Xavi nie pojawia się na ławce trenerskiej od czasu odejścia z Barcelony i wciąż szuka nowych wyzwań. Były pomocnik, a obecnie trener, omawia bieżące sprawy sportowe w rozmowie z Romario. W trakcie wywiadu Xavi rzadko wymienia nazwisko Laporty i często mówi o nim „obecny prezydent Barcelony”.
Idol w Barcelonie i reprezentacji Hiszpanii: Czuję się niesamowicie zaszczycony. Moim życiem jest piłka nożna i to zaszczyt, że ludzie doceniają moją pracę, że jestem doceniany wszędzie, gdzie się pojawię. Od 24. roku życia, po kontuzji kolana, zrozumiałem, że muszę dawać z siebie więcej, że muszę zrobić więcej, że mam potencjał, by zapisać się w historii piłki nożnej.
Mistrz świata: To był mój najlepszy moment. Cenię sobie również tytuły Ligi Mistrzów z Barceloną – cztery, ale Mistrzostwo Świata to co innego.
Złota Piłka 2010: Messi jest o wiele lepszym piłkarzem ode mnie, nie ma co do tego wątpliwości, porównanie jest absurdalne. Kiedy zdobył Złotą Piłkę w 2010 roku, poczułem, że sprawiedliwości stało się zadość. Nie czuję się, jakbym został okradziony ze Złotej Piłki.
Najlepsi pomocnicy: Pedri, Vitinha, Mac Allister, De Jong, który nie jest aż tak ceniony. Rozumieją piłkę zespołową. Nie podają tylko dla samego podawania; rozumieją grę, myślą już o kolejnej akcji. Są do mnie podobni.
Messi: Messi był najlepszy. Nigdy nie będzie nikogo lepszego od niego. Złościł się na mnie, gdyby podawałem na inną stronę. Dzięki niemu stałem się lepszy. To bardzo skromny i pracowity człowiek. Widziałem go, gdy miałem 16 lat; był zupełnie inny. Mam z nim bardzo dobre relacje. Próbowałem go sprowadzić do Barcelony. Rozmawiałem z nim przez pięć miesięcy; wszystko było gotowe, ale obecny prezydent Barcelony powiedział „nie”.
Lamine Yamal: Yamala można porównać do Messiego. Jest jednym z wybrańców; wszystko zależy od niego, jego mentalności i chęci tworzenia historii. Może być najlepszy na świecie. Już jest wśród nich.
Trener Barcelony: Jestem bardzo dumny. Klub był w najgorszym momencie w historii. Sprawiliśmy, że drużyna była konkurencyjna i zdobyliśmy dwa tytuły. Pozostawiliśmy po sobie dziedzictwo młodych zawodników, którzy są teraz filarem tej drużyny. Bycie trenerem było o wiele trudniejsze niż granie. Czułem, że będę kontynuował; zgadzaliśmy się z Laportą, ale ktoś w klubie miał problem osobisty i uniemożliwił nam kontynuację. Położyliśmy solidny fundament, na którym Flick, dzięki swojej dobrej pracy, teraz buduje. Po zwycięstwie w La Lidze moje wymagania obniżyły się i to się nie powtórzy. Moim pierwszym przesłaniem było to, że jestem tam, aby im pomóc, a nie dla własnego ego.
Powracający zawodnicy: Udało mi się sprowadzić z powrotem Daniego Alvesa i próbowałem sprowadzić Neymara, Pedro i Messiego, kiedy byłem trenerem. Pedro i Neymar nie mogli wrócić z powodu sytuacji finansowej, a Messi, ponieważ obecny prezydent Barcelony go nie chciał. Była szansa z Neymarem, ale też się nie udało. Nie doszło do niej z powodu naszej bardzo trudnej sytuacji finansowej. Finansowe Fair Play mocno nas ograniczało, a do tego doszły te niesławne pensje.
Raphinha: Pozyskałem Raphinhę. Poleciłem klubowi, żeby go sprowadził. Już kiedy był w Portugalii, chciałem go mieć. Okazałem mu zaufanie. Gdyby nie spisał się dobrze, pozwoliłbym mu odejść. Rozmawiałem z nim, bo był sfrustrowany. Powiedziałem mu, żeby zachował spokój, że ma kontrakt na pięć lat i teraz naprawdę rozkwitł. To lider.
Reprezentacja Brazylii: Mogą zostać mistrzami. Po pierwsze, dlatego że mają Ancelottiego, trenera, który rozwija zawodników, a po drugie, dlatego, że Brazylia jest siłą, z którą trzeba się liczyć na Mistrzostwach Świata. Mają dobrych piłkarzy. Ancelotti zawsze walczy; Brazylia jest faworytem. Innymi faworytami są Hiszpania, Argentyna, Francja i Portugalia. Uważam, że Niemcy mają mniejsze szanse na zwycięstwo. Anglia również może zrobić krok naprzód.
Hiszpania: Mogą wygrać Mistrzostwa Świata. Byłoby fantastycznie mieć dwie gwiazdki na koszulce. Zasługują na to. Jesteśmy krajem szalejącym na punkcie piłki nożnej. Piłka nożna to styl życia. Luis de la Fuente to świetny trener.
Trenowanie w Brazylii: Dlaczego nie? Jestem otwarty na każdy projekt, zarówno na poziomie klubowym, jak i reprezentacyjnym. Brazylia to kolebka piłki nożnej. Jestem otwarty na wspaniały projekt.
Guardiola: Stał się moim wzorem do naśladowania jako piłkarz, a potem jako trener. Jest dla mnie ogromnym punktem odniesienia.






