Robert Lewandowski był jednym z głównych bohaterów wygranej nad Osasuną (1:2). Polski napastnik wyraził ambicję, by zakończyć sezon La Ligi ze 100 punktami, co oznaczałoby odniesienie czterech zwycięstw w pozostałych meczach.
„Naszym celem jest wygranie wszystkich meczów i chcemy zdobyć 100 punktów. Nie wiem, ile punktów brakuje do zdobycia tytułu mistrza, ale mamy cztery mecze i musimy wygrać je wszystkie”, powiedział Lewandowski, który podkreślił zbiorowy wysiłek, dzięki któremu udało się zdobyć trzy punkty na El Sadar.
„Bardzo się cieszę, że dzisiaj wygraliśmy, a ja strzeliłem ważnego gola na 1-0. W takim meczu jak dzisiaj trzeba walczyć do samego końca. Przed meczem rozmawialiśmy o tym, że wygrać tutaj nie jest łatwo. To nie jest łatwy stadion. W pierwszej połowie graliśmy bardzo wolno, trochę z piłką. Nie mogliśmy dotrzeć do pola karnego, aby dośrodkować, ale w drugiej połowie było trochę lepiej i ostatecznie mamy trzy punkty”, dodał Polak.
Zapytany o bramkę, która otworzyła wynik, Lewandowski zaznaczył: „Zauważyłem, że linia była nieco rozbita” i podziękował Rashfordowi za świetne podanie, które umożliwiło mu strzał głową.
„Zauważyłem, że Marcus miał miejsce na dośrodkowanie. Czasami siła nie jest najważniejsza, ważniejsze jest, żebyś dośrodkował w konkretne miejsce, a dla mnie to była świetna piłka”, powiedział Lewandowski, który przyznał też, że ma ochotę świętować kolejny tytuł mistrzowski.
„Byłoby cudownie wygrać ligę. Również wspólna parada z kibicami po mieście byłaby bardzo fajna. Dopóki nie wygramy ligi, lepiej nie mówmy o tym”, podsumował Lewandowski.
„Chcemy zostać mistrzami jak najszybciej, żebyśmy mogli się tym cieszyć jak najszybciej”, powiedział Ferran Torres po ciężko wywalczonym zwycięstwie FC Barcelony na El Sadar, które praktycznie zapewniło Blaugranie tytuł mistrzowski. Napastnik wszedł z ławki rezerwowych i strzelił drugiego gola, który okazał się kluczowy dla zdobycia trzech punktów w meczu z Osasuną. Teraz muszą tylko czekać, aż Real Madryt nie pokona Espanyolu, aby móc świętować tytuł.
„Jeśli nie wygrają, to jesteśmy już mistrzami. Myślę, że dzisiejszy mecz był jednym z najtrudniejszych w lidze, gdzie wiedzieliśmy, że trzy punkty tutaj znaczą więcej niż tylko trzy punkty, i myślę, że drużyna rozegrała fantastyczny mecz”, powiedział Ferran, który zauważył również: „W przerwie rozmawialiśmy o tym, jak robią nam krzywdę” i podkreślił: „Druga połowa była dla mnie jednym z najlepszych meczów, jakie rozegraliśmy”.
Zapytany o swoją formę, Ferran powiedział, że jest „bardzo zadowolony” i ma nadzieję utrzymać formę w pozostałych meczach ligowych. Napastnik strzelił już w tym sezonie 20 goli, z czego 15 w lidze, co było kluczowe dla Barcelony w walce o tytuł.
Ferran Torres rozmawiał również z klubowymi mediami i wyraził zadowolenie z postawy drużyny, która zapewniła sobie kluczowe zwycięstwo w walce o mistrzostwo.
„Wiedzieliśmy, że to jeden z najtrudniejszych meczów sezonu; to bardzo trudny teren. Wykonaliśmy swoją pracę i zrobiliśmy to bardzo dobrze. Teraz czekamy do jutra, aby zobaczyć, co zrobi Real i mamy nadzieję, że uda nam się zostać mistrzami", powiedział Ferran, który powtórzył swoje pragnienie, aby „zostać mistrzem jak najszybciej”.
„Liczby mówią same za siebie: mistrzowska Barça, bardzo młoda Barça, która z meczu na mecz gra coraz lepiej. Myślę, że ta Barça wywoła wiele uśmiechów na twarzach kibiców Blaugrany”, podsumował Ferran, wyraźnie zadowolony.






