Trener Barcelony, Hansi Flick, zabrał głos w sobotę na konferencji prasowej przed finałem Superpucharu Hiszpanii
Jakie są Pana odczucia i czego oczekuje Pan od swoich zawodników?
Wszyscy bardzo doceniają grę w finale przeciwko Realowi Madryt. Chcę zobaczyć drużynę, która gra jako zespół, która trzyma się planu gry. To jest najważniejsze.
Jak Pan ocenia obecną formę Realu Madryt?
Mają fantastycznych zawodników, niesamowitą jakość. Ale ja skupiam się na swojej drużynie, na tym, jak rozpoczniemy mecz. Nie mam wiele więcej do powiedzenia na ten temat.
Czy ważniejsza jest stabilność, jaką zapewnia Eric, czy panowanie nad piłką Frenkiego de Jonga?
Zobaczymy jutro. Jestem zadowolony z naszego występu w środę, ale ostatecznie zobaczymy, co zrobimy jutro. Gerard Martín, Eric i Frenkie rozgrywają fantastyczny sezon. Zobaczymy ostatni trening i wtedy zdecydujemy.
Czy to finał z podwójną nagrodą? Aby dać Barcelonie zastrzyk energii i zasiać wątpliwości w Realu.
Skupiam się tylko na swojej drużynie. Jeśli wygrywasz, zyskujesz pewność siebie, to naturalne. Od teraz do końca sezonu. Zawsze myślimy pozytywnie. Mam dobry feeling z moją drużyną. I to jest ważne. Real to nie moja działka. To fantastyczna drużyna, tak jak my.
Mbappé jest w Dżuddzie. Jak to może zmienić Pana plany?
Na razie Mbappé jest najlepszym napastnikiem. To wszystko, co mogę powiedzieć. Musimy grać zespołowo. Ma duży talent. Musimy grać zgodnie z naszą filozofią, być Barçą. Nasz styl różni się od stylu Realu.
Wszyscy uważają, że Barcelona jest o wiele lepsza. Rozumie Pan to?
Dla mnie finał to co innego. I el Clásico też. Wszyscy chcą zobaczyć ten mecz. Nie słucham takich rzeczy, bo interesuje mnie sama gra.
Czy ćwiczyliście rzuty karne?
Zawodnicy zawsze je wykonują i to normalne.
Jaka jest sytuacja Lamine?
Może grać. Dobrze, że wszyscy zawodnicy są gotowi, a brakuje tylko Christensena i Gaviego
Jak ważni są boczni obrońcy?
Cieszę się, że mamy Koundé i Balde. Ważne, żeby grali jak najlepiej. Oczywiście takich ich potrzebujemy.
Czy zdecydowaliście już o wyjściowej jedenastce, czy musicie przeprowadzić jakieś testy?
Zawsze to powtarzam. Mamy ostatni trening i wtedy zdecydujemy. Ważne, żeby mieć wybór na każdej pozycji. Każdy chce grać, a nawet grać w pierwszym składzie, ale najważniejsza jest drużyna i podjęcie właściwej decyzji.
Czy czuł Pan chęć zemsty za to, co wydarzyło się w La Lidze?
Nie chcę tego tak postrzegać. To był tylko jeden mecz. Potem wróciliśmy i zrobiliśmy to, co było konieczne. Znów zaczęliśmy grać dobrze. Jako Barcelona, która jest naszą drużyną, celem zawsze jest zwycięstwo. To jest dla mnie ważne, widzieć zespół skupiony. Do końca sezonu daleka droga, ale gramy z jedną z najlepszych drużyn na świecie.
Czy uważa Pan, że w takich meczach są faworyci?
Nie, są finały. Mówiłem o tym na początku turnieju. Zostały dwa mecze, ale najważniejszy był półfinał. Teraz został tylko jeden, finał. A ja chcę zobaczyć drużynę.
Czy Araújo mógłby usiąść na ławce rezerwowych w tę niedzielę?
Tak.
Co sądzi Pan o atmosferze w Arabii Saudyjskiej?
W meczu z Athletikiem było fantastycznie. Boisko jest dobre, wszystko jest dobre.








