Ocena wyjściowa prezentuje się następująco: 6 za wygrany mecz, 5.5 za remis i 5 za porażkę. Pragnę również przypomnieć, iż poniższe oceny są naszymi (cubetto, alcantara, ronaldinho92, MateoVeb) subiektywnymi opiniami i każdy z użytkowników blaugrana.pl może mieć inne zdanie na temat występu danego zawodnika. Średnie oceny są zaokrąglone. Żeby znaleźć się w jedenastce miesiąca należy rozegrać przynajmniej 180 minut. Serdecznie zapraszam do dyskusji w komentarzach.
POPRZEDNIE EDYCJE:
Sierpień
Wrzesień
BILANS DRUŻYNY W PAŹDZIERNIKU:
6 meczów: 4 wygrane - 2 remisy - 0 porażek
Bramki: 11-3
Pozycja w lidze na początku miesiąca: 1
Pozycja w lidze pod koniec miesiąca: 1
Progres w Lidze Mistrzów: Zapewnienie sobie awansu z grupy
Progres w Pucharze Króla: -
BRAMKARZE:

W bramce nihil novi. Powoli tradycją staje się to, że Pinto i Oier grzeją tylko ławkę. Cóż, niedługo rusza Puchar Króla więc Mohikanin otrzyma w końcu szansę. Jeżeli chodzi o Valdésa to nadal pozostaje bezdyskusyjnie jednym z najlepszych i najbardziej równych elementów układanki Taty. Niby dostał za październik odrobinę niższą ocenę (6.79) niż w poprzednich miesiącach, ale jest to złudne, gdyż wynika to po prostu z tego, że koledzy z drużyny byli solidniejsi w zapobieganiu akcji rywali i Victor nie był zmuszony do ciągłego pokazywania kunsztu. Prawdziwy koncert dał w spotkaniach z Realem (w pamięć zapada szczególnie niemożliwa obrona strzału z bliska Cristiano Ronaldo) i Celtą, gdzie koledzy dali rywalom stworzyć multum dogodnych sytuacji. To wciąż sezon jego życia.
OBROŃCY:

Obrona zrobiła wyraźny postęp od września, zarówno jeżeli chodzi o liczbę straconych bramek (trzy do pięciu) jak i ogółem o liczbę sytuacji stwarzanych przez przeciwników. Cieszy też to, że żaden z przeciwników nie zdołał strzelić Barcelonie więcej niż jednej bramki. Tak na dobrą sprawę, Valdés pozostawał przez większość czasu bezrobotny, a poważniej wykazać się musiał jedynie w meczach z Realem i Celtą. Niestety przyniosło to też mniej pożądany, uboczny efekt – przez większe przywiązanie do obrony żaden z defensorów nie zaliczył w październiku ani bramki ani asysty. Wystarczy wspomnieć, że w sierpniu obrońcy zaliczyli dwa punkty (w czterech meczach) w klasyfikacji kanadyjskiej, a we wrześniu aż pięć. W przypadku ocen dla poszczególnych zawodników, niepokojący jest stały spadek formy Adriano (7.84 w sierpniu, 6.5 we wrześniu i 6.08 w październiku), Mascherano (7.46 – 5.88 – 4.75) i Alvesa (choć tutaj nie jest aż tak gwałtowny: 7 – 6.75 – 7.6). Na pepwo cieszy znacząca poprawa Piqué (6.15 – 6.69), którą w głównej mierze zawdzięcza znakomitemu występowi z Realem. Z innych dobry wiesci, Montoya rozegrał w końcu dobre spotkanie (z Celtą), a Bartra utrzymał wysoki poziom i został nawet graczem miesiąca! Ponadto drugi raz z rzędu został najlepszym piłkarzem całej formacji obronnej (8 we wrześniu przy 7.66 w październiku. Żeby nie było za różowo, nie dane nam było przekonać się o dyspozycji Bartry w meczach z silniejszymi rywalami, gdyż Tata postawił na sprawdzoną parę Mascherano-Pique w potyczkach z Milanem i Realem. Na koniec być może najważniejsze wydarzenie sezonu – powróciło serce Barcelony, inaczej zwane Tarzanem, czyli Puyol - i zrobił to w dobrym stylu (6.91), od razu znajdując miejsce w jedenastce miesiąca. Warto nadmienić, że w obu meczach gdy występował duet Bartra-Puyol, Barcelona zachowała czyste konto.
POMOCNICY:

