Skład bramkarski Barçy na sezon 2025/2026 staje się układanką, w której wszystkie elementy muszą jeszcze do siebie pasować. Każdy scenariusz jest możliwy, w zależności od stopniowego powrotu ter Stegena. Ponadto pozostanie Szczęsnego nie jest jeszcze rozstrzygnięte, podobnie jak pozostanie lub nie Iñakiego Peñi, który może przedłużyć umowę. Aby przeciwdziałać sytuacji kryzysowej, obszar sportowy od jakiegoś czasu przeczesuje rynek w poszukiwaniu alternatyw. Na liście znajdują się Diogo Costa (Porto), Álvaro Valles (Las Palmas), Verbruggen (Brighton), Backhaus (Werder Brema) i Joan García (Espanyol).
Według MD bramkarz Espanyolu, gwarancja dla Manolo Gonzáleza, ponieważ rozwiązuje mecze i daje drużynie punkty, był jednym z najczęściej monitorowanych bramkarzy i wszystkie raporty są pozytywne. Nic dziwnego, że czasami jest wyróżniany jako MVP meczów. Na Cornellà zachował czyste konto przeciwko Realowi.
Jego bardzo dobre występy „skazują” go na sprzedaż w letnim okienku, której sam Espanyol nie wyklucza, tym bardziej, że potrzebuje pieniędzy na odnowienie składu. Arsenal próbował już w ostatniej chwili kupić go w sierpniu, ale zrezygnował ze względu na cenę. Angielski zespół wyłożył na stół 20 milionów euro, ale Espanyol zażądał 30 milionów euro jego klauzuli odejścia, która wzrasta w ostatnich 15 dniach każdego okienka transferowego i skoczy do 35, jeśli jeśli będzie on zawodnikiem reprezentacji narodowej.
Środek miał być odstraszający, ale teraz już nie jest. "Klauzula albo nic? Nie. W letnim okienku transferowym, po telefonie od Arsenalu w ostatnim tygodniu, tak właśnie musiało być. Ale jeśli 14 czerwca otrzymasz ofertę, która nie jest klauzulą, ale jest jej bliska w stałych i zmiennych, Espanyol nie powie „nie”. Nie może powiedzieć „nie”. Jeśli klub przychodzi z ośmioma milionami za Joana Garcię, to wtedy jest to zła sprzedaż", powiedział Fran Garagarza, dyrektor sportowy Espanyolu.