Trener Barcelony Hansi Flick wziął udział w piątek w konferencji prasowej przed finałem Copa del Rey przeciwko Realowi Madryt.
Jak ważne jest rozegranie tego finału przed tysiącami kibiców? Barça grała ostatni finał w pandemicznych warunkach...
Logicznie rzecz biorąc, lepiej jest grać przed publicznością. Musimy walczyć o tytuł. Rozpoczęliśmy tę podróż na początku sezonu z myślą o zdobyciu tytułów i oto jesteśmy, ale wiemy, że trudno jest wygrać.
Po raz pierwszy w tym sezonie gracie w ważnym meczu i jesteście uważani za faworytów. Czy to ma wpływ na to, co mówi Pan swoim zawodnikom?
Mamy naprawdę młody zespół, ale wiemy, że gramy z jednym z najlepszych klubów na świecie.
Jak radzicie sobie z presją?
Kiedy widzę, jak drużyna trenuje, mam pewność siebie. Wierzę w nich. Musimy walczyć do końca i zobaczymy, co stanie się jutro.
Widzieliśmy konferencję prasową, na której sędzia zalał się łzami z powodu agresji wobec personelu sędziowskiego. Co sądzi Pan o tym i o Reali sugerującym zmianę sędziów?
Dla mnie to jest sport, piłka nożna. Trzeba chronić ludzi wokół tego. Na boisku są decyzje, które mają wpływ, ale po meczu jest już po wszystkim. Każdy chce zobaczyć zawodników na boisku. Potrzebujemy sędziów. Powiedziałem kilka miesięcy temu, że trzeba o nich dbać. Musimy o nich dbać. Trenerzy, zawodnicy, to jest to, co powinniśmy robić. To nie fair-play nie dbać o nich.
Czy mógłby Pan zmodyfikować swoje podejście?
Zawsze dostosowujemy plan gry do przeciwnika. To proste, nie ma w tym nic skomplikowanego.
Jaka jest różnica między Lewandowskim a Ferranem, gdy gra jako dziewiątka?
Myślę, że Ferran pokazał w pucharze, jak potrafi grać na tej pozycji. W meczach z Valencią, Atlético. Wie, jak musi tam grać, mimo że jest wszechstronny.
Wygrał Pan wszystkie finały jako trener. Ancelotti wygrał ich wiele. Czy uważa Pan, że Włoch gra o większą stawkę niż Pan?
To jest to samo dla nas obu. Jesteśmy trenerami, naszym zadaniem jest przygotowanie drużyn. Mamy 26 000 naszych kibiców i to jest wielka sprawa.
Pokonaliście Real Madryt 0-4 i 2-5 w tym sezonie, czy uważacie, że macie sposób na Real?
To już przeszłość. Nalegam. To fantastyczny zespół, który może nas zranić. Musimy grać tak, jak chcemy i chcę widzieć drużynę, która robi to, co musi, aby zdobyć tytuł.
Na ulicach panuje euforia. Ludzie proszą o zwycięstwo i wysokie pokonanie Realu Madryt, martwi się Pan tym?
Real Madryt to wielki klub i musimy go szanować. To 90 minut, a może więcej. Chodzi o tytuł i jego zdobycie.
Jest Pan pewien co do lewego obrońcy?
Przekonamy się jutro.
Czy to pozytywne czy negatywne, że mecz z Interem jest blisko?
Zobaczymy później, ale pozytywnie jest grać w finale, ponieważ możemy się z niego uczyć.
Lamine zaliczy w sobotę 99. występ dla Barçy. Zwykle gra dobrze przeciwko wielkim drużynom. Co jest w nim takiego wyjątkowego?
To niesamowity zawodnik. Ma dopiero 17 lat. Coś dla Was przygotował. Zobaczycie.