Ronald Araujo nadal ciężko pracuje, aby odzyskać miejsce w podstawowym składzie. Urugwajski środkowy obrońca przezwyciężył już problemy, który skłonił go do podniesienia ręki i przerwania treningów, aby uporać się z problemami psychicznymi po meczu Ligi Mistrzów z Chelsea pod koniec listopada, w którym został wyrzucony z boiska w 44. minucie. Po tym wydarzeniu, mimo że pierwszy zespół miał dzień wolny, udał się dziś do Ciutat Esportiva, aby kontynuować treningi i poprawić swoją kondycję.
Po powrocie do pierwszego zespołu i debiucie pod wodzą Hansiego Flicka w Pucharze Króla przeciwko Albacete, gdzie strzelił nawet gola, jego wyzwaniem jest teraz odzyskanie miejsca w podstawowym składzie w La Lidze i Lidze Mistrzów. W obu rozgrywkach trener Barcelony będzie potrzebował wszystkich swoich zawodników, a gracze tacy jak Urugwajczyk będą kluczowi w meczach z czołowymi przeciwnikami.
Araujo wie, że jest najszybszym obrońcą w grze otwartej, a także tym, który stwarza największe zagrożenie przy stałych fragmentach gry w polu karnym przeciwnika. W tym kontekście postrzega siebie jako cenny atut w starciu z silnymi napastnikami, biorąc pod uwagę, że Barça Flicka podejmuje ryzyko, grając wysoko w obronie, a on czuje się w stanie wygrywać takie pojedynki.
Flick potrzebuje wszystkich swoich zawodników, a Araujo o tym wie. Christensen jest kontuzjowany, a Cubarsí i Eric Garcia mają sporo minut w nogach. Nawet Gerard Martín gra na pozycji środkowego obrońcy. W tej sytuacji Urugwajczyk czuje się coraz lepiej i ma nadzieję na dobry czas gry, ponieważ czuje się na to gotowy.








