Eric Garcia przybył na St James' Park na ostatni trening przed meczem z Newcastle. Jednak następnego dnia, zaledwie kilka godzin przed pierwszym meczem 1/8 finału, MD poinformowało, że występ Erica w starciu Ligi Mistrzów jest poważnie zagrożony. „Nie chcemy ryzykować, bo to dla nas bardzo ważny zawodnik”, wyjaśnił Hansi Flick.
Po powrocie do Barcelony Eric przeszedł badania lekarskie, aby ustalić, czy doznał kontuzji. Wykluczono ją. Klub wskazał na lekkie przeciążenie. Grupy mięśni kulszowo-goleniowych. Flick dał zawodnikom wczoraj dzień wolny, a dzisiaj wrócą do treningów, aby przygotować się do niedzielnego meczu z Sevillą. W zależności od samopoczucia Erica w nadchodzących dniach, może on nawet zagrać kilka minut.
Nieobecność Erica w ostatniej chwili, jako środek ostrożności, wprowadziła do gry Ronalda Araujo. Na papierze wybór zawodników przez Flicka zdawał się wskazywać na konieczność przebudowy defensywy. Ostatecznie jednak skład zmienił się nieznacznie. Araujo zastąpił Erica na prawej obronie, Cancelo pozostał na lewej, a Pau Cubarsí i Gerard Martín utworzyli parę środkowych obrońców.
Eric nie został na trybunach. Oglądał mecz z ławki rezerwowych, razem z kolegami z drużyny. Gavi również był obecny, po raz pierwszy od kilku miesięcy, jak każdy inny zawodnik. Andaluzyjczyk nie otrzymał jeszcze zgody od lekarzy, ale może dostać zielone światło przed meczem z Sevillą.







