• 27

Wywiad z Xavi Hernandezem

Części samochodowe online – iParts.pl
Rok 2008 był dla Ciebie specjalny. Początek nie nastrajał optymistycznie – Barcelona nie radziła sobie tak, jak wszyscy oczekiwaliśmy. Później jednak nastąpił piękny moment – wygrałeś Mistrzostwa Europy wraz z reprezentacją Hiszpanii. Zostałeś wreszcie doceniony przez szersze grono kibiców, a także dziennikarzy. Powiedz szczerze – wierzyłeś w to, wchodząc w rok 2008?

Zawsze staram się myśleć pozytywnie. Chcę, aby wszystko się dobrze ułożyło, dlatego też ciężko pracuję. Optymistyczne myślenie oraz sumiennie wykonywana praca bardzo pomaga osiągnąć cel. Zresztą ludzie często mówią: „Im ciężej pracujesz, tym więcej masz szczęścia”.

Prawdą jest, że Barcelona nie grała dobrze w poprzednim sezonie, stało się tak z różnych powodów. Później jednak, tak jak wspomniałeś, nadeszło Euro, które wygraliśmy, a ja zostałem wybrany MVP mistrzostw… Wspominanie roku 2008 jest z pewnością czymś miłym.

Niektórzy twierdzą, że im wyżej zajdziesz w karierze, tym bardziej bolesny może być upadek.

To prawda. Receptą na uniknięcie takiej sytuacji, jest stawianie sobie ciągle nowych celów. Cały czas myślę o tym, by robić postępy. Jeżeli poprzedni rok był udany, postaram się zrobić wszystko, by następny był lepszy. Zawsze znajdą się ludzie, którzy uważają, że jeśli poprzedni rok był świetny, to następny może być już tylko gorszy. Jednak moje podejście jest zgoła inne.

Wcześniej wspominałeś o tym, że zostałem zauważony przez dziennikarzy – zgadza się, ale atencja z ich strony nie jest dla mnie czymś specjalnym. Najważniejsze jest to, aby skupić się na graniu w piłkę, współpracować z kolegami, z trenerem. Być może aktualnie znajduję się w najlepszym momencie mojej kariery, jednak mam nadzieję, że to, co najlepsze wciąż przede mną.

Jeżeli 2009 ma być lepszy, drużyna musi wygrać jakieś trofeum…

Jeśli mowa o futbolu klubowym, to właśnie sięgnięcie po jakiś tytuł jest tym, czego najbardziej pożądam.

Czy obecny sezon może być w jakiś sposób porównany z rozgrywkami 05/06?

Ciężko powiedzieć. Wrażenie, jakie zespół robi na kibicach, jest na pewno czymś, co charakteryzuje obie drużyny – obecną, jak i tą z sezonu 05/06. Jednak w pozostałych aspektach ciężko znaleźć jakieś podobieństwa, na przykład trenerzy znacząco różnią się od siebie.

Gdy zobaczyłem, jak ciężko pracujemy w lipcu, wiedziałem, że przyniesie to rezultaty. Dało się zauważyć zmianę w nastawieniu drużyny. Pomimo tego, że cały czas musimy pracować nad detalami w naszej grze, nie mieliśmy do tej pory żadnej słabszej serii spotkań, przegrane spotkania można policzyć na palcach jednej ręki. Na razie naszą grę, do tego momentu sezonu, można uznawać za spektakularną, jednak trzeba pamiętać o tym, że w każdym momencie może dopaść nas kryzys. Wtedy musimy być wyjątkowo zjednoczeni jako zespół, aby go przezwyciężyć. O to bym się nie martwił, biorąc pod uwagę atmosferę, która panuje w szatni. Sądzę, że akurat w tym aspekcie nie może być już lepiej.

Mówi się, że drużyna z sezonu 05/06 posiadała więcej talentu, natomiast obecny zespół charakteryzuje przede wszystkim ogromna wola walki.

Prawdę mówiąc, nie lubię tego typu porównań dokonywanych w środowisku piłkarskim. Sam tego doświadczyłem, jako że byłem nieustannie porównywany do Guardioli, czy też Iniesty. Tego typu porównania nie prowadzą do żadnych konstruktywnych wniosków. Uważam za niemożliwe porównywanie zawodników czy tez drużyn. Niech za przykład posłuży Dream Team – wygrali 4 tytuły z rzędu, nasz obecny zespół nie wygrał, póki co, niczego. Tak więc wszystkie porównania dokonywane w mediach są nie na miejscu. Będziemy starali się dopiero osiągnąć to, czego dokonał ten wspaniały zespół Cruyffa, bo niby dlaczego nie.

Jak czuje się zespół z powodu tego, że najwięcej pochwał za ostatnie występy zbiera wasz trener, Pep Guardiola?

Pep podchodzi do wszystkiego co robi bardzo entuzjastycznie, jednak logicznym jest, że klasa piłkarzy jest równie decydująca. Kiedy zarządzasz grupą, musi panować w niej odpowiednia dyscyplina. Guardiola dokładnie przedstawił swoje plany, a zespół zdecydowanie się tym zamierzeniom podporządkował. Jeżeli ktoś przestanie respektować pewne zasady, z pewnością zareagujemy jako grupa i postaramy się przywrócić porządek. Aktualnie wszyscy zaadaptowali się dobrze do zaleceń trenera, jesteśmy zaangażowani w nowy projekt sportowy, czujemy się głodni sukcesu.

Kilka miesięcy temu byliśmy 18 pkt za Madrytem, teraz jesteśmy 12 pkt przed nimi… Często zadaje sobie pytanie – jak to się stało? Sądzę, ze z powodu tego, że pojawili się ludzie, dzięki którym jesteśmy bardziej zmotywowani.

Jak postrzegasz Guardiolę?

Pep żyje piłką nożną, a przy okazji jest świetnym facetem. Stara się nam wpoić swoją wizję prowadzenia gry, przekazuje nam swoją pasję do tego sportu. Dużo rozmawia z zawodnikami i robi wszystko, by przekazać im swój entuzjazm. Jest osobą, która doskonale wie, czego oczekuje od drużyny. Porządek i dyscyplina, który wprowadził, to tylko wierzchołek góry lodowej.

W Madrycie wierzą, że Liga nie jest jeszcze dla nich przegrana.

Według mnie to prawidłowa reakcja. Starają się przekazać to, aby ich za wcześnie nie skreślać. Dzieje się tak dlatego, że Madryt zawsze walczy o mistrzostwo. Nawet, gdy nic nie układa się po ich myśli, potrafią przezwyciężyć swoje słabości. Kończąc ten wątek – to normalna reakcja dla ludzi, którzy są ambitni i mają charakter zwycięzców.

Na Camp Nou Real zagrał słabo?

Filozofia Barcelony jest znana od dawna. Wszystko zaczyna się od posiadania piłki. Madryt stara się osiągnąć zwycięstwo w obojętnie jakim stylu, my staramy się zawsze wygrać grając dobrze. Uważam, że nasze podejście nigdy się w tym względzie nie zmieni, co wiąże się z tym, że do klubu raczej nie dołączy szkoleniowiec o innym pomyśle na futbol.

Z tego powodu padła kandydatura Mourinho?

Nie wiem do końca, jaki wpływ miałoby jego zatrudnienie. Może potrafiłby połączyć jakoś naszą filozofię ze swoją, co dałoby pozytywne efekty w postaci dobrych wyników.

Wracając do Madrytu – przyjechali na ten mecz ze swoim pomysłem. Każdy mógł spostrzec, jaka była to idea. Mieliśmy okazję zobaczyć Real usposobiony bardzo defensywnie.

Fani wysoko zawieszają poprzeczkę drużynie?

