Przejście Marca-André ter Stegena do Ajaksu wydaje się już nieuchronne. Po długich negocjacjach, podczas których bramkarz musiał dopracować kwestie podatkowe, aby transakcja mogła dojść do skutku, Niemiec powinien już w tym tygodniu wyruszyć do Holandii, by dołączyć do drużyny. Sam trener Ajaksu, Míchel, ogłosił po meczu towarzyskim z Burnley, że transfer wkrótce zostanie sfinalizowany: „Wszyscy wiedzą, co się dzieje. Mam nadzieję, że będzie mógł nam pomóc i wkrótce będziemy mogli o nim mówić”, stwierdził.
Míchel przyznał, że klub wolał poczekać, ponieważ potrzebuje piłkarzy najwyższej klasy, którzy podniosą poziom drużyny, a bramkarz Barçy jest jednym z nich: „Dyrektor sportowy codziennie informuje mnie o dostępnych możliwościach, o tym, co się dzieje… Chcemy mieć w składzie zawodników, którzy pomogą Ajaksowi rozwijać się jako drużynie. Chcemy podejmować właściwe decyzje, ale procesy w świecie piłki nożnej nie są proste. Trzeba iść krok po kroku”, zauważył.
Transakcja między klubami została sfinalizowana już prawie dwa tygodnie temu. Chodzi o wypożyczenie z opcją wykupu, na które zgodził się również sam ter Stegen. Blaugrana pokryje większość jego pensji i okaże się, czy Ajax ma wystarczające środki finansowe, by podpisać z nim kontrakt w przyszłym roku. Na razie wypożyczenie jest uzależnione od wyników, więc im więcej meczów rozegra ter Stegen, tym większą część pensji pokryje holenderski klub.
Zasadniczo ter Stegen powinien udać się pod koniec tygodnia do Amsterdamu, aby dołączyć do nowej drużyny, a badania medyczne zostały już zakończone, więc wypożyczenie może zostać oficjalnie ogłoszone w każdej chwili. Barça żegna w ten sposób bramkarza, na którego nie zamierzała liczyć, i ma nadzieję, że jego wartość wzrośnie po trudnym okresie pełnym kontuzji. Dwaj bramkarze w składzie to obecnie Joan Garcia i Szczęsny, a Barça będzie musiała zdecydować, kto zostanie trzecim golkiperem.







