Znalezienie sobie miejsca w środku pola Barçy stało się niezwykle trudnym wyzwaniem. Deco zdołał z pewnością skompletować jedną z najbardziej wszechstronnych formacji pomocy w Europie.
Na Mestalla Flick po raz pierwszy wystawił Rodriego w pierwszym składzie, co wywołało efekt domina: Bernal pozostał na ławce, a Pedri przesunął się do przodu. Na pozycji ofensywnego pomocnika, po odpoczynku w poprzedniej kolejce, do składu powrócił Fermín, a Olmo wszedł na boisko w końcowej fazie meczu, zdążając nawet zaliczyć dwa asysty.
Ostra rywalizacja na pozycji ofensywnego pomocnika odzwierciedla, jak trudno jest zdobyć miejsce w pierwszym składzie w środku pola Flicka. „Widać, że Olmo należy do tych piłkarzy, którzy robią postępy, by grać, i denerwują się, gdy tego nie robią”, przyznał Hansi, który jest zachwycony formą obu zawodników.
Niemiecki trener stoi teraz przed wyzwaniem dopasowania tak wielu elementów i sprawienia, by każdy czuł się ważny. Na debiut w Lidze Mistrzów przeciwko Feyenoordowi odzyskuje również Gaviego, który wyleczył się już z urazu kolana odniesionego w meczu z Elche.
Ostatecznie okazało się, że to tylko stłuczenie, a Flick znów może liczyć na piłkarza, który idealnie wpisuje się w to, czego oczekuje od swoich zawodników: pasji, pracy i determinacji.
W zeszłym sezonie niemiecki trener odegrał kluczową rolę w tym, że Gavi zagrał na mistrzostwach świata. W obliczu problemów zdrowotnych de Jonga i Bernala postawił na niego jako środkowego pomocnika w końcowej fazie sezonu. W meczach o najwyższej stawce, takich jak spotkanie z Atlético w Lidze Mistrzów czy z Realem Madryt w La Lidze, spisał się na medal.
Kontuzja Frenkiego latem otworzyła mu drogę do regularnych występów, ponieważ zmniejszyła rywalizację o pozycję „6” do Marca Bernala. Klub ostatecznie postawił jednak na Rodriego.
Były zawodnik City już w meczu z Valencią udowodnił, że będzie filarem drużyny. Nie oznacza to jednak, że zagra we wszystkich meczach. Flick będzie musiał również oszczędzać go, aby był w szczytowej formie w decydującej fazie sezonu.
Dobrą wiadomością dla Gaviego jest to, że może on grać na wszystkich trzech pozycjach w środku pola, ale także występować jako fałszywy skrzydłowy. W meczu z Elche zagrał na pozycji Pedriego, co z pewnością jest miejscem, w którym czuje się najbardziej naturalnie: grając twarzą do bramki i mając swobodę wchodzenia w pole karne.
Flick dysponuje obecnie Rodrim, Bernalem, Pedrim, Gavim, Espartem, Fermínem i Olmo jako opcjami w środku pola. Na razie Gavi zgłasza się do gry w Lidze Mistrzów. W obliczu bardzo napiętego harmonogramu – Feyenoord, Levante i Racing w ciągu zaledwie siedmiu dni – niemiecki trener może nadal wykorzystywać wszystkie możliwości, jakie oferuje mu jego środek pola.











