Gavi jest ważnym zawodnikiem dla Hansiego Flicka i dla szatni. Pojawienie się wychowanka od sezonu 21/22 było powiewem świeżości ze względu na konkurencyjny poziom, jaki dał drużynie, choć w tym sezonie stracił miejsce w wyjściowej jedenastce. Po powrocie do zdrowia po kontuzji wydawało się, że Gavi będzie niezastąpiony, ale w ostatnich tygodniach jego rola zmalała i wydaje się jasne, że trener włącza go do rotacji w środku pola, gdzie Pedri i de Jong mają już pewne miejsce. Gavi przeżywa najbardziej skomplikowany moment od czasu debiutu i będziemy musieli zobaczyć jego rolę w decydującej części sezonu.
Zarządzanie występami Gaviego przez Flicka było nienaganne, podobnie jak w przypadku pozostałych kontuzjowanych zawodników. Pomocnik wrócił do zespołu pod koniec października, a trener zwiększył jego minuty, aby mógł wejść w rytm, aż praktycznie stał się starterem w grudniu. W ciągu dwóch miesięcy ponownie stał się niezastąpionym Gavim w środku pola, w którym o miejsce w wyjściowym składzie walczyło sześciu zawodników. Gavi był dobry, ale Flick wydaje się teraz wybierać bardziej ofensywny środek pola, a wychowanek traci na znaczeniuw drużynie.
W ostatnich czterech meczach tendencja była wyraźna. Nie rozpoczął meczu z Alavés, został zmieniony w połowie spotkania z Sevillą po otrzymaniu żółtej kartki, został również zmieniony w meczu z Rayo Vallecano po otrzymaniu kolejnej żółtej kartki, nie zagrał z UD Las Palmas i nie rozpoczął meczu z Atlético. Wszedł późno w drugiej połowie, co niefortunnie zbiegło się z reakcją madrytczyków, którzy ostatecznie doprowadzili do remisu, gdy Barça prowadziła dwoma bramkami.
Flick nie ma wątpliwości, że konkurencyjność Gaviego daje plus drużynie w niektórych meczach, ale w większości meczów jest on zmieniany lub pozostaje na ławce w innych. Niemiecki trener szuka ofensywnych rozwiązań w środku pola, a to ukarało Gaviego w ostatnim miesiącu rywalizacji. Okaże się, czy wychowanek wywalczy więcej minut, czy wręcz przeciwnie, Flick będzie rzadziej na niego stawiał w decydującej części sezonu.
Dla sztabu szkoleniowego jasne jest również to, że moc, jaką Gavi wkłada we wszystkie swoje akcje, jest dostrzegana przez sędziów w lidze hiszpańskiej i pomocnik otrzymuje kartki za dosadne akcje. Siła, z jaką rywalizuje, czasami go obciąża i jest to coś, co niemiecki trener chce skorygować, aby poprawić występy Gaviego na boisku. Hiszpan, który u Xaviego był absolutnie nietykalny, stał się uzupełnieniem w lutym.
Barça całkowicie stawia na Gaviego. Właśnie przedłużył on swój długoterminowy kontrakt i w Dumie Katalonii liczą na niego w przyszłości. Ale prawdą jest również, że pojawienie się innych młodych graczy, takich jak Casadó i lepsza wersja niektórych graczy, takich jak Pedri czy de Jong, postawiło go w bardziej drugorzędnej roli. Pamiętajmy też, że Barça z niecierpliwością czeka na powrót Marca Bernala, zawodnika, na którego chcą postawić z przekonaniem, że stanie się jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie.
Głównym dylematem Hansiego Flicka jest teraz środek pola. Bramka, obrona i atak są już dość zdefiniowane, jeśli chodzi o starterów, a w środku pola pewniakiami są Pedri i de Jong. W drużynie pozostało tylko jedno miejsce, a Gavi musi walczyć z Casadó - którego rola w ostatnim miesiącu mocno zmalała - Fermínem i przede wszystkim Danim Olmo, który przybył jako gwiazda. Nie każdy otrzyma miejsce, którego pragnie, chyba że pojawią się kontuzje lub zawieszenia, a już teraz jest jasne, że Gavi jest jednym z największych poszkodowanych sezonu. Będzie grał, ale mniej niż oczekiwano i być może nie tyle, ile by chciał w decydujących meczach rozgrywek.