• 455

Real Madryt - FC Barcelona

Części samochodowe online – iParts.pl
Znowu nadchodzi chwila, w której oczy całego futbolowego świata zwrócą się na Primera Division. Nie tylko dlatego, że spotkają się dwie dominujące w lidze drużyny, ani nie z powodu śrubowania przez nie rekordów punktowych. W ten weekend w świadomości wielu osób istnieć będą jedynie Barça i Real - kluby rozgrywające najbardziej prestiżowe piłkarskie derby. Wydawać się mogło, że po wielkich zakupach Florentino Pereza i lekkim odświeżeniu wygrywającej wszystko Blaugrany przez dłuższy czas nie doczekamy się bardziej interesujących Gran Derbi od tych, które miały miejsce pod koniec listopada zeszłego roku. Cóż, długo czekać nie musieliśmy, ponieważ już kolejny pojedynek jeszcze mocniej rozgrzewa przedmeczową atmosferę.

Niestety, podczas jutrzejszego El Clasico zabraknie najmocniej świecących punktów obu ekip w czasie pierwszego starcia w tym sezonie - przybyłych z Mediolanu Kaki i Zlatana Ibrahimovica. Brazylijczyk był chwalony za pociągnięcie do gry swojej drużyny, natomiast Szwed zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Obaj pauzować będą z powodu urazów. Były gracz Rossonerich wciąż zmaga się z kontuzją mięśnia przywodziciela. Zlatan z kolei nie wyleczył na czas naderwanego mięśnia płaszczkowatego i opuści drugie niezwykle istotne spotkanie. Wcześniej z tego samego powodu nie został włączony do kadry na mecz z Arsenalem.

Od listopada zmieniło się wiele. Real w coraz mniejszym stopniu przypomina zlepek indywidualności, a zaczyna wyglądać jak drużyna z prawdziwego zdarzenia. Co prawda Królewscy wciąż mają problemy ze zmobilizowaniem się na najważniejsze starcia, lecz w żadnym wypadku nie można ich lekceważyć. Zwłaszcza Barcelona nie może popełnić tego błędu udając się na Santiago Bernabeu. W przeszłości taka postawa przed meczem z odwiecznym rywalem została już kilkukrotnie skarcona.

Stolica Katalonii ma nowego-starego bohatera. Leo Messi wznosi się na wyżyny niedostępne dla zwykłych śmiertelników, takiej furory nie zrobił nikt od czasów Ronaldinho - a może i jeszcze dłużej? Gdy wydawało się, że Argentyńczyk nieco przystopował, strzelił cztery bramki Arsenalowi w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mylił się ten, kto uważał, iż zawodnik rodem z La Masii szczyt swojej formy uzyskał w zeszłym sezonie, za co został nagrodzony Złotą Piłką. Z meczu na mecz Leo potwierdza hasło reklamowanej przez siebie marki - impossible is nothing.

Obóz Barcelonismo podzielony jest w przedmeczowych prognozach. Wśród części kibiców dominują pozytywne komentarze, aczkolwiek są one mocno stonowane i lekko asekuracyjne. Druga grupa żądą pogromu, takiego jak rok temu. Nastroje te próbuje tonować Gerard Pique, twierdzący, że "2-6 jest niemożliwe do powtórzenia". Wtóruje mu Pep Guardiola, który pomimo to zapowiada "niezłe spotkanie".

W tym sezonie Real jest prawdziwym hegemonem własnego boiska, gdzie nie stracił ani jednego punktu na 15 rozegranych meczów. Wszelkie remisy i porażki zanotował wyłącznie w spotkaniach wyjazdowych. Najbliżej zwycięstwa w Madrycie była Sevilla, która prowadziła na Bernabeu 2-0. Podopieczni Manuela Pellegriniego wzięli się w garść w dalszej części gry i byli w stanie wbić przyjezdnym trzy bramki. Takie potyczki odsłaniają słabe strony Realu, jak i ukazują jego zawziętość w dążeniu do celu. Z jednej strony wbicie im kilku goli nie jest zadaniem arcytrudnym, aczkolwiek utrzymanie tego wyniku to zupełnie inna bajka. Szczycąca się szczelną defensywą Barça zyskuje w tym aspekcie. Zwłaszcza, że o zdobycie bramek zatroszczy się ktoś taki jak Leo Messi.

