FC Barcelona podjęła już decyzję w sprawie Ferrana Torresa. Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, klub postanowił rozpocząć procedury mające na celu zaproponowanie mu przedłużenia kontraktu, który wygasa 30 czerwca 2027 roku. W ostatnich miesiącach Blaugrana nie podejmowała żadnych działań w sprawie przyszłości Ferrana. Uznano, że od września lub października będzie wystarczająco dużo czasu, aby zająć się tą sprawą. Tak naprawdę klub postąpił już w ten sposób w przypadku Frenkiego de Jonga przed jego ostatnim przedłużeniem kontraktu. W Barcelonie nie nastąpiła panika, gdy holenderski pomocnik wkroczył w ostatni rok kontraktu; ostatecznie klub osiągnął z nim porozumienie we wrześniu 2025 roku, a Frenkie podpisał nową umowę 15 października tego samego roku.
Zamiarem było zastosowanie tej samej taktyki w przypadku Ferrana, ale teraz klub postanowił przyspieszyć swój pierwotny harmonogram w sprawie tego zawodnika i już teraz zabrać się do pracy nad jego sprawą. Torres ma jeszcze rok kontraktu, więc propozycja Barçy może obejmować trzy lub cztery kolejne sezony, co będzie zależało również od tego, co negocjatorzy Barçy ustalą podczas pierwszych rozmów z agentem napastnika.
Do tej pory Barça nie spieszyła się zbytnio z Ferranem. Uważa się go za gracza o dobrej wartości rynkowej, a ponadto piłkarz nie dał żadnych sygnałów, że chce opuścić klub, w związku z czym panowało przekonanie, że można jeszcze trochę poczekać. Jednak Blaugrana zdecydowała ostatnio, że lepiej jest zacząć kłaść podwaliny pod przedłużenie jego kontraktu. Wraz z odejściem Roberta Lewandowskiego rola Ferrana zyskała na znaczeniu, co zostało pośrednio wzmocnione przez nieaktywowanie klauzuli wykupu Marcusa Rashforda, piłkarza, który podobnie jak Torres jest skrzydłowym, ale może również grać na pozycji „9”.
Statystyki Ferrana Torresa dobrze świadczą o jego skuteczności jako środkowego napastnika, na pozycji, na którą Hansi Flick ostatecznie go przestawił od zeszłego sezonu. Pochodzący z Foios zawodnik wystąpił w 49 meczach w ramach La Ligi, Pucharu Króla, Ligi Mistrzów i Superpucharu Hiszpanii, w których strzelił 21 bramek i zaliczył trzy asysty. Wszystko to przy łącznym czasie gry wynoszącym 2692 minuty.
W oczach Flicka Ferran rozpoczął sezon przed Robertem Lewandowskim i ostatecznie zagrał więcej niż polski napastnik. W rzeczywistości zawodnik z Walencji całkowicie przeszedł z pozycji prawoskrzydłowego na środkowego napastnika. Jest to pozycja, na której FC Barcelona poszukuje zastępcy Lewandowskiego, skupiając obecnie swoje wysiłki na pozyskaniu Juliána Álvareza. To sygnał, że pomimo dobrych wyników Ferrana w ataku, klub szuka piłkarza, który teoretycznie miałby być podstawowym graczem, biorąc pod uwagę ofertę w wysokości 100 milionów euro złożoną za argentyńskiego piłkarza z Atlético Madryt. W każdym razie Barça liczy na Ferrana Torresa i chce przedłużyć z nim współpracę, więc kontakty z jego agentem, Héctorem Perisem, powinny wkrótce się rozpocząć.







