Marc Casadó i Roony Bardghji nie pojadą do Udine z drużyną na sobotni turniej przeciwko Udinese i Nottingham Forest.
Pomocnik, wychowanek Barcelony, jest jednym z piłkarzy najczęściej łączonych z odejściem w ostatniej fazie letniego okienka transferowego. W związku z tą decyzją, jego odejście wydaje się nieuniknione. Casadó przybył rano do Ciutat Esportiva Joan Gamper i opuścił go przed wylotem Barcelony do Włoch.
Jak donosił Ferran Martínez w MD, przyszłość 22-letniego pomocnika była niepewna. Al-Hilal złożyło FC Barcelonie wstępną ofertę za pomocnika, którą kataloński klub odrzucił w lipcu. Od tego czasu negocjacje między klubami nie poczyniły znaczących postępów.
Barça konsekwentnie domaga się kwoty przekraczającej 30 milionów euro, a nawet dąży do zbliżenia się do 40 milionów euro, podczas gdy saudyjski klub nie jest w stanie osiągnąć tej sumy. Rozmowy z Casadó są natomiast bardzo zaawansowane, a między zawodnikiem a Al-Hilal panuje dobra komunikacja.
Negocjacje Barçy w sprawie pozyskania Rodriego Hernándeza, MVP Mistrzostw Świata, to kolejny sygnał dla zawodnika, którego rola w planach trenera Hansiego Flicka w zeszłym sezonie zmalała.
Jeśli chodzi o Roony'ego, 20-letniego skrzydłowego reprezentacji Szwecji, on również nie jest ważnym elementem planów Flicka. Musi kontynuować rozwój i sezon po przybyciu z Kopenhagi również spodziewane jest jego odejście.
Wykluczenie z kadry na mecz Barçy w Udine w tę sobotnią noc ma logiczne, prewencyjne uzasadnienie: ma wyeliminować ryzyko, że jakakolwiek kontuzja lub uraz fizyczny mógłby zagrozić transferowi do innego klubu.










