• 0

Flick: Pierwszy stracony gol to moja wina

Części samochodowe online – iParts.pl

Hansi Flick był zadowolony z gry drużyny, a przede wszystkim ze zwycięstwa 4:2, które zapewniło Barcelonie trzy kolejne punkty, choć przyznał, że drużyna miała problemy w drugiej połowie. Wziął na siebie odpowiedzialność za pierwszego gola Levante, za to, że nie dokonał wcześniej zmiany Xaviego Esparta, co było już przesądzone, ale uważa te problemy za nauczkę na przyszłość.


Niemiecki trener wyjaśnił: „Mieliśmy świetny początek, ale w drugiej połowie trochę cierpieliśmy. Przy wyniku 3:0 powinniśmy byli mieć większą kontrolę, a Levante, grając u siebie, zagrało bardzo dobrze”. Narzekał również na stan boiska: „Boisko nie było w najlepszym stanie; nie było takie, jakie powinno być”.


Obwiniał się za pierwszego gola Levante: „Pierwszy gol, który straciliśmy, był moją winą. Chcieliśmy dokonać zmiany, Espart o to prosił, ale postanowiliśmy poczekać. Ale jestem zadowolony; wygraliśmy i mieliśmy świetny początek meczu”. Przypomniał również wszystkim: „Musieliśmy również mieć oko na nadchodzące mecze, środowy (z Racingiem) i sobotni (z Sevillą), znów na wyjeździe”.


Rozumie, że były chwile cierpienia, ale je akceptuje: „Nie było łatwo, choć wyglądało to na łatwe”. Zauważył: „W końcu musimy cierpieć i są sytuacje, w których musimy grać o wiele lepiej, ale przetrwanie w takich sytuacjach to również forma doskonalenia się”.


Odniósł się również do trudności związanych z pokonaniem Levante na wyjeździe. „Mecz nie był zamknięty w przerwie i to normalne, i to właśnie powiedziałem zawodnikom. Grali u siebie i to normalne, że chcą wygrać. Nie przegrali u siebie w ostatnich ośmiu meczach. Rozegrali świetny mecz u siebie”, stwierdził.


Mecz dostarczył kilku cennych spostrzeżeń, a Flick wyjaśnił: „Chcemy poprawić się w niektórych obszarach, takich jak ustawianie się i podania. Nad tym właśnie pracujemy”.


Odnosząc się do rzutu karnego Lamine Yamala, wyjaśnił: "To „Dela” (José Ramón de la Fuente) zajmuje się stałymi fragmentami gry. Zawodnicy decydują, a ten, kto jest w danej chwili czuje się najlepiej, strzela. Myślę, że to najlepszy sposób. Jesteśmy drużyną i każdy może wykonać rzut karny”.


Słowa uznania skierował do Adeyemiego, który strzelił czwartego gola, dającego zespołowi poczucie bezpieczeństwa: „To mnie nie dziwi. Kiedy jest skoncentrowany, to fantastyczny zawodnik. Znam go od wielu lat i wiem, co może nam dać. Był szczególnie fantastyczny przy czwartym golu; właśnie tego oczekuję od niego. Nie zrelaksowanego, ale zawsze skoncentrowanego”.


Jeśli chodzi o Gordona, chwalił go, ale nie krył, że zależy mu na zdobyciu przez Anglika pierwszej bramki: „Bardzo ważne jest dla nas, żeby utrzymywał się przy piłce, ale to napastnik i ważne jest, żeby strzelał gole. Cieszę się i doceniam to, co nam daje”.

 

Po przerwie w meczu z Feyenoordem, spowodowanej zawieszeniem przeniesionym z poprzedniego sezonu, Eric Garcia wrócił do podstawowego składu. Zrobił to w masce ochronnej po zderzeniu z Rodrim na Mestalla. Obrońca wyjaśnił, że Hansi Flick podkreślał, jak trudno jest wygrać na Ciutat de València i potraktował dwie bramki stracone w końcówce jako przestrogę.


„Pora dnia, upał, murawa nie pomogły ani nam, ani im… To trudny teren; trener powiedział nam, że nie przegrali tu od marca”, skomentował. „Myślę, że sprawiliśmy, że mecz był bardziej skomplikowany, niż było to konieczne. Musimy wyciągnąć z tego wnioski; dasz przeciwnikowi trochę luzu, a on rzuci się do ataku”, podkreślił Eric.


Błąd Xaviego Esparta, za który Hansi Flick wziął odpowiedzialność, oraz brak koncentracji Cubarsíego i Bernala sprawiły, że Levante zmniejszyło straty. „To błędy, których wiemy, że możemy uniknąć”, podkreślił Eric. „Ogólnie rzecz biorąc, rozegraliśmy dobry mecz. Możemy być zadowoleni”, dodał obrońca.


Eric Garcia pochwalił Xaviego Esparta, który pomimo błędu strzelił swojego pierwszego gola w pierwszym zespole. „Trener pokazuje, że ma do niego pełne zaufanie, a on na to reaguje. Gra bardzo dobrze i powinniśmy być bardzo zadowoleni. Musi dalej pracować”, skomentował. „Drużyna wyróżnia się konkurencją na każdej pozycji. Nikt nie może sobie pozwolić na spoczęcie na laurach”, ostrzegł.


Prawy obrońca przyznał, że w drużynie jest wielu zawodników, którzy przyczyniają się do budowania akcji, ale to napastnicy robią różnicę. „Czujemy się komfortowo z piłką; mamy pomocników i obrońców, którzy potrafią bardzo dobrze nią operować. W ataku mamy bestie, które potrafią siać spustoszenie, gdy znajdą przestrzeń”, ocenił.

 

A mediami rozmawiał też Pau Cubarsí. „To był mecz, który mieliśmy pod kontrolą. Dwa błędy, które powinniśmy byli opanować, pozwoliły im wrócić do gry”, zauważył obrońca.

 

„Na tych boiskach każdy błąd jest karany. Wiedzieliśmy, że trudno będzie tu wygrać i że przy wyniku 3:0 mecz jeszcze się nie skończył”, kontynuował środkowy obrońca. „Przy wyniku 3:0 musimy być gotowi, zachować spokój i kontrolować grę. Mamy jeszcze wiele do poprawienia w zwalnianiu tempa meczów”, dodał.


Cubarsí przyznał, że drużyna mogła odetchnąć z ulgą dopiero po golu Adeyemiego. „Udało nam się uspokoić sytuację, ponieważ kibice bardzo nas naciskali, a gol Karima był dla nas idealny; trochę nas uratował. Jesteśmy w bardzo dobrej formie i musimy to kontynuować, żeby się poprawić”, powiedział.


Adeyemi przypieczętował zwycięstwo, ale nie wykonał salta, które kilka dni wcześniej zachwyciło publiczność na Spotify Camp Nou. „Robię to tylko wtedy, kiedy mam na to ochotę. Nie dzisiaj. To było dla moich dzieci”, wyjaśnił. „Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem pomóc drużynie. Trochę późno, ale mamy trzy punkty. To był bardzo trudny mecz, na trudnym boisku, przeciwko bardzo agresywnej drużynie. Ostatecznie zasłużyliśmy na zwycięstwo”, zauważył.


Reprezentant Niemiec ma teraz trzy gole. Wszystkie strzelił prawą nogą, słabszą. „Mam cel bramkowy w głowie, ale zachowuję go dla siebie. Ciężko pracuję, żeby dostać szansę gry i cieszę się, kiedy ją dostaję. Najważniejsze to wygrać”, podsumował.

13.09.2026 22:14, autor: lulu, źródło: Mundo Deportivo

Powiązane newsy

Mecze


FC Barcelona

Al-Ahly Kair
2 : 1
Mecz towarzyski
Spotify Camp Nou - 20:00 19-08-2026

Elche

FC Barcelona
0 : 5
La Liga
Manuel Martínez Valero - 21:30 23-08-2026

FC Barcelona

Athletic Bilbao
2 : 0
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:00 27-08-2026

FC Barcelona

Rayo Vallecano
5 : 2
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:30 31-08-2026

Valencia

FC Barcelona
0 : 5
La Liga
Mestalla - 16:15 06-09-2026

FC Barcelona

Feyenoord Rotterdam
5 : 1
Champions League
Spotify Camp Nou - 18:45 09-09-2026

Levante UD

FC Barcelona
2 : 4
La Liga
Ciutat de Valencia - 16:15 13-09-2026

FC Barcelona

Racing Santander
- : -
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:30 16-09-2026

Sevilla FC

FC Barcelona
- : -
La Liga
Ramón Sánchez Pizjuán - 21:00 19-09-2026

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 5 5 0 0 21 4 15
2 Real Madrid 5 4 0 1 14 4 12
3 Alavés 5 3 1 1 11 5 10
4 Atlético de Madrid 5 3 1 1 10 6 10
5 Sevilla 5 3 1 1 8 6 10
6 Deportivo de A Coruña 5 2 3 0 9 6 9
7 Real Betis 4 3 0 1 5 5 9
8 Espanyol 5 2 1 2 8 5 7
9 Athletic Club 5 2 1 2 7 6 7
10 Racing de Santander 5 2 1 2 9 9 7
11 Osasuna 5 2 1 2 5 8 7
12 Real Sociedad 6 2 1 3 6 11 7
13 Levante 5 1 2 2 7 9 5
14 Getafe 5 1 2 2 3 6 5
15 Celta de Vigo 6 0 4 2 3 6 4
16 Rayo Vallecano 5 1 1 3 8 14 4
17 Málaga 5 0 3 2 2 8 3
18 Villarreal 4 0 2 2 6 8 2
19 Elche 5 0 2 3 6 13 2
20 Valencia 5 0 1 4 1 10 1

Ostatnie komentarze

Części samochodowe online – iParts.pl