• 677
Deportivo de La Coruña
0 : 4
FC Barcelona
La Liga   El Riazor - 19:00 18-01-2015
Części samochodowe online – iParts.pl

Beniaminek rozbity przez wielkiego Messiego

Tym razem obeszło się bez przykrej niespodzianki. Barcelona pewnie pokonała na El Riazor Deportivo 4-0 po hat-tricku (już 33 w karierze!) Leo Messiego oraz samobójczym trafieniu Sidneia. Był to bez wątpienia jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy ligowy mecz wyjazdowy Barcy w tym sezonie.

 

Goście przyjechali do La Corunii po efektownej wygranej w dwumeczu z Elche w CdR i przede wszystkim rozbiciu Atletico. Dzisiejszy pojedynek okazał się potwierdzeniem ewidentnej zwyżki formy. W tej bez wątpienia znajduje się Neymar, który już w 5. minucie zakręcił dwójką piłkarzy Depor niczym kiedyś Ronaldinho i wyłożył piłkę na szesnasty metr Suarezowi. Urugwajczyk zepsuł całą akcję błędną decyzją o szybkim odegraniu futbolówki do... no właśnie, do kogo? 

Pierwszy strzał Duma Katalonii oddała pięć minut później. Płaską piłkę na 10 metr z rzutu rożnego zagrał Rakitic, idealnie do tego zagrania wyszedł Messi, bez namysłu uderzając w krótki róg. Znakomitą paradą popisał się jednak Fabricio, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Dosłownie kilkadziesąt sekund później akcja tej samej dwójki zakończyła się już golem. Ostro atakowany w środku La Pulga niemal przewracając się odegrał futbolówkę Busquetsowi, ten oddał ją Ivanowi, a Leo ruszył na pełnym gazie w pole karne rywala otrzymując idealną piłkę zwrotną z głębi pola. Argentyńczykowi wystarczyło odpowiednio dostawić głowę by móc się cieszyć z pierwszego - jak się później okazało - ze swoich trzech trafień.

Później przez krótki okres czasu gra toczyła się głównie w środku pola, a jedyne godne odnotowania próby zagrożenia bramce rywala to centra Juanfrana prosto w ręce Bravo i indywidualna akcja Messiego z prawej strony, również zakończona dośrodkowaniem wyłapanym przez golkipera. Marazm przerwał dopiero Iniesta do spółki z Suarezem w 22. minucie. Po otrzymaniu długiego zagrania od Busiego były piłkarz Liverpoolu zostawił piłkę Hiszpanowi i natychmiast wbiegł w szesnastkę. Andres kapitalnie w tempo przerzucił futbolówkę nad defensywą Depor i gdy wydawało się, że przed Pistolero pozostała tylko formalność, ten nie wiedzieć czemu uderzył obok bramki. Jak pokazały powtórki lepszą decyzją byłoby zagranie wzdłuż pola bramkowego do Messiego. 

Pierwszą stosunkowo groźną sytuację gospodarze stworzyli sobie dopiero w 26. minucie za sprawą Cavaleiro. Portugalczyk "zdjął z buta" Pique piłkę zgraną przez Orila Rierę i popędził z nią na bramkę Bravo. Gdy przyszło uderzyć, to wypożyczony z Benfiki młody skrzydłowy fatalnie skiksował. 

W 33. minucie najlepszy piłkarz świata ponownie przypomniał o swojej obecności. Wszystko zaczęło się od świetnego przerzutu z głębi pola na lewą stronę do Neymara. Brazylijczyk rozsądnie przytrzymał piłkę, poczekał na ruch partnerów, a następnie wyłożył ją na 10 metr do... będącego już tutaj Leo. Podanie po drodze odbiło się od Suareza, co jednak nie przeszkodziło w żaden sposób Argentyńczykowi. Samym przyjęciem zgubił interweniującego Sidney'a, po czym w swoim stylu leciutko przerzucił piłkę nad Fabricio. Gol nie do podrobienia.

Po tej bramce na boisku zrobiło się ciekawie po obu stronach. Gospodarze natychmiast stanęli przed szansą na kontaktowe trafienie. Po płaskim zagraniu z prawej strony przed szansą stanął niepilnowany Cuenca, ale jego techniczne uderzenie powędrowało daleko od bramki. W odpowiedzi zagranie ze środka od Busquetsa przed pole karne opanował Messi, wbiegł w szesnastkę, przełożył sobie piłkę na prawę nogę i huknął potężnie z prawej nogi. Jedynie poprzeczka pozbawiła cracka Barcelony klasycznego hat tricka. 

Barca nie zwalniała tempa. W 38. minucie goście przeprowadzili najładniejszą, iście koronkową akcję. W okolicach koła środkowego futbolówkę przechwycił Iniesta do spółki z Alvesem. Powędrowała ona do Suareza, ten z kolei dostrzegł ustawionego z prawej strony Messiego. Leo rozejrzał się i wycofał ją przed pole karne do Rakitica, a Chorwat z pierwszej piłki zagrał idealnie za linię obrony do Pistolero, który jednak znów koncertowo zmarnował pracę kolegów, w zasadzie podając piłkę Fabricio.

