Klasyk w finale Pucharu Króla
FC Barcelona wygrała 0-1 na wyjeździe z Atlético Madryt w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla (4-5 w dwumeczu).
Flick wystawił: Szczęsnego, Balde, Iñigo Martíneza, Cubarsíego, Koundé, Pedriego, de Jonga, Raphinhę, Fermína, Lamine Yamala oraz Ferrrana Torresa. Barcelona miała dobrą okazję już w pierwszej akcji. Pedri popisał się wypuszczającym podaniem do Lamine Yamala, ale dośrodkowanie 17-latka przeciął Giménez. Wspomniana dwójka znów stworzyła dobrą szansę, jednak Lamine Yamal uderzył odrobinę niecelnie. Barcelona powoli dominowała i po niecałych 30 minutach wyszła na prowadzenie. Świetnym podaniem popisał się Lamine Yamal, a Ferran Torres pokonał wychodzącego Musso. Po chwili goście mogli podwyższyć, ale Raphinha i Lamine Yamal nie byli precyzyjni. Przed końcem pierwsze części szansę miał jeszcze Raphinha, ale swoim strzałem nie zaskoczył Musso.
W drugiej połowie Barcelona wyszła w takim samym składzie. Szanse dla Atleti mieli Griezmann i Sorloth. Na ostatnie pół godziny za Fermína i Cuarsíego weszli Araujo oraz Eric García. Barcelonie trochę brakowało pomysłów, a Atlético rosło. Sorlothowi udało się trafić do bramki, ale sędzia odgwizdał spalonego. Trochę ponad kwadrans przed końcem Ferrana Torresa zastąpił Lewandowski. Dośrodkowanie Koundé zablokował Lenglet, a strzał Lewego po rożnym nie przysporzył problemów Musso. Atlético miało trochę większą kontrolę, ale nie stwarzało dobrych okazji. Przed końcem podstawowego czasu gry za Lamine Yamala wszedł Gerard Martín. Barça przez chwilę utrzymywała się trochę przy piłce, ale później znów do głosu doszło Atleti, które jednak nie zdołało pokonać Szczęsnego.
Barcelona pokonuje Atlético i awansuje do finału Pucharu Króla, gdzie zmierzy się z Realem Madryt. Zespół bardzo dobrze zaprezentował się w pierwszej połowie i mógł prowadzić wyżej. W drugiej skupił się bardziej na bronieniu, co wystarczyło do awansu. Spotkanie nie było łatwe i po zawodnikach było widać zmęczeni, a niektózy byli też mocno poobijani po faulach przeciwników, dlatego liczmy na to, że wszyscy zdążą odpocząć i będą gotowi na dalszą część maratonu. Kolejny mecz Duma Katalonii rozegra w sobotę o 21. Na Montjuïc zmierzy się z Betisem.
Atlético Madryt - FC Barcelona 0-1
27' - 0-1 - Ferran Torres (a. Lamine Yamal)