Trafił do Barcelony w wieku 19 lat, przychodząc prosto z Boston River bez żadnego doświadczenia w europejskich pucharach. Szybko zasłużył na dołączenie do pierwszej drużyny i udowodnił, że jego siła i charakter mogą być nieocenione dla zespołu, który prowadził wówczas Ernesto Valverde. Siedem lat później jest już kapitanem i jednym z liderów Barcelony prowadzonej przez Flicka, która dąży do zapisania się w historii. Dokonali tego w zeszłym sezonie i chcą pójść jeszcze dalej w 2026 roku.
W meczu z Atlético Urugwajczyk wszedł na boisko w 71. minucie, notując swój 200. występ w barwach Barcelony. Ronald osiągnął swój 200. mecz w barwach Dumy Katalonii w sytuacji, w której na nowo odkrył miłość do gry po przezwyciężeniu trudnego okresu związanego ze zdrowiem psychicznym. Dzięki swojej sile, wsparciu z zewnątrz i wsparciu klubu, Araujo był w stanie pokonać poważny kryzys i odzyskać uśmiech na twarzy. Przykład dla świata piłki nożnej, ważny dla podniesienia świadomości na temat czegoś, co wciąż pozostaje tabu wśród elitarnych piłkarzy.
Kapitan udzielił wywiadu dla Sportu, w którym mówi o ostatnich latach:
1. Co dla Ciebie oznacza osiągnięcie 200 meczów w pierwszej drużynie?
Dla mnie osiągnięcie 200 meczów w Barcelonie to spełnienie marzeń.
2. Który mecz wybrałbyś spośród tych 200 i dlaczego?
Mógłbym wymienić wiele; przychodzą mi na myśl mecze, które dały nam tytuły, mecze, które zostaną ze mną na zawsze… ale musiałbym wybrać el Clásico 0-4 w 2022 roku, w którym strzeliłem gola.
3. Kiedy podpisywałeś kontrakt z Barceloną, czy wyobrażałeś sobie osiągnięcie takiej liczby?
Prawda jest taka, że osiągnięcie 200 meczów wydawało mi się czymś bardzo odległym. Kiedy przyszedłem w wieku 19 lat, marzyłem tylko o grze w pierwszej drużynie.
4. Jak to jest nosić opaskę kapitana Barcelony i co to oznacza, gdy wchodzi się z nią na boisko?
To ogromny zaszczyt. Barça ma bogatą historię i wielu kapitanów, którzy są legendami. Dla mnie oznacza to odpowiedzialność, reprezentowanie wartości klubu i pomaganie kolegom z drużyny na boisku i poza nim.
5. Jak zmienił się Ronald, który trafił do Barcelony w wieku 19 lat, w porównaniu z Ronaldem dzisiejszym, 26-letnim z 200 meczami na koncie?
Bardzo się zmieniłem. Przybyłem jako młody człowiek z wieloma marzeniami, a teraz jestem bardziej dojrzałym zawodnikiem, z większym doświadczeniem. Nauczyłem się tak wiele od trenerów, kolegów z drużyny, a także z trudnych chwil.
6. Czy wyobrażałeś sobie, że rozegrasz 200. mecz na pozycji środkowego napastnika?
Nie, szczerze mówiąc, nie (śmiech). Ale jeśli drużyna mnie potrzebuje, staram się pomóc, gdziekolwiek jestem potrzebny.
7. Gdybyś miał wybrać jeden moment z ośmiu lat spędzonych w Barcelonie, który byś wybrał?
Wybrałbym zdobyte tytuły. Wzniesienie trofeum w tej koszulce jest zawsze czymś wyjątkowym, bo wiesz, jak wiele to znaczy dla klubu i kibiców.
8. Czy osiągnięcie tego kamienia milowego znaczy dla ciebie więcej po tym, co przeszedłeś w ciągu ostatnich kilku miesięcy?
Tak, bo kiedy przechodzisz przez trudne chwile, wszystko cenisz o wiele bardziej. Bardzo ciężko pracowałem, żeby znów czuć się dobrze i móc pomóc drużynie, więc osiągnięcie 200 meczów ma dla mnie szczególne znaczenie.
9. Jak osobiście odczuwasz osiągnięcie 200 meczów po tym wszystkim, czego doświadczyłeś w tym sezonie?
Jestem bardzo wdzięczny. Bogu, mojej rodzinie, klubowi i kibicom. To były trudne miesiące, ale też mnóstwo ciężkiej pracy, a kiedy widzisz, że cały ten wysiłek się opłacił, daje ci to ogromną motywację do dalszego działania.
10. Jakie marzenia ma Ronald do spełnienia w Barcelonie? Czy widzisz siebie w 300 czy 400 meczach?
Moim marzeniem jest dalsze zdobywanie tytułów z Barceloną. Jeśli osiągnę 300 czy 400 meczów, to dlatego, że dobrze wykonuję swoją pracę i pomagam drużynie, więc mam nadzieję, że będę mógł powiększać ten dorobek przez wiele kolejnych lat.







