Dani Olmo był jednym z bohaterów derbów. Nie jedynym, bo Joan Garcia był znakomity i decydujący, a Fermín zrewolucjonizował atak Barcelony. Ale to był czas wychowanka, co udowodnił strzelając wspaniałego gola.
Pierwszą rzeczą, którą chciał podkreślić, było: „Świętujemy nowy rok zwycięstwem, jesteśmy bardzo szczęśliwi”. Nie było łatwo, bo zmierzyli się z dobrym Espanyolem. „Wiedzieliśmy, że utrudnią nam życie, że będą na nas naciskać”. I dokładnie tak się stało. "Zagrali świetny mecz, ale my też, i byliśmy bardziej skuteczni. A teraz czas na Superpuchar”.
Po kontuzji Olmo wszedł na boisko w drugiej połowie. Zmiany dały drużynie nowe życie i pokazały, że w Barcelonie nie ma zawodników wyjściowych ani rezerwowych. „Musimy być w pełni skoncentrowani, zarówno ci, którzy wychodzą w pierwszym składzie, jak i ci, którzy wchodzą z ławki. O to właśnie chodzi; jesteśmy drużyną”.
Zapytany o występ Joana Garcii, odpowiedział jasno: „Joan jest niesamowity. To fantastyczny bramkarz. Rozegrał świetny mecz przed swoimi byłymi kibicami i zachował czyste konto”. Nie ma wątpliwości co do byłego piłkarza Espanyolu. „Da nam wiele, już to robi”.
Jeśli chodzi o swoją sytuację osobistą, Olmo wydawał się zadowolony: „Czuję się dobrze. Ta ostatnia kontuzja była raczej niefortunnym wydarzeniem. Staram się iść dalej z siłą i pozytywnym nastawieniem”.









