Po miażdżącym zwycięstwie nad Valencią Barcelona powróciła do treningów, aby przygotować się do środowego meczu Ligi Mistrzów z Feyenoordem. Flick mógł liczyć na Erica Garcię, który trenował w masce i nie będzie mógł zagrać przeciwko Holendrom z powodu zawieszenia, a podczas sesji pojawiła się również inna nowość.
Młody skrzydłowy Jesse Bisiwu trenował z pierwszą drużyną i będzie mógł zagrać na Spotify Camp Nou. Belg zagrał zaledwie 12 minut w finale Pucharu Katalonii przeciwko CE Sabadell po tym, jak doznał silnego uderzenia w lewą kostkę, ale jego stan w ostatnich dniach szybko się poprawiał. Warto przypomnieć, że Bisiwu musiał opuścić boisko na noszach, a następnie poruszał się o kulach i nosił ortezę, co sugerowało dość poważną kontuzję.
Jednak Bisiwu przeszedł badania medyczne, które wykluczyły jakiekolwiek poważniejsze problemy z lewą kostką. To ulga dla Barçy, która bardzo wierzy w potencjał tego piłkarza, oraz dla samego Bisiwu, który będzie mógł nadal wykazywać się swoim talentem.
Jak to zwykle bywa podczas treningów po meczu, gracze z podstawowego składu na Mestalla wykonali lżejsze ćwiczenia, natomiast rezerwowi zwiększyli obciążenie, aby przygotować się na debiut w Lidze Mistrzów przeciwko Feyenoordowi.