W ostatnich latach Barça przeplatała magiczne występy w wyjazdowych Gran Derbi z totalnymi klęskami. Wystarczy tu wspomnieć ostatnie dwie potyczki rozegrane w stolicy Hiszpanii. Idealnie podsumował je komentator Canal+, Jacek Laskowski po golu Pique wieńczącego zeszłoroczne 2-6:

Jeżeli rok temu Barcelona witała szpalerem Real przed spotkaniem tych drużyn na Santiago Bernabeu, to dziś tak naprawdę Real powinien ten szpaler ustawić po meczu.


Pomimo braku różnicy punktowej, obecna sytuacja mocno przypomina tę z poprzedniego sezonu. O losach tytułu mistrzowskiego w głównej mierze zadecyduje bezpośrednie, rewanżowe starcie, pomimo że do końca rozgrywek pozostanie jeszcze 7 kolejek. Reszta drużyn nie jest w stanie podjąć rękawicy rzuconej przez dwóch odwiecznych rywali. Poza odświętnymi sytuacjami nikt nie może im zagrozić choćby w pojedyńczym meczu. Na 90 możliwych do zdobycia punktów obie ekipy mają na swoim koncie nieprawdopodobną liczbę 77 oczek. Wystarczy dodać, że w analogicznym momencie poprzedniego sezonu Barça miała tych punktów 75, a Real "zaledwie" 69. Jeśli gospodarze zwyciężą w tym meczu, raczej nie dadzą odebrać sobie końcowego triumfu, zyskają mocniejszy wiatr w żagle oraz najprawdopodobniej lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Remis usadowi Barcelonę na fotelu lidera, a ewentualne zwycięstwo da jej nawet szansę na jedno potknięcie bez żadnych konsekwencji.

Real Madryt - FC Barcelona; 10/04/2010 godz. 22:00

Arbiter: Manuel Mejuto González

Prawdopodobne składy

Real: Casillas - Sergio Ramos, Albiol, Garay, Arbeloa, Gago, Xabi Alonso, Van der Vaart, Marcelo, Cristiano Ronaldo, Higuain

Barça: Valdes - Alves, Puyol, Pique, Maxwell, Busquets, Xavi, Keita; Pedro, Messi, Iniesta

Transmisja meczu: Canal+ Sport, studio meczowe od 21:40
09.04.2010 23:59, autor: gwzd

Mecze


Atlético Madryt

FC Barcelona
1 : 2
La Liga
Metropolitano - 21:00 04-04-2026

FC Barcelona

Atlético Madryt
0 : 2
Champions League
Spotify Camp Nou - 21:00 08-04-2026

FC Barcelona

RCD Espanyol
4 : 1
La Liga
Spotify Camp Nou - 18:30 11-04-2026

Atlético Madryt

FC Barcelona
1 : 2
Champions League
Metropolitano - 21:00 14-04-2026

FC Barcelona

Celta Vigo
1 : 0
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:30 22-04-2026

Getafe CF

FC Barcelona
0 : 2
La Liga
Coliseum Alfonso Pérez - 16:15 25-04-2026

Osasuna

FC Barcelona
1 : 2
La Liga
El Sadar - 21:00 02-05-2026

FC Barcelona

Real Madryt
- : -
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:00 10-05-2026

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 34 29 1 4 89 31 88
2 Real Madrid 34 24 5 5 70 31 77
3 Villarreal 34 21 5 8 64 39 68
4 Atlético de Madrid 34 19 6 9 58 37 63
5 Real Betis 34 13 14 7 52 41 53
6 Celta de Vigo 34 12 11 11 48 44 47
7 Getafe 34 13 5 16 28 36 44
8 Athletic Club 34 13 5 16 40 50 44
9 Real Sociedad 33 11 10 12 52 52 43
10 Osasuna 34 11 9 14 40 42 42
11 Rayo Vallecano 34 10 12 12 35 41 42
12 Valencia 34 10 9 15 37 50 39
13 Espanyol 34 10 9 15 37 51 39
14 Elche 34 9 11 14 45 53 38
15 Mallorca 34 10 8 16 42 51 38
16 Girona 34 9 11 14 36 51 38
17 Alavés 34 9 9 16 40 53 36
18 Sevilla 33 9 7 17 40 55 34
19 Levante 34 8 9 17 38 55 33
20 Real Oviedo 34 6 10 18 26 54 28

Ostatnie komentarze

Części samochodowe online – iParts.pl