Luka Vušković, 19-letni chorwacki środkowy obrońca, który obecnie gra na wypożyczeniu w Hamburgu, odnotował gwałtowny wzrost wartości rynkowej dzięki imponującym występom w Bundeslidze. Bałkański obrońca, łączony od miesięcy z czołowymi europejskimi klubami, takimi jak FC Barcelona, podniósł swoją wycenę o 20 milionów euro, według specjalistycznego serwisu Transfermarkt, z 40 do 60 milionów euro. Jego 193 cm wzrostu, jakość gry z piłką i bez niej, a nawet umiejętność strzelania goli – pięć bramek w tym sezonie – sprawiły, że znalazł się na celowniku kilku klubów, w tym niemieckich, takich jak Bayern Monachium.
W MD podawano na początku marca, że Barça ma Vuškovicia na swojej krótkiej liście jako potencjalnie atrakcyjny transfer. Jego agent, Pini Zahavi, który utrzymuje doskonałe relacje z katalońskim klubem, ostrzegł kilka dni temu, że przez „dwa miesiące” nie będzie żadnych wiadomości o utalentowanym obrońcy.
Vušković należy do Tottenhamu, z którym ma kontrakt do 2030 roku, a na tym etapie sezonu istnieje wiele niedokończonych spraw, które mogą wpłynąć na dalsze kroki zawodnika. Hamburg marzy o przedłużeniu wypożyczenia o kolejny sezon. A należy pamiętać, że Tottenham wciąż stoi w poważnym niebezpieczeństwie spadku z Premier League, mając zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową.
O Vuskoviciu i jego postępach mówi się tylko dobrze. Jedną z osób, które chwaliły chorwackiego obrońcę mającego już na koncie dwa występy w seniorskiej reprezentacji, jest były pomocnik Barcelony Ivan Rakitić, obecny dyrektor sportowy Hajduka Split, klubu, w którym młody defensor rozpoczynał karierę. „On rozwala Bundesligę, ma wszystko, czego potrzeba, by zrobić świetną karierę”, przewidywał w wywiadzie dla Cadena SER. W styczniu sam Vušković, podobnie jak inny wschodzący europejski talent, 20-letni holenderski pomocnik Kees Smit, oświadczył, że jego zawodowym celem jest gra w La Lidze. „Szczerze mówiąc, to nie Premier League tak naprawdę mi odpowiadała. Z lig europejskich liga hiszpańska była mi najbliższa. Kiedyś chciałbym grać w Hiszpanii, to wszystko”, przyznał środkowy obrońca na początku roku.






