Marc Bernal, zdobywając dwa gole niczym środkowy napastnik, poprowadził Barcelonę w kierunku remontady. Brakowało tylko ostatecznego impulsu. To był pierwszy raz, kiedy wychowanek rozegrał pełne 90 minut od powrotu po kontuzji. Zakończył mecz nieco zmęczony, ale grał z opanowaniem weterana. „Dałem z siebie wszystko. To jeden z moich pierwszych wyjątkowych wieczorów tutaj, szkoda, że nie awansowaliśmy do finału”, skomentował po meczu.
„Myślę, że zagraliśmy bardzo dobry mecz. Cieszę się z tego, ale nie osiągnęliśmy celu, jakim był awans do finału. Wszystko, co zaplanowaliśmy w tym tygodniu, poszło zgodnie z planem. Jeśli utrzymamy tę dynamikę, ten głód, jestem pewien, że uda nam się osiągnąć wiele celów w nadchodzących latach”, analizował.
Bernal wspominał nieuznanego gola Cubarsíego na Metropolitano. Analiza trwała ponad sześć minut, a technologia zawiodła, więc linie musiały zostać narysowane ręcznie. Nie było innego wyjścia, jak zaufać sędziom VAR. „Rozmawialiśmy o tym w szatni. Gdyby ta bramka wpadła, historia potoczyłaby się inaczej i być może teraz byłaby dogrywka”, zauważył.
Pomocnik przyznał również, że czuł wsparcie kibiców, którzy świętowali powrót Grada d'Animació w tym meczu. „To było bardzo odczuwalne. Naprawdę czuć to na stadionie; to było coś wyjątkowego. Jestem bardzo dumny z drużyny i kibiców”, podsumował.
W podobnym tonie wypowiedział się Raphinha. „Jestem bardzo dumny z tej drużyny”, powiedział Brazylijczyk po meczu. „Jeśli będziemy grać tak dalej, to będziemy mieli spektakularne zakończenie sezonu”, obiecał strzelec drugiego gola.
Raphinha szczególnie podziękował kibicom za wsparcie. „Prawda jest taka, że myślę, że to my powinniśmy dziękować kibicom; byli spektakularni. Kiedy gramy u siebie, musimy czuć wsparcie kibiców. To dla nas ważne. Myślę, że kibice są dumni”, podkreślił kapitan.
„Daliśmy z siebie wszystko. Atlético grało bardzo dobrze. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale trochę nam zabrakło. Jesteśmy rozczarowani, że nie awansowaliśmy do finału, ale mamy więcej pozytywów niż negatywów. Intensywność, którą pokazaliśmy, chęć powrotu… Atlético przypieczętowało zwycięstwo w pierwszym meczu, musimy docenić ich zasługi”, kontynuował Raphinha. „Czas podnieść głowy. Jutro będzie nowy dzień. Musimy stąd być dumni z tego, co osiągnęliśmy. Teraz czas pomyśleć o weekendzie. Teraz musimy się skupić na La Lidze i Lidze Mistrzów”, podsumował.







