Sergiño Dest wciąż odczuwa niedosyt po tym, jak nie odniósł sukcesu w Barcelonie. Boczny obrońca podpisał kontrakt w bardzo młodym wieku i nie zdołał zadomowić się w wyjściowym składzie Blaugrany, mimo że był długoterminową inwestycją dla klubu. Został wypożyczony do Milanu, a następnie do PSV, gdzie ostatecznie przeniósł się na stałe. Zaliczył bardzo dobry sezon, otrzymał kilka znaczących ofert i chciałby wrócić do Barcelony: „Podpisanie kontraktu z Barceloną nadal byłoby spełnieniem marzeń. Styl gry Hansiego Flicka jest niesamowity. Myślę, że dobrze bym się wpasował”, przyznał zawodnik w radiu NPO.
Dest wyjaśnił, że utrzymuje kontakt z niektórymi zawodnikami pierwszego składu Barcelony i że nadal doceniają jego umiejętności gry na pozycji bocznego obrońcy: „Rozmawiałem z Araújo jakiś czas temu po meczu między Stanami Zjednoczonymi a Urugwajem i miło nam się rozmawiało. Powiedział mi, że on i Frenkie czasami rozmawiają, że nie rozumieją, dlaczego mnie sprzedano, że dobrze bym się tu wpasował”, wyjaśnił.
Sergiño Dest jest pewien, że jest gotowy na kolejny krok w swojej karierze po pokonaniu poważnej kontuzji kolana i powrocie do najlepszej formy piłkarskiej: „Uważam, że PSV to świetny klub. Ale chcę wciąż stawiać sobie wyzwania. To również ma związek z Eredivisie. Chcę móc się rozwijać z każdym tygodniem w wyższej lidze i rywalizować z najlepszymi. Kluby są zainteresowane, ale na razie bez konkretów. To jeszcze daleka droga”, skomentował.
Dest przyznał, że kontuzja kolana była dla niego ogromnym ciosem po pierwszym roku wypożyczenia do PSV, gdzie osiągnął niesamowite wyniki: „Naprawdę chciałbym zobaczyć, gdzie bym grał po tym sezonie w PSV. Grałem bardzo dobrze i utrzymywałem stały poziom”.
Obrońca wyjaśnił, że mógł grać dla Holandii, ale wolał Stany Zjednoczone, ponieważ wierzyli w niego w kontekście seniorskiej reprezentacji: „Szczerze mówiąc, w tamtym czasie bardziej pociągała mnie Holandia, ale amerykańska kultura naprawdę do mnie przemawiała. Kluby takie jak Bayern Monachium i Barcelona już się mną interesowały, ale holenderski związek piłkarski chciał, żebym najpierw dołączył do reprezentacji Holandii do lat 21. W tym momencie przestałem traktować ich poważnie, również dlatego, że mogłem już zadebiutować w reprezentacji Stanów Zjednoczonych. I tak właśnie zrobiłem”, skomentował.






