Ronny Bardghji wkracza w decydującą fazę sezonu z jasnym celem ugruntowania swojej pozycji w Barcelonie. Po obiecującym początku, Szwed stracił na znaczeniu w rotacjach Hansiego Flicka i ma nadzieję, że w kluczowych momentach będzie miał więcej okazji, biorąc pod uwagę zmęczenie niektórych ofensywnych zawodników. Szwed pokazał swoją jakość, gdy cieszył się zaufaniem trenera, ale jego preferowaną pozycją jest ta należąca do Lamine Yamal, co ogranicza jego szanse. Kataloński klub jest z niego zadowolony i wierzy w jego dalszą obecność, mimo że kilka europejskich klubów już pytało o możliwość wypożyczenia go latem.
Bardghji był wyraźnym celem dyrekcji sportowej, która chciała znaleźć solidnego i obiecującego następcę na skrzydłach. Szwed był na radarze Barcelony od jakiegoś czasu, a Deco zdecydował się na transfer, również ze względów finansowych. Barça zainwestowała 2,5 miliona euro w jego pozyskanie i już teraz osiągnęłaby zysk, ponieważ jego wartość rynkowa wzrosła do 10 milionów euro. Założenie było takie, że w pierwszym roku będzie mógł się zaadaptować i rozwinąć, co udało mu się osiągnąć do stycznia, ale teraz jego czas gry uległ skróceniu.
Skrzydłowy po raz ostatni wyszedł w pierwszym składzie 21 stycznia w meczu Ligi Mistrzów ze Slavią Praga. Do tego czasu regularnie pojawiał się w rotacji kadry i pokazał swój potencjał, strzelając dwa gole i zaliczając cztery asysty. Teraz nie gra od 28 lutego, kiedy Flick dał mu ostatnie 18 minut w meczu z Villarrealem, kiedy wynik meczu był praktycznie przesądzony. W ostatnich tygodniach jego wkład w grę był niewielki.
Bardghji nigdy nie miał wątpliwości co do Barcelony. Odrzucił inne oferty, aby grać w barwach Blaugrany i jasno dał do zrozumienia podczas podpisywania kontraktu, że chce zostać w pierwszym zespole, a nie zostać wypożyczonym. W rzeczywistości istniała możliwość zatrzymania go w Kopenhadze na kolejny rok, ale zarówno Flick, jak i Deco chcieli go w zespole po obiecującym okresie przygotowawczym. W styczniu miał również oferty odejścia, ale nic z nich nie wyszło.
Szwedzki napastnik ma teraz nadzieję odegrać ważniejszą rolę w tej końcowej fazie sezonu. Wiedział, gdzie przychodzi i z jaką konkurencją przyjdzie mu się zmierzyć, i jest zadowolony. W Barcelonie nie rozważa się jego odejścia w najbliższym czasie, ponieważ plan zakłada zakontraktowanie napastnika, jeśli Lewandowski odejdzie, i zatrzymanie Rashforda, ale nic więcej. Dzięki temu planowi Bardghji pozostałby opcją w drużynie, która ma mało ofensywnych zawodników.
Prawdą jest również, że czołowe europejskie kluby kontaktowały się z Barceloną w tej sprawie. Dwa portugalskie zespoły i co najmniej jeden z Bundesligi pytały o wypożyczenie, które zapewniłoby mu ważną rolę. Na razie sam piłkarz nie chce takiej drogi. Zobaczymy, jak zakończy się sezon i czy pojedzie na Mistrzostwa Świata ze Szwecją, co może być prawdziwą szansą na pokazanie się.







