Hansi Flick rozmawiał z mediami przed ważnym meczem z Atlético Madryt na Metropolitano.
Jaki mecz wyobraża Pan sobie z Atlético?
Tak, to mecz z jedną z najlepszych drużyn w La Lidze i Europie. Mają więc dużą jakość i każdy zawodnik może rozstrzygnąć losy meczu. Bardzo ważne jest, aby nie popełnić tylu błędów, co w ostatnim meczu tam. Podobał mi się dzisiejszy trening, a przed nami dwa bardzo ważne miesiące.
Jak przyjął Pan kontuzję Raphinhi? Kto jest winny?
To kontuzja; musimy się z nią pogodzić. To część piłki nożnej i życia. To nie jest najlepszy moment, ani dla niego, ani dla nas. Był z tego powodu bardzo smutny; nie jesteśmy zadowoleni. Mamy wielu zawodników i zobaczymy, jak sobie poradzimy bez niego.
Kiedy wróci? Jak zarządzał Pan udzieleniem mu kilku dni wolnego, biorąc pod uwagę precedens, jaki to stwarza?
To normalne. Zawodnicy jadą na zgrupowania reprezentacji, a inni też mają dni wolne. To nie pierwsza kontuzja w tym sezonie. Rozmawiałem z nim, wydawał się bardzo przygnębiony, więc dałem mu kilka dni wolnego. Jest w dobrych rękach. To była moja decyzja, dlatego zostawiłem go w Brazylii z rodziną na kilka dni. W tym momencie zdecydowaliśmy się na coś innego.
Co sądzi Pan o rasistowskich okrzykach na ostatnim meczu towarzyskim Hiszpanii? Jak się czuje Lamine Yamal?
Myślę, że Lamine wygłosił fantastyczne oświadczenie. W piłce nożnej jesteśmy tu dla inkluzywności. Myślę, że to frustrujące; to garstka idiotów, którzy tego nie rozumieją. Czas na refleksję i poprawę. Nie tylko w piłce nożnej, ale i w życiu. Rasizm nie ma tu miejsca. Chodzi o wszystkich, o bycie razem. Wszyscy chcemy być szanowani, niezależnie od koloru skóry, rasy czy czegokolwiek innego. Czas zmienić te myśli.
Co przeraża Pana bardziej, kolejki Tibidabo [Flick niedawno był widziany w parku rozrywki - przyp.red] czy wirus FIFA?
Dla mnie to część życia. Szczerze mówiąc, to było wspaniałe doświadczenie; było tak wielu ludzi. Byłem tam dwie godziny i trochę się odłączyłem. Ten swobodny spadek był niesamowity; polecam.
Jak przebiega rekonwalescencja Frenkiego de Jonga?
Dobrą rzeczą jest to, że Balde i Koundé wrócili. Eric też. Musimy poczekać na Frenkiego; może zacznie trenować w przyszłym tygodniu. Krok po kroku.
Martwi się Pan o murawę na Metropolitano?
Rozmawialiśmy o tym. Powiedziałem zawodnikom, że musimy to zbadać i że być może będą musieli zmienić buty. Muszą się przygotować i zaadaptować.
Jak wrażenia z oglądania meczu Barçy Femení?
Bardzo mi się podobało; naprawdę doceniłem to, co zobaczyłem. To zupełnie inny poziom. Barça grała bardzo dobrze technicznie, fizycznie i taktycznie. Dominują. Bardzo mi się podobało.
Co sądzi Pan o zaangażowaniu klubu w La Masię i żeńską drużynę?
Na boiskach było ponad 2600 zawodników (Barça Academy World Tour), a filozofia La Masii jest fantastyczna. Widać to tutaj, jak się rozwijasz dzięki tej filozofii i zaczynasz nią żyć. La Masia robi wiele rzeczy, i wiele z nich dobrze.
Czy liczy Pan na Rashforda w przyszłym sezonie?
Już mówiłem, że jestem z niego zadowolony. Miał pewne problemy fizyczne w ostatnich tygodniach, ale teraz ma wielką szansę. To jak Gavi, który wrócił do swojego poziomu na treningach.
Czy spodziewa się Pn reakcji Lewandowskiego w końcówce sezonu? Czy musiał Pan go wesprzeć z powodu Mistrzostw Świata?
Zagrał po 90 minut w obu meczach. Jest bardzo profesjonalny, a myśl o tym, że nie zagra na Mistrzostwach Świata, napawa go smutkiem, ale to część życia. Teraz skupia się na tym, czego od niego oczekujemy w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Czy ten pierwszy mecz będzie najspokojniejszy z trzech przeciwko Atlético?
Nie, z nimi zawsze jest ciężko, a mają jednego z najlepszych trenerów na świecie. Podoba mi się to, co widzę i jak grają. Mają jednych z najlepszych piłkarzy na świecie, takich jak Griezmann. Ich zawodnicy są fantastyczni, a atmosfera na ich stadionie również jest wspaniała.