To że ludzie nie przychodzą na stadion, nie jest naszą winą, gdyż zawsze staramy się grać w sposób spektakularny. Kibice, którzy przychodzą na mecze, są raczej zadowoleni z gry drużyny. Myślę, że pewien wpływ na niższą frekwencję ma światowy kryzys, a także fakt, iż bardzo rozwinęła się telewizja – coraz więcej ludzi wybiera transmisję za pomocą odbiornika. Poza tym, jeżeli mecz jest rozgrywany o 22.00, jest już zimno i późno, więc ludzie nie przychodzą na stadion z dziećmi. Nie chce mi się wierzyć, że niska frekwencja na stadionie jest powodowana przesłankami sportowymi.

Piłkarza także dopada globalny kryzys?

Oczywiście. Odczuwam obecną sytuację na rynku, gdyż prowadzę interes związany z nieruchomościami. Stopy procentowe rosną, co ma wpływa na to, ze koszty kredytów hipotecznych idą w górę. Jednak nie odczuwam tego w codziennym życiu, nie mam problemów z przetrwaniem do ostatniego dnia miesiąca.

Jesteś zadowolony z tego, ze przedłużyłeś kontrakt w ostatnim miesiącu?

Jestem w pełni zadowolony z tej decyzji. Klub właściwie ocenił mój wkład w grę zespołu. Nie chcę myśleć na razie o emeryturze, gdyż w momencie, gdy kontrakt wygaśnie, będę miał 34 lata – być może zdrowie pozwoli mi jeszcze trochę pograć. Skupiam się jedynie na grze w klubie moje życia – w takim wypadku każde zwycięstwo smakuje podwójnie. Rozpoczęcie i zakończenie kariery w tym samym klubie wydaje się być czymś bezcennym. Jestem w pewnym sensie uprzywilejowany przez sam fakt, że jestem piłkarzem. Wyobrażasz sobie, jak się czuję będąc piłkarzem takiego klubu jak Barca?

Czujesz większą presję z powodu tego, że rywale zwracają na Ciebie teraz większą uwagę?

Z presją nauczyłem sobie radzić, gdy miałem 18 lat. Gra w tym klubie to pozostawanie pod nieustanną uwagą kibiców, którzy oczekują wygranej w dosłownie każdym spotkaniu. Każde podanie, przyjęcie musi być wykonane perfekcyjnie, zrobienie czegoś jedynie w stopniu dobrym, nie jest w tym miejscu wystarczające. Przyznam, że czasem można się poczuć znużonym nieustającymi oczekiwaniami wszystkich dookoła.

A pressing ze strony rywali? Muszę sobie radzić głownie dzięki technice i talencie, gdyż siła fizyczna nie jest moim wielkim atutem. Przyznaję jednak, że rzeczywiście ostatnimi czasy rywale otaczają mnie większą „opieką”.

Pep stwierdził, że cechą, którą najbardziej ceni u Xaviego, jest to, że dobrze radzisz sobie z wcześniej wspomnianą presją.

Mogę się stresować podczas wykonywania rzeczy, których nie potrafię robić, na przykład podczas przemawiania do 300 ludzi. Jednak z piłką przy nodze, nie czuję presji, bo jest to rzecz, która mam opanowaną.

Biorąc pod uwagę przewagę punktową nad konkurentami, którą obecnie posiadacie, przegranie ligi byłoby porażką?

Hipotetycznie można rozważać wszystko. Ja jednak wolę się skupić na aktualnej sytuacji, która jest bardzo dobra. To, czy wygramy, zależy teraz wyłącznie od nas. Przewaga jest spora, jednakże długa droga jeszcze przed nami, aby zdobyć tytuł.

Zaskoczyło Cię, że wraz z odejściem Ronaldinho i Deco zespól zaczął grac lepiej?

To zwykła koincydencja faktów, ci gracze nie są tymi, których należy winić za sytuację w poprzednim sezonie. Każdy zawodnik tamtej drużyny oraz każdy z członków sztabu szkoleniowego ponosi winę w tym samym stopniu za to, co się stało.

Messi zdecydowanie przejął rolę kluczowego gracza drużyny.

Jeśli byłbym kapitanem reprezentacji Hiszpanii, w plebiscycie FIFA World player głosowałbym następująco: na pierwszym miejscu umieściłbym Leo, na drugim Cristiano Ronaldo, natomiast na trzecim Gerrarda albo Ribery. Prawdopodobnie Gerrard, ponieważ gra na podobnej pozycji, jak ja. Jednak klarowna jest jedna rzecz – Messi obecnie jest poziom wyżej w porównaniu z innymi zawodnikami. Jeżeli ktoś tego nie zauważa, z pewnością ma problemy ze wzrokiem.

Jak widzisz sytuację Eto’o po wydarzeniach w lecie?

Eto’o się nie zmienił. Ma swój specyficzny sposób na życie. Posiada zarówno dobre strony, jak i te gorsze, jak każdy człowiek. Jednak darzymy go szacunkiem i respektujemy. Jesteśmy silniejsi, gdy jest z nami, gdyż Samuel to najlepszy środkowy napastnik na świecie. Zawsze wie, jak się znaleźć w sytuacji podbramkowej. Ilość bramek, jaką uzyskał dla klubu, jest niesamowita. Eto’o to jedna z kluczowych postaci nowego projektu.

Co było najgorszym momentem w Twojej karierze? Co Cię szczególnie deprymowało?

Mówiono wiele na mój temat. Często byłem poddawany krytyce. Nigdy nie jest miłe, gdy ktoś cię źle ocenia. Receptą na to jest wyrobienie sobie własnej opinii na temat swoich występów. Jeżeli tego nie zrobisz, sam już nie wiesz, komu wierzyć.

Niepochlebne komentarze mnie bolą, zresztą jak każdego. Mimo to większość z nich czytam. Staram się akceptować większość opinii, mimo że często bywają bolesne. Nie raz słyszałem, że ludzie twierdzili, że nie mam osobowości, by grać w takim klubie.

Teraz przechodzę dobry okres, jednak zawsze będę powtarzał, że zależy to głównie od moich kolegów. Jeżeli podaję prostopadłą piłkę, to przyczyną jest to, że partner z zespołu to zasygnalizował. Jestem podającym zawodnikiem i moja gra zależy w dużym stopniu od innych.

Co sądzisz o stwierdzeniu, że Xavi jest barometrem Barcelony?

Sądzę, że za dużo w tym wszystkim pochwał, to nie tak. Prawdą jest, że uczestniczę bardzo aktywnie w grze drużyny, mam kontakt z ponad 80 piłkami w czasie spotkania. Lubię być rozgrywającym. Wiąże się to ze sporą odpowiedzialnością – muszę wiedzieć, kiedy przytrzymać piłkę, kiedy pokazać się do gry… Po prostu chcę pomagać w grze kolegom, ułatwić im nieco pracę. Staram się tez być taki poza boiskiem.

Kluczowy zawodnik musi być skromny?

Musisz mieć pewne poczucie własnej wartości, w innym wypadku ludzie cię wykończą. Aby wygrać, potrzeba jest silna osobowość, lecz nie znaczy to, ze należy być egoistą.

W drużynie jest więcej niż jeden lider?

Tak, mamy więcej takich osób w szatni niż w poprzednich latach. Niektórzy stali się istotni ze względu na to, ze są z nami już przez dłuższy okres. Jednak są też gracze, którzy pozycję w zespole zawdzięczają swojej osobowości – Milito, mimo że jest z nami jedynie od roku, dzięki temu, jak mówi, jaki ma wpływ na grupę, jest także postacią wiodącą.

Czujesz się liderem?

Czuję się ważną postacią w drużynie, ludzie szanują mnie za to, że gram w tym klubie dość długo. Taka rola jak najbardziej mi odpowiada.

Potrafisz wymagać od siebie, czy tez potrzebujesz czuć presję kogoś z zewnątrz?

Staram się sam dbać o siebie. Na przykład po meczu z Realem, wiedziałem, że nie pomogłem drużynie w stopniu takim, jak czynię to zazwyczaj. Stało się tak ze względu na to, że przydzielone zostało mi indywidualne krycie w tym spotkaniu. To był naprawdę ciężki mecz. Jednak jeśli drużyna wygrywa, nie grając nawet bardzo dobrze, zawsze śpię spokojnie.

Szpaler na Bernabeu był czymś co Cię zabolało w poprzednim sezonie?

Raczej nie. Ream był mistrzem, i trzeba było to należycie uszanować. Natomiast samo spotkanie, postawa arbitra na pewno podziałała na mnie drażniąco.

Miałeś jakichś piłkarskich idoli w dzieciństwie?

Nie, raczej ludzi, których podziwiałem za to, jakimi byli piłkarzami. Nigdy nie prosiłem o autografy. Wystarczyło, ze mogłem oglądać tych graczy podczas treningów. Lubiłem patrzeć w szczególności na Koemana, Pepa, Romario…

Jaki prezent chciałbyś szczególnie otrzymać w zbliżającym się roku?

Przede wszystkim, chciałbym być zdrowy, a także przeżywać piękne chwile z rodziną. Myślę więcej o innych niż o sobie. Nie potrzebuję wiele do szczęścia. Jeśli posadzisz mnie na kanapie i puścisz jakiś film, będę zadowolony. Nie potrzebuję luksusowego hotelu na Malediwach, chcę po prostu być otoczony ludźmi, na których mi zależy.

11.01.2009 20:48, autor: puyi, źródło: Sport

Mecze


FC Barcelona

Villarreal CF
4 : 1
La Liga
Spotify Camp Nou - 16:15 28-02-2026

FC Barcelona

Atlético Madryt
3 : 0
Copa del Rey
Spotify Camp Nou - 21:00 03-03-2026

Athletic Bilbao

FC Barcelona
0 : 1
La Liga
San Mames - 21:00 07-03-2026

Newcastle United

FC Barcelona
1 : 1
Champions League
St James’ Park - 21:00 10-03-2026

FC Barcelona

Sevilla FC
5 : 2
La Liga
Spotify Camp Nou - 16:15 15-03-2026

FC Barcelona

Newcastle United
7 : 2
Champions League
Spotify Camp Nou - 18:45 18-03-2026

FC Barcelona

Rayo Vallecano
1 : 0
La Liga
Spotify Camp Nou - 14:00 22-03-2026

Atlético Madryt

FC Barcelona
- : -
La Liga
Metropolitano - 21:00 04-04-2026

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 29 24 1 4 78 28 73
2 Real Madrid 29 22 3 4 63 26 69
3 Villarreal 29 18 4 7 54 34 58
4 Atlético de Madrid 29 17 6 6 49 28 57
5 Real Betis 29 11 11 7 44 37 44
6 Celta de Vigo 29 10 11 8 41 35 41
7 Real Sociedad 29 10 8 11 44 45 38
8 Getafe 29 11 5 13 25 31 38
9 Athletic Club 29 11 5 13 32 41 38
10 Osasuna 29 10 7 12 34 35 37
11 Espanyol 29 10 7 12 36 44 37
12 Valencia 29 9 8 12 32 42 35
13 Girona 29 8 10 11 31 44 34
14 Rayo Vallecano 29 7 11 11 28 35 32
15 Sevilla 29 8 7 14 37 49 31
16 Alavés 29 8 7 14 30 41 31
17 Elche 29 6 11 12 38 46 29
18 Mallorca 29 7 7 15 34 47 28
19 Levante 29 6 8 15 34 48 26
20 Real Oviedo 29 4 9 16 20 48 21

Ostatnie komentarze

Części samochodowe online – iParts.pl