Pau Cubarsí, który strzelił gola dla Barcelony w przegranym meczu w Gironie, był pierwszym członkiem drużyny, który przeanalizował, co się wydarzyło, w tym wyraźne uderzenie Echeverriego w Koundé przed bramką na 2-1. „Wszyscy to widzieli, nie będziemy tego komentować. Ludzie już wiedzą, co się stało. Wewnątrz nic nie mogliśmy zrobić. Nie powinniśmy krytykować sędziego”, powiedział w rozmowie z DAZN.
Środkowy obrońca był samokrytyczny: „Musimy się poprawić. Nie powinniśmy tracić dwóch takich goli. Rozegraliśmy słaby mecz. Brakowało nam wszystkiego. To nie był świetny mecz. Musimy być samokrytyczni i wziąć się w garść”.
Cubarsí ubolewał, że stracenie wyrównującego gola tak szybko po strzeleniu bramki otwierającej wynik meczu było jednym z kluczowych czynników: „Po moim golu oni strzelili gola bardzo szybko, a to nie może się zdarzyć, bo przeciwnik wraca do gry. Teraz mamy kilka dni odpoczynku i musimy być samokrytyczni i poprawić kilka rzeczy”.
Joan Garcia miał czas, aby obejrzeć powtórkę faulu Echeverriego na Koundé przed zdobyciem bramki 2-1 przez Gironę, zanim udzielił wywiadu DAZN. Bramkarz Barçy nie miał wątpliwości: „To faul, Jules dotarł do piłki pierwszy, ale najbardziej zaskakujące jest to, że nie wezwano VAR, ponieważ na boisku rzeczywiście można tego nie zauważyć. Sam nie wiedziałem, co się stało”.
Bramkarz skupił się jednak na tym, co Barça musi poprawić: „To są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Prawda jest taka, że straciliśmy więcej bramek, niż byśmy chcieli. Kiedy tracimy piłkę, musimy faulować na połowie przeciwnika, ponieważ oni też nas faulują. W grze statycznej bronimy się dobrze”. Joan, bohater wielkich interwencji, ubolewał: „Moje obrony są bezużyteczne, jeśli nie wygrywamy”.
Gerard Martín również wolał mówić o poprawianiu błędów niż o sędziu: „Nadepnięcie przed golem na 2-1? To oczywiste, ale są to decyzje, na które nie mamy wpływu i musimy skupić się na tym, co możemy kontrolować, a nie radziliśmy sobie dobrze w wielu aspektach defensywy”.
Lewy obrońca uznał: „Musimy poprawić pewne rzeczy. Wiemy, że nasz styl jest ryzykowny, ale wierzymy w niego i nie podlega on negocjacjom. Musimy dać z siebie wszystko, bo inaczej możemy cierpieć”.








