narodów. De la Fuente wybrał go pomimo nacisków mediów, by Asencio był przed nim.
Huijsen spełnił swoje zadanie. Był wygwizdywany za każdym razem, gdy dotykał piłki, bo wybrał Hiszpanię zamiast Holandii, ale nie dał się zastraszyć. Potwierdził wszystko, co było wiadome. Dobre prowadzenie piłki, obunożny, może grać na lewej stronie, bardzo dalekie podania zmieniające grę i oczywiście dobra gra w powietrzu.
Został bardzo dobrze przyjęty w środowisku reprezentacji narodowej. Real Madryt już zarzucił na niego sieci, próbując sprowadzić Hiszpana do zespołu.
Barcelona śledzi go z zainteresowaniem, ale tego lata ma inne priorytety. Jego cena przekroczy 45 milionów euro, ponieważ ma klauzulę w wysokości 50 milionów euro do 2030 roku. Należy do angielskiego Bournemouth. Jego agentem jest jego ojciec, który doradził mu wyjazd do Włoch i prowadził go do momentu, w którym jego talent eksplodował.
Kiedy Dean Huijsen wszedł zamiast Pau Cubarsíego na stadionie Kuip, publiczność odkryła dokładnego, silnego, obunożnego środkowego obrońcę z doskonałą umiejętnością wychodzenia z piłką z obrony.
Nie tylko to, ale mieli również okazję zobaczyć w akcji bardzo dojrzałego zawodnika, który mimo młodego wieku bez problemu wytrzymał okrzyki i gwizdy holenderskich kibiców. Urodzony w Holandii w Amsterdamie, ale od dziecka mieszkający w Maladze, 19-latek jasno dał do zrozumienia, że chce grać dla reprezentacji Hiszpanii.
Jego świetne występy w tym sezonie z Bournemouth nie pozostały niezauważone wśród wielkich europejskich klubów. Ani wśród dwóch gigantów La Ligi, którzy, choć z innym podejściem ze względu na potrzeby składu, mają bardzo na uwadze gracza, który dąży do zrobienia sobie miejsca wśród elity w ciągu najbliższej dekady.
Kluczem jest postawa, jaką może mieć jego drużyna, jeśli chodzi o pozwolenie mu na odejście, ponieważ Bournemouth może zażądać około 55 milionów euro. Kwota przystępna dla Liverpoolu czy Tottenhamu, jeśli pójdą na całość. Inną rzeczą jest to, że Dean pragnie wrócić do Hiszpanii i grać w jednym z wielkich klubów La Ligi.