Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt.
Jesteśmy przed historycznym El Clásico, ale takim, które jest przyćmione przez to, co dzieje się w Realu Madryt. Czy trudno jest panu skoncentrować się na drużynie?
Musimy skupić się na sobie. Jesteśmy w tej sytuacji, ponieważ rozegraliśmy fantastyczny sezon jako drużyna i to właśnie chcę widzieć: drużynę. Chodzi o nas. Jasne jest, co musimy zrobić i musimy to pokazać.
Czy widok Realu Madryt w kryzysie, z wewnętrznym zamieszaniem, oznacza, że Real jest słabszy i czyni z was faworytów?
Nasz cel jest jasny. Chcemy wygrać. Gramy u siebie, mamy dobry zespół, a kibice będą nas wspierać. Ale to także El Clásico dla Realu Madryt. To ważne dla wszystkich. Chcemy wygrać.
Niektórzy twierdzą, że Real Madryt gra lepiej bez Mbappé.
Proszę, on jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Ma niesamowitą jakość na boisku. Jest groźny w każdej sytuacji. Pod bramką jest najlepszy na świecie. I jest groźny poza polem karnym, w polu karnym…
Czy to dla Pana najbardziej wyjątkowy mecz odkąd Pan tu trafił?
Skupiam się na przygotowaniach. Wiem, że to wyjątkowy mecz, oczywiście. Dla zawodników, kibiców, naszego sztabu. Chcemy zdobyć drugi tytuł mistrzowski z rzędu. To nie jest powszechne w Hiszpanii, z takim poziomem La Ligi.
Jaka jest odpowiedzialność trenera, gdy w szatni dochodzi do konfliktów między zawodnikami?
Najważniejsze w szatni i klubie to iść w tym samym kierunku. I to cenię najbardziej w Barcelonie. Takie rzeczy zdarzają się w życiu. Jeśli kiedykolwiek zdarzy się to tutaj, zastanowię się nad tym. Trzeba komunikować problemy i sobie z nimi radzić…
Jak zareagował Pan, gdy dowiedział się Pan, co się stało w Realu Madryt?
To się zdarza na całym świecie. Może byłem trochę zaskoczony, ale muszę skupić się na moim klubie i drