Lamine Yamal obiecał w przeddzień meczu na Metropolitano, że zespół da z siebie wszystko i że w takich meczach pojawiają się świetni zawodnicy. Pomimo odpadnięcia Barcelony, numer 10 Blaugrany nie zawiódł. Destabilizował obronę, kiedy i jak chciał, strzelił gola, prawie strzelił kolejnego, gdyby nie Musso, i był najlepszym piłkarzem Barcelony, dopóki nie opadł z sił w końcówce. Simeone nie posłuchał jego przedmeczowej prośby („Mam nadzieję, że Cholo postawi mnie sam na sam z zawodnikiem”), ale zamiast tego, po raz kolejny, krył go dwoma, trzema, a nawet czterema zawodnikami.
Jedna z legend światowego futbolu, Thierry Henry, po raz kolejny chwalił Lamine Yamala. „Tak właśnie robił młody Cristiano Ronaldo: potrafił śmiało mówić w wywiadach i udowadniać to na boisku. Yamal powiedział, że poniósłby Barcelonę w pojedynkę, a już po dwóch minutach strzelił gola”, skomentował Francuz w CBS, gdzie pracuje jako komentator meczów Ligi Mistrzów.
Były napastnik Barcelony poszedł jeszcze dalej. „Ale jeszcze bardziej imponuje mi jego nieustraszoność. W tak młodym wieku gra z pewnością siebie, kreatywnością i dojrzałością wykraczającą poza jego wiek. Nie kryje się, domaga się piłki i potrafi działać, gdy jest to najbardziej potrzebne. To cecha wyjątkowego piłkarza”, argumentował Francuz.
Widząc jego jakość i śmiałość, Henry jest pewien, że tylko Lamine może sobie przeszkodzić, ponieważ ma wszystko, czego potrzebuje, by odnieść sukces. „Jeśli będzie tak dalej grał, ciężko pracował i był skupiony, ma wszystko, by stać się jednym z najlepszych na świecie. Lionel Messi miał niesamowity talent, ale obserwowanie tej śmiałej pewności siebie Yamala jest wyjątkowe i ekscytujące”, podsumował.