W drugiej części meczu gospodarze szukali przed wszystkim rzutu karnego. Już trzy minuty po wznowieniu gry w polu karnym obracał się Medunjanin nieco przytrzymywany przez Mascherano. W 81. minucie Cuenca wszedł pomiędzy Pique i wracającego Alvesa, po czym padł jak długi, a pięć minut później Sidnei mało nie zrobił salta w powietrzu po interwencji Bartry. Gwizdek arbitra w każdym przypadku milczał, co nie powinno budzić kontrowersji. 

Barcelona natomiast dalej grała swoje. W 51. minucie Neymar po raz wtóry urwał się Juanfranowi na pewym skrzydle, wykładając jak na tacy piłkę Suarezowi. Urus strzelił jednak Panu Bogu w okno. Chwilę później Juan Dominguez akrobatycznym uderzeniem rozgrzał nieco Bravo, który był na posterunku i efektownie sparował ten strzał. 

Aż nadeszła 62. minuta i Bóg Futbolu znów przemówił w swoim stylu. Po krótko rozegranym kornerze z Rakiticem dostał od niego futbolówkę w pole karne, lekko sobie ją poprawił i mocnym, precyzyjnym uderzeniem po długim rogu nie dał szans bramkarzowi Depor na skuteczną interwencję. Hat trick skompletowany.

Po tym trafieniu tempo gry delikatnie siadło. Swojego szczęścia z dystansu próbowali Rakitic ze strony gości oraz Medunjanin ze strony gospodarzy, ale bezskutecznie. 

Kiedy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, gospodarze postanowili wreszcie trafić do siatki. Rzecz w tym, że do swojej. Znów wydatny udział w tej akcji miał La Pulga, rozrzucając grę do wbiegającego Alvesa. Brazylijczyk z pierwszej piłki zagrał (płasko!!!) wzdłuż bramki. Futbolówka trafiła jednak pod nogi Alberto Lopo, a stoper Deportivo wybijał futbolówkę tak nieudolnie, że trafił nią w Sidneia, a ta wtoczyła się do bramki. W ostatniej minucie przełamać próbował się jeszcze Suarez. I o ile fantastycznie ograł Juanfrana, wkręcając go w murawę, o tyle uderzył w stylu niegodnym jednej z najlepszych dziewiątek świata. Lekki strzał, wprost w Fabricio i z manity nici.

Zwycięstwo 4-0 w pełni odzwierciedla przebieg spotkania. Gospodarze długimi okresami, szczególnie w pierwszej połowie, mieli problem z przesunięciem gry na połowę Barcelony. Goście z kolei potwierdzili, że lepsza dyspozycja w ostatnich trzech spotkaniach nie była dziełem przypadku. To znów była Barcelona grająca szybko, płynnie, z pomysłem, wykorzystująca w pełni ruch napastników i ich grę bez piłki, często szukając zagrań z pierwszej piłki i niekonwencjonalnych, trudnych do przeczytania podań. Obyśmy jak najczęściej byli świadkami podobnej gry.

18.01.2015 21:10, autor: chuck29
Głosować mogą tylko użytkownicy posiadający 100 BO punktów.

Oceny zawodników

Powiązane newsy

Mecze


CD Guadalajara

FC Barcelona
0 : 2
Copa del Rey
Estadio Pedro Escartín - 21:30 16-12-2025

Villarreal CF

FC Barcelona
0 : 2
La Liga
El Madrigal - 16:15 21-12-2025

RCD Espanyol

FC Barcelona
0 : 2
La Liga
Stage Front - 21:00 03-01-2026

FC Barcelona

Athletic Bilbao
5 : 0
Superpuchar Hiszpanii
King Abdullah Sports City Stadium - 20:00 07-01-2026

FC Barcelona

Real Madryt
3 : 2
Superpuchar Hiszpanii
King Abdullah Sports City Stadium - 20:00 11-01-2026

Racing Santander

FC Barcelona
0 : 2
Copa del Rey
El Sardinero - 21:00 15-01-2026

Real Sociedad

FC Barcelona
2 : 1
La Liga
Anoeta - 21:00 18-01-2026

Slavia Praga

FC Barcelona
- : -
Champions League
Synot Tip Aréna - 21:00 21-01-2026

FC Barcelona

Real Oviedo
- : -
La Liga
Spotify Camp Nou - 16:15 25-01-2026

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 20 16 1 3 54 22 49
2 Real Madrid 20 15 3 2 43 17 48
3 Villarreal 19 13 2 4 37 19 41
4 Atlético de Madrid 20 12 5 3 35 17 41
5 Espanyol 20 10 4 6 23 22 34
6 Real Betis 20 8 8 4 33 25 32
7 Celta de Vigo 20 8 8 4 28 20 32
8 Elche 20 5 9 6 27 26 24
9 Real Sociedad 20 6 6 8 26 28 24
10 Athletic Club 20 7 3 10 19 28 24
11 Girona 20 6 6 8 20 34 24
12 Osasuna 20 6 4 10 21 24 22
13 Rayo Vallecano 20 5 7 8 16 25 22
14 Sevilla 20 6 3 11 26 32 21
15 Mallorca 20 5 6 9 24 30 21
16 Getafe 20 6 3 11 15 26 21
17 Valencia 20 4 8 8 19 31 20
18 Alavés 20 5 4 11 16 25 19
19 Levante 19 3 5 11 21 32 14
20 Real Oviedo 20 2 7 11 11 31 13

Ostatnie komentarze

Części samochodowe online – iParts.pl