Trener Barcelony, Hansi Flick, zabrał głos w sobotę na konferencji prasowej przed meczem La Ligi z Realem Sociedad.
Jakiego meczu spodziewa się Pan przeciwko Realowi Sociedad?
Mają więcej pewności siebie po dwóch zwycięstwach i remisie. Znam trenera z Niemiec i to on dodał im pewności siebie. Wracamy do La Ligi i chcemy wygrywać.
Co sądzi Pan o decyzji Dro o odejściu z Barcelony?
Powiem, kiedy będzie to przesądzone. Nie wcześniej.
Jaka jest sytuacja z ter Stegenem?
Nie mam więcej informacji. Jutro będzie w drużynie.
Czy Raphinha będzie mógł grać?
Tak, ma problemy po uderzeniu i zobaczymy, co zdecydujemy i czy jutro będzie grał, czy odpoczywał.
Czy zaskakuje Pana, jak szybko młodzi zawodnicy chcą grać na najwyższym poziomie?
Nie chcę odpowiadać na to pytanie, ponieważ jako trener wkładam dużo energii w pomaganie zawodnikom w rozwoju, ale w grę wchodzi wiele osób. Jeśli (Dro) ostatecznie przejdzie do innego klubu, zapytaj mnie, a powiem, ale nie teraz.
Czy chciałby Pan, żeby Rashford został w przyszłym sezonie?
Jego występy były jak dotąd dobre, ale to coś, co musimy omówić z Deco i klubem. Mamy jeszcze dużo czasu, miesiące przed sobą. Marcus to piłkarz z najwyższej półki i doceniamy jego sytuację. Jesteśmy Barceloną i jesteśmy jednymi z najlepszych na świecie. To tak, jak mówię o zawodnikach z La Masii. Dajemy im szansę gry i ufamy im. Jeśli chcesz grać dla Barcelony, będziemy cię w 100% wspierać. Tego właśnie chcę od innych zawodników. Co do innych, nie chcę ich.
Czy rekomendował Pan odejście ter Stegenowi?
To jego decyzja i chodzi o to, czego chce w przyszłości. Oczywiście, rozmawialiśmy o tym w ostatnich dniach i tygodniach, ale to zadanie Deco i musimy przygotować się do jutrzejszego meczu. Marc jest piłkarzem Barcelony, kapitanem i był bardzo ważny przez ostatnie 10 lat, ale uszanujemy jego decyzję i to, czego zechce.
Czy liczy Pan na Marca Bernala do końca sezonu?
Mam nadzieję, że zostanie. Moje zdanie jest jasne, ale w piłce nożnej nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Wraca po kontuzji, robi postępy i wraca do formy. Ma duży potencjał i chcemy pomóc mu go wykorzystać.
Jaką rywalizację wnoszą do zespołu Ferran Torres i Lewandowski?
Kiedy wszyscy strzelają gole, to dobrze. Jeśli jest rywalizacja, to dobrze dla mnie. Na każdej pozycji mamy zawodników, którzy wychodzą w pierwszym składzie lub wchodzą z ławki. Tego właśnie chcę dla mojej drużyny. Wszyscy są bardzo ważni. Pomagają nam wygrywać mecze; To jest najważniejsze: drużyna, a nie zawodnicy czy trenerzy.
Jaką wiadomość przekazuje Pan młodym zawodnikom, kiedy dołączają do pierwszej drużyny?
Moim przesłaniem jest codzienny trening. Kiedy zawodnicy przychodzą z potencjałem, mamy plan, aby sprawdzić, jak trenują, jakie mają wyniki i nastawienie, czy są profesjonalni… Jesteśmy w świetnym klubie i niełatwo jest zdobyć minuty. To jasne. Ale każdy trening sprawia, że ci zawodnicy stają się lepsi. To normalny proces i kiedy zasługują na grę, to oczywiście grają.
Wydaje się Pan rozczarowany Dro. Czy Casadó i Bernal zostaną?
Nie wiem. Moim zdaniem wszyscy powinni zostać. Sytuacja Dro nie jest jeszcze przesądzona, ale taka jest piłka nożna. Są zawodnicy, którzy mają 17 lub 18 lat, ale wokół nich są ludzie, którzy wpływają na ich decyzje. Ale nie chcę nic więcej mówić.
Czy powinniśmy unikać popadania w euforię?
To właśnie powiedziałem zawodnikom przed meczem z Racingiem. Sukces nie jest gwarantowany. Trzeba na niego zapracować każdego dnia. Z Racingiem, z Realem Sociedad, na każdym treningu. Postawa i mentalność prowadzą nas do zwycięstwa i to właśnie musimy utrzymać, dając z siebie wszystko naszym kibicom, bo tego właśnie oczekują. Mecz z Racingiem nie był łatwy. Przyjechaliśmy dwie godziny wcześniej, potem mieliśmy 15-minutowe opóźnienie i dostosowaliśmy się do okoliczności. Musimy to zrobić, żeby zadowolić naszych kibiców.










