Messi, najwybitniejszy piłkarz w historii Barcelony i piłki nożnej, zdefiniował współczesną erę tego sportu. Piętnaście lat spędzonych na tronie wydaje się niepowtarzalne; w rzeczywistości trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął pałeczkę od najlepszego piłkarza świata w tak dominującym, przytłaczającym i konsekwentnym stylu. Jednak zrządzeniem losu La Masia wydała chłopaka, który pojawił się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał – chłopaka, który w błyskawicznym tempie dokonał jednego z najbardziej spektakularnych przełomów w ostatnich latach, przewyższając nawet osiągnięcia Leo.
Lamine Yamal ma 18 lat i nie tylko rozgrywa już trzeci sezon w pierwszej drużynie, ale jest również niekwestionowaną gwiazdą. Z tytułami, drugim miejscem w Złotej Piłce i faktem, że już w tym wieku jest uważany za najlepszego na świecie, jest on przeznaczony do ponownego zdefiniowania ery w FC Barcelona.
Messi i Lamine nigdy nawet nie skrzyżowali swoich dróg na tym samym kontynencie. Mogliśmy być świadkami Finalissimy, w której zmierzyliby się ze sobą, ale konflikty zbrojne na to nie pozwoliły. Teraz, gdy Argentyńczyk spokojnie cieszy się swoimi ostatnimi latami w Miami, a piłkarz z Rocafondy prowadzi ekscytujący projekt ze świetlaną przyszłością, obaj przechodzą przez różne etapy. Ale w głębi duszy są swoimi odbiciami, co przyznał sam Leo.
Podczas niedawnego spotkania z Adidasem, Messi został zapytany, który piłkarz z tego nowego pokolenia najbardziej przypomina mu jego wczesne lata, na co pochodzący z Rosario piłkarz odpowiedział: „Jest nowe pokolenie piłkarzy, którzy są bardzo dobrzy i mają przed sobą wiele lat, ale gdybym miał wybrać jednego ze względu na wiek, to, co do tej pory osiągnął i jaką przyszłość może przed sobą postawić, byłby to Lamine. Nie ma wątpliwości, dla mnie jest najlepszy”.
Choć chwalił go już wcześniej, to ostatnie wyznanie o tym, z kim utożsamia się, wspominając swoją młodość, to prawdziwe błogosławieństwo dla piłkarza, który dawno temu przestał być nadzieją, a stał się rzeczywistością. Lamine nie potrzebuje już niczyjej aprobaty: uznanie Messiego to szczyt dla każdego piłkarza.







