Roony Bardghji trafił do Barcelony zeszłego lata jako jeden z obiecujących młodych skrzydłowych. W zeszłym sezonie był jedną z wschodzących gwiazd FC Kopenhagi, co wzbudziło zainteresowanie czołowych europejskich klubów, w tym Barcelony, która zainwestowała w niego nieco ponad dwa miliony euro.
Skrzydłowy od razu się zaaklimatyzował, stając się częścią zespołu i zyskując szacunek kolegów z drużyny. Jednak nie pojawiał się na boisku zbyt często. Rozegrał zaledwie 25 meczów, spędzając na boisku łącznie 721 minut we wszystkich rozgrywkach. Rzadko wychodził w podstawowym składzie, ale za każdym razem, gdy wchodził na boisko, pokazywał swoją jakość, strzelając dwa gole i notując cztery asysty. Mimo to Roony nie miał wystarczająco dużo czasu na grę.
Jego naturalną pozycją jest prawoskrzydłowy, a regularna obecność Lamine Yamala znacznie ograniczyła jego możliwości. Jego sytuacja nieustannie motywuje go do ciężkiej pracy każdego dnia, z nadzieją na kolejne szanse, i jednocześnie rozumie i szanuje swoją drugoplanową rolę, mając przed sobą kilku zawodników w rotacji. W pewnym sensie jego pierwsze doświadczenie z Barceloną pomogło mu również pokazać się szerszej publice.
Do tego stopnia, że kilka klubów zaczęło interesować się Szwedem, który ma zaledwie 20 lat i pokazał, że jest gotowy na poważne wyzwania. Nigdy nie czuł presji związanej z koszulką Barcelony, a ten pokaz charakteru postawił go w centrum uwagi. Dlatego wszystkie opcje dotyczące jego przyszłości w przyszłym sezonie są otwarte.
W Barcelonie nie wyklucza się żadnych możliwości. Kadra nie jest zbyt liczna, a Bardghji jest cennym nabytkiem dla projektu Flicka, więc miejsce w pierwszym zespole pozostaje dla niego otwarte. Ma kontrakt do 2029 roku i pensję, która nie stanowi problemu dla finansowego fair play. W każdym razie, jeśli zawodnik o to poprosi, klub jest skłonny rozważyć wypożyczenie, ale weźmie pod uwagę również ewentualną sprzedaż, pod warunkiem, że oferta będzie wysoka i przyniesie zysk. Biorąc pod uwagę cenę, jaką za niego zapłacono, i jego rozwój, kwota rzędu dziesięciu milionów euro skłoniłaby klub do rozważenia transferu.
Jednak jego sytuacja nie jest priorytetem dla Deco, który rozumie, że zanim zajmie się najbliższą przyszłością Roony'ego, należy rozwiązać sytuację innych zawodników, zarówno pod względem potencjalnych odejść, jak i wzmocnień. Barça nie spieszy się ze Szwedem, którego kolejny krok, w tę czy inną stronę, będzie musiał poczekać, chyba że sam przyspieszy ten proces. Lato jest długie, a Bardghji będzie również grał na Mistrzostwach Świata, więc jego występ w turnieju również będzie czynnikiem wpływającym na decyzję.







