Barca w półfinale Copa del Rey pokonała Lenovo Tenerife 108-76 i w niedzielnym La Grande Finale zmierzy się z Realem Madryt.
Kluczowym zadaniem ekipy Rogera Grimau było odcięcie od podań Shermadiniego oraz zneutralizowanie kanaryjskiego superstrzelca Kyle Guya.
Założenia zrealizowane i obu liderów Kanarków skutecznie kryliśmy od piłki. Do tego run 11-0 na starcie drugiej kwarty i zwycięstwo aż 40-8 w tej części spotkania ustawiło cały mecz.
Można napisać, że było łatwo, pięknie i przyjemnie, bo wychodziło nam niemal wszystko.
Szczególnie cieszy udział wszystkich zawodników w zdobywaniu punktów, no i nareszcie dobre zawody w wykonaniu Satoranskyego.
Na indywidualne wyróżnienie zasłużył Willy Hernangomez, który zbierał na obu deskach i kapitalnie punktował.
Jedynym graczem Kanarków z którym sobie nie radziliśmy był 40 letni Marcelinho Huertas, przy czym zupełnie wyłączyliśmy z gry drugiego z ich playmakarów Fitipaldo.
Wielki Finał w niedzielę o godz. 18:30 z transmisją na Canal plus sport 5 oraz Sportklub. Wcześniej o godz. 13:00 Mini El Clasico w decydującym starciu Mini Copa del Rey.
Barca – Lenovo Tenerife: 108-76.
Barca: Satoransky (11), Laprovittola (7), Kalinic (2), Parker (5), Vesely (8), Hernangomez (15), Da Silva (8), Jokubaitis (10), Brizuela (13), Nnaji (9), Abrines (10), Parra (10).
Lenovo Tenerife: Fitipaldo (5), Guy (12), Cook (7), Doornekamp (-), Shermadini (9), Salin (7), Fernández (3), Huertas (15), Abromaitis (16), Sastre (-), Diop (2) .