W porównaniu z wrześniem wszyscy pomocnicy, jak jeden mąż, zanotowali spadek formy. Najlepszym i najrówniejszym z nich pozostał Busquets, który między innymi dzięki fenomenalnym występom przeciwko Milanowi i Realowi jako jedyny z drużyny oprócz Neymara i Alexisa zdołał osiągnąć średnią powyżej 7 (7.33). Na drugim biegunie znajdują się Xavi i Iniesta, którzy, mimo że grają w praktycznie każdym meczu, poza przebłyskiem w meczu z Realem nie pokazali niczego co wybiło się poza ligową przeciętność. Najbardziej gwałtowny zjazd w dół zaliczył Cesc, jednak jest to odrobinę złudne, gdyż o spadku tym zadecydowały w głównej mierze mecze z Milanem i Realem gdzie Fàbregas był zmuszony do gry na pozycji fałszywej ‘9’. Alex Song w październiku zameldował się na boisku aż trzykrotnie (co jest jego osobistym rekordem), z czego aż dwukrotnie w podstawowym składzie. Szczególnie wyróżnić go można za mecz z Valladolid, który sprawił, że Kameruńczyk znalazł miejsce w jedenastce miesiąca. Łącznie pomocnicy dołożyli w październiku 5 punktów do klasyfikacji kanadyjskiej, na co złożyły się między innymi dwie asysty Iniesty (pierwsze w tym sezonie), w dwóch najważniejszych meczach miesiąca.
NAPASTNICY:

Jeżeli chodzi o napastników to negatywnym bohaterem został bez wątpienia Pedro, który ze średnią 3.94 (sic!) zanotował najgorszą ocenę miesięczną od początku tego sezonu przewyższając (?) Messiego (ocena 5 za sierpień) i... samego siebie (5.06 w sierpniu). Kanaryjczyk zaliczył również drugi najgorszy występ indywidualny (wliczając wszystkich piłkarzy) od początku tego sezonu ustępując pola tylko występowi Messiego w rewanżowym meczu Superpucharu Hiszpanii z Atletico (1.5). Innym antybohaterem był sam Leo, który po absolutnie fenomenalnym wrześniu (8.57) nie potrafił dobrze wejść w październik po powrocie z kontuzji (6.27) i strzelił tylko jedną bramkę – coś co nie zdarzyło mu się od niepamiętnych czasów. Niepokoi to, że mimo słabszych występów Messi wciąż ma pewne miejsce w składzie i jedenastce miesiąca, jako że jego jedyny prawdziwy konkurent, Pedro, gra wręcz katastrofalnie. W świetle gorszej niż zwykle dyspozycji Argentyńczyka goleadorem miesiąca, z czterema bramkami, został po raz pierwszy w historii... Alexis. Chilijczyk zanotował niemalże perfekcyjny występ z Valladolid i miał prawdziwe wejście smoka z Realem. Tak na dobrą sprawę utrzymał naprawdę wysoki poziom przez cały miesiąc oprócz spotkania z Milanem. Minimalnie lepszy od Alexisa okazał się jednak Neymar, który ze średnia 7.65 został drugim najlepszym graczem miesiąca po Bartrze. Podobnie jak jego kolega z ataku, Brazylijczyk przez cały miesiąc pokazywał prawdziwą magię, wyłączając z tego spotkanie z Milanem, za które dostał po raz pierwszy w historii swojej gry dla Barcelony notę poniżej 6.5 (5.25). Tak, w ciągu trzech miesięcy ponoć chimerycznemu Neymarowi przytrafił się dosłownie jeden słabszy mecz. Szczególne brawa należą się mu oczywiście za mecz z Realem, za który dostał od Camp Nou owację na stojąco. Ostatnim napastnikiem jest Cristian Tello, który dostał tylko jedną szansę na występ dłuższy niż parę minut, a było to w spotkaniu z Valladolid gdzie wystąpił zresztą w pierwszym składzie i zanotował dwie asysty. Jego liczba minut nie kwalifikuje go do dostania się do jedenastki miesiąca.
JEDENASTKA PAŹDZIERNIKA:

A oto żółw DJ:
