Ocena wyjściowa prezentuje się następująco: 6 za wygrany mecz, 5.5 za remis i 5 za porażkę. Pragnę również przypomnieć, iż poniższe oceny są naszymi (cubetto, alcantara, MateoVeb) subiektywnymi opiniami i każdy z użytkowników blaugrana.pl może mieć inne zdanie na temat występu danego zawodnika. Średnie oceny są zaokrąglone. Żeby znaleźć się w jedenastce miesiąca należy rozegrać przynajmniej 180 minut. Serdecznie zapraszam do dyskusji w komentarzach.
POPRZEDNIE EDYCJE:
Październik
Wrzesień
Sierpień
BILANS DRUŻYNY W LISTOPADZIE:
5 meczów: 4 wygrane - 0 remisów - 1 porażka
Bramki: 13-4
Pozycja w lidze na początku miesiąca: 1
Pozycja w lidze pod koniec miesiąca: 1
Progres w Lidze Mistrzów: -
Progres w Pucharze Króla: -
Gracz miesiąca: Valdes - 7,83
Antybohater miesiąca: Song - 4,5
BRAMKARZE:

W bramce w końcu doczekaliśmy się występu kogoś innego niż Valdesa, ale było to wymuszone kontuzją naszego pierwszego bramkarza podczas przerwy reprezentacyjnej. Niemniej jednak w trzech meczach, w których Victor zdążył jeszcze wystąpić – czyli z Espanyolem, Betisem i z Milanem – spisywał się nienagannie, a za spotkanie z Włochami został uhonorowany maksymalną notą, dziesiątką, co jest zaszczytem, którego do tej pory nie doznał żaden piłkarz w tym sezonie. Średnia Valdesa (7,83) pozwoliła mu też na zostanie najlepszym graczem miesiąca. Jeżeli chodzi o jego zmiennika, Jose Pinto, nie było już tak różowo. Mimo że Hiszpan nie popełnił żadnego wielce rażącego błędu to w paru sytuacjach mógł zachować się lepiej, szczególnie w meczu z Ajaksem.
OBROŃCY:

Jeżeli chodzi o obronę to wszystko funkcjonowało w miarę sprawnie do meczu z Ajaksem. Wszyscy obrońcy, którzy wystąpili w tamtym meczu znacząco obniżyli sobie przez niego średnie. Trzeci miesiąc z rzędu (!) najlepszym obrońcą był Marc Bartra, który ze znakomitą średnią 7,75 został też drugim najlepszym graczem Barcelony w tym miesiącu, ustępując jedynie Valdesowi. Kolejnym obrońcą, który zostawił po sobie umiarkowanie pozytywne wrażenie był Martin Montoya, który dostał szansę występu w aż czterech meczach, co jest jego rekordem w tym sezonie, a dodatkowo w trzech z nich został oceniony na ponad 7 (ale zawiódł tak jak wszyscy w meczu w Amsterdamie). Ostatnim z defensorów, którzy poprawili się względem ostatniego miesiąca był Adriano. Nie można jednak powiedzieć, że Brazylijczyk zaprezentował się ze znakomitej strony, gdyż wystąpił tylko w dwóch meczach, w których Barça całkowicie dominowała. Martwić może na pewno postawa naszej „podstawowej” pary stoperów, czyli Mascherano i Pique, gdyż obaj zakończyli listopad z notami poniżej 6 (aczkolwiek tak jak w przypadku Montoyi zaważył na tym głównie mecz z Holendrami). Kolejną niepokojąca sprawą jest to, że Puyol nie znacznie obniżył swoją formę w listopadzie (został najgorszym graczem Barcelony), ale również odniósł kolejną (którą to już?) mini kontuzję i obecnie nie wiadomo co się z nim dzieje (transparentność?). Z innych wieści należy wspomnieć słabszą dyspozycję i kontuzję Alvesa, oraz debiut w pierwszej drużynie Patricka.
POMOCNICY:

W pomocy możemy mówić o pewnego rodzaju niespodziance – dotychczas zawsze najlepszy tandem Busquets-Fabregas został w listopadzie rozbity przez Iniestę, który zaliczywszy najlepszą średnią w tym sezonie (6,85) przebił Sergio Busquetsa, który z kolei zaliczył najsłabszy (6,5) miesiąc od sierpnia (co i tak pozwoliło mu na bycie lepszym od wszystkich innych pomocników poza Iniestą i Fabregasem). Najlepszą notę, mimo sabotowania jego talentu przez Tatę Martino, wyłapał powracający na dobre tory Cesc. Katalończyk słabszy występ z Ajaksem powetował sobie oceną za spotkanie z Betisem gdzie niemal otarł się o perfekcję. Co więcej, Cesc został też najlepszym goleadorem i asystentem drużyny zaliczając trzy bramki i trzy asysty. Z kolei najgorszym pomocnikiem listopada został Song, który z notą 4,5 został też drugim najgorszym zawodnikiem Barcelony ogółem („wyprzedził” go tylko półżywy Puyol). Niewiele dobra można też powiedzieć o formie Xaviego, dla którego występy poniżej oceny wyjściowej stają sie powoli normą. Pozytywną informacją jest to, że Sergiemu Roberto w końcu dane było zagrać dwa razy z rzędu, choć trzeba dodać, że były to występy epizodyczne.
NAPASTNICY:

W przypadku napastników po raz drugi z rzędu decydujący okazał się duet Alexis-Neymar, który po raz kolejny musiał wziąć na siebie odpowiedzialność w obliczu nieobecności Leo Messiego. Nie strzelili oni jednak aż tylu goli co w zeszłym miesiącu – zabrakło ich przede wszystkim w meczu z Ajaksem, ale trzeba przyznać, że Neymar marnował „setki” w prawie każdym spotkaniu. Po dwa trafienia dorzucili Pedro i Messi, ale ten pierwszy nie miał wielkiego wkładu w grę drużyny, a ten drugi odniósł kontuzje na początku meczu z Betisem. O ile Kanaryjczyk wciąż pozostaje bezpłciowy, o tyle Argentyńczykowi na szczęście udało się przerwać swoją fatalną posuchę bramkową dwoma bramkami strzelonymi Milanowi. Mecz ten pozwala mieć nadzieję na to, że zobaczymy jeszcze w tym sezonie Leo w najwyższej formie. Innym zawodnikiem, który cierpiał z powodu jest Cristian Tello, który poza epizodem z Betisem w listopadzie nie zagrał ani minuty.
JEDENASTKA MIESIĄCA:

Tym razem żółwzilla:
