Rollercoaster
FC Barcelona wygrała 2-5 na wyjeździe z Betisem w meczu dziewiątej kolejki La Ligi.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Julesa Koundé, Pau Cubarsíego, Gerarda Martína, Xaviego Esparta, Rodrigo Hernándeza, Pedriego Gonzáleza, Lamine Yamala, Fermína Lópeza, Karima Adeyemiego oraz Gabriela Jesusa. W pierwszych minutach obie drużyny próbowały się wyczuć. Betis atakował, ale Barcelona szybko odzyskała piłkę i próbowała grać na połowie rywala. Fran Garcia urwał się Kounde, ale ostatecznie Pedri wybił dośrodkowanie i uniemożliwił strzał Bellerinowi. Barcelona wyszła z kontrą, Lamine stracił piłkę, szybko odzyskał ją Rodri, ale nikt nie był w stanie wykończyć jego akcji. Po chwili Lamine Yamal wymienił piłkę z Kounde, minął Facundo Bernala i ładnym strzałem tuż sprzed pola karnego trafił do siatki. Betis dobrze wymieniał piłkę blisko pola karnego Barcelony, ale Espart przeciął wypuszczające podanie Fornalsa. Boczny obrońca Barcelony po chwili sam oddał niecelny strzał na bramkę. Po rzucie rożnym Betisu piłka przeleciała na drugą stronę, trafiła do Fornalsa, który dośrodkował, a Gómez strzałem głową trafił do siatki. Barcelona mogła szybko odpowiedzieć; po świetnym wypuszczającym podaniu Lamine Yamala Adeyemi chciał przerzucić piłkę nad bramkarzem, ale przejął ją Valles. Po dośrodkowaniu Fornalsa strzał oddał Bellerin, jednak dobrą interwencją popisał się Joan Garcia. Po dośrodkowaniu Fermina z rzutu rożnego głową do siatki trafił Rodri. Betis szybko odpowiedział przepięknym strzałem z półobrotu Lo Celso, ale bramka nie została uznana z powodu zagrania ręką na początku akcji.
W drugiej połowie za Gerarda Martina wszedł Eric Garcia. Dośrodkowania Adeyemiego nie sięgnął Gabriel Jesus. Brazylijczyk po chwili trafił do siatki, ale był na spalonym, jednak zaraz potem otrzymał podanie od Lamine Yamala, uderzył z pierwszej i tym razem gol został zaliczony. Betis odpowiedział bramką Abde, ale więcej mówiło się o tym, co stało się przed golem i tuż po nim. Fermin domagał się odgwizdania faulu, do dyskusji włączył się Lamine, który odepchnął Bernala, a ten uderzył go głową w głowę. Sędzia ukarał gracza Barcelony żółtą kartką, a zawodnika gospodarzy czerwoną. 30 minut przed końcem Gordon i Olmo zastąpili Adeyemiego oraz Fermína. Z rzutu wolnego uderzał Lamine, piłka odbiła się od muru, Cubarsi wygrał walkę o nią z Vallesem, a Eric dostawił nogę i trafił do siatki. Raphinha zastąpił Lamine Yamala. Joan Garcia zatrzymał strzał Deossy, a Valles odbił uderzanie Olmo. Piłka trafiła do Gabriela Jesusa, ale Brazylijczyk przestrzelił. Dwie szanse miał Gordon, jednak w obu górą był Valles. Na ostatnie 10 minut Flick wpuścił jeszcze Gaviego za Gabriela Jesusa. Cubarsi podał piłkę do Olmo, a ten uderzył przy słupku i zdobył dla swojej drużyny piątą bramkę. Obie drużyny kończyły mecz osłabieniu, ponieważ z powodu urazu boisko opuścił Eric, a Barcelona wykorzystała już wszystkie zmiany.
Barcelona po dosyć szalonym meczu wraca do Katalonii z trzema punktami i notuje komplet zwycięstw po dziewięciu kolejkach La Ligi. Mimo wysokiego wyniku zespołowi trudno było przejąć kontrolę, a złą wiadomością dla Flicka są urazy Gerarda Martina oraz Erica Garcii, chociaż w przypadku tego pierwszego mówi się o zmianie z ostrożności. Kolejny mecz Barcelona rozegra we wtorek o 21 na wyjeździe z PSG w Lidze Mistrzów.
Real Betis - FC Barcelona 2-5
10' - 0-1 - Lamine Yamal (a. J. Kounde)
27' - 1-1 - Valentino Gómez (a. P. Fornals)
41' - 1-2 - Rodri (a. F. López)
51' - 1-3 - Gabriel Jesus (a. Lamine Yamal)
53' - 2-3 - Abde Ezzalzouli
62' - 2-4 - Eric Garcia (a. P. Cubarsi)
81' - 2-5 - Dani Olmo (a. P. Cubarsi)









