Nadszedł czas. Maj to miesiąc finałów, ale to w kwietniu rozstrzygnie się o co tak naprawdę zagra Barca na koniec sezonu. Panie i panowie na trybunach oraz miliony oglądające przed telewizorami: przygotujcie się na grzmoty. Trójmecz z Atletico, derby z Espanyolem, wyjazd do Getafe, a na sam koniec miesiąca - miejmy nadzieję - półfinał Ligi Mistrzów na Camp Nou. Najpierw jednak trzeba zabezpieczyć sytuację w Primera Division. O 16:15 swój mecz na Majorce gra Real Madryt i może zbliżyc się do Barcy na jeden punkt. Odpowiedź Blaugrany nastąpi o 21:00 na Riyadh Air Metropolitano w Madrycie.
Atletico wygrało sześć ostatnich spotkań na własnym stadionie, w tym 4-0 z Barcą w Copa del Rey w lutym. Barca od tego czasu była w delegacji tylko trzykrotnie, przegrywając w Gironie, wygrywając w Bilbao i remisując z Newcastle. Jak będzie dzisiaj? Trzy ostatnie mecze ligowe na Metropolitano to wygrane gości. W szalonym meczu przed rokiem było 2-0 dla Atletico gdy w 72 minucie sygnał do odrabiania strat dał Lewandowski. Później strzelił Ferran, w doliczonym czasie Yamal, a w ostatniej akcji meczu gospodarzy dobił ponownie Ferran. Atletico de facto o nic już w lidze nie walczy - na dziewięć kolejek przed końcem mają aż 13 punktów przewagi nad piątym Betisem (więc praktycznie pewny awans do Ligi Mistrzów) i jednocześnie tracą aż 16 punktów do prowadzącej Barcy. W dodatku zagrają w finale Copa del Rey, więc zapewnili już sobie udział w przyszłorocznym Superpucharze Hiszpanii (nie muszą walczyć o drugie miejsce w lidze, które też da tę przepustkę).
Niedawna przerwa reprezentacyjna zaczęła się dla Barcelony fatalnie - na kilka tygodni wypadł Raphinha. To na szczęście jedyne straty Blaugrany, w dodatku reprezentanci Hiszpanii nie byli forsowani przez selekcjonera i można powiedzieć, że ta przerwa była dla nich pewnym oddechem w porównaniu do klubowych meczów co trzy dni (w dodatku nie musieli daleko podróżować - mecze były w Villarreal i na stadionie Espanyolu). Za dwa tygodnie finał Copa del Rey i wolny weekend dla piłkarzy Barcy, więc teraz trzeba po prostu zagrać 4 mecze w 11 dni na pełnej intensywności i po nich będzie tydzień odpoczynku. Bilans osobowy ostatnich dni i tak jest korzystny dla Hansiego Flicka, do treningów z drużyną wrócili Kounde oraz Balde, za kilka dni to samo powinien zrobić de Jong. Jedynie Raphinhi i Christensena na pewno nie zobaczymy na boisku przez cały kwiecień. Jak dziś zagra Barca? Przed Joanem Garcią powinniśmy zobaczyć Araujo (lub Erica), Cubarsiego, Gerarda Martina oraz Cancelo. W drugiej linii zagrają Pedri, Fermin i Bernal - to ustawienie, które znamy. W ataku de facto jedynym pewniakiem jest Lamine Yamal. Wydaje się, że wielką szansę przekonania do siebie Deco i Flicka ma Rashford, który powinien rozpocząć ten mecz w wyjściowym składzie. Jeśli spisze się dobrze to zostanie tam na kolejne spotkania. Jeśli nie - będzie trzeba kombinować z przerzucaniem na flankę Fermina lub jednoczesnym występem Ferrana i Lewandowskiego. Młodszy z napastników raczej zagra dziś od początku, strzelił gola na tym obiekcie w półfinale Copa del Rey przed rokiem.
Atletico też ma swoje problemy. Kontuzjowani są Barrios, Pubill, Mendoza oraz Cardoso. Llorente nie zagra dziś z powodu kartek. Jan Oblak ma tylko zasiąść na ławce, powoli wraca do zdrowia po marcowym urazie. W bramce zastąpi go Musso. Molina, Le Normand, Lenglet i Ruggeri zagrają w obronie. Giuliano Simeone, Koke, Baena oraz Lookman w drugiej linii. W ataku Alvarez oraz Griezmann. Sorloth wrócił po kadrze z urazem głowy i ma być gotowy na środowy mecz Ligi Mistrzów. Ciekawostką jest fakt, że Barca i Atletico straciły w lidze tyle samo goli: po 28. Blaugrana jednak strzeliła ich aż o 29 więcej.
Oczy wszystkich cules zwrócone są na Lamine Yamala. 18-latek rozgrywa spektakularny sezon i w większości meczów robi różnicę. Pod nieobecność Raphinhi będzie tym, który będzie musiał wziąć na siebie ciężar strzelania goli i wypracowywania boiskowych przewag. Simeone z pewnością szykuje na nastolatka specjalny, plan, ale to z kolei może oznaczać więcej miejsca dla jego boiskowych partnerów. Lamine ma w samej La Liga 14 bramek i 9 asyst w 25 meczach. Jeśli jego dorobek w dzisiejszym meczu się poprawi to powinno być dobrze i Barca przystąpi do Ligi Mistrzów mając z tyłu głowy, że sytuacja w Primera Division jest pod pełną kontrolą.
Atletico Madryt - FC Barcelona, Riyadh Air Metropolitano, 04.04.2026 godz.21:00
Sędziuje: Mateo Busquets Ferrer






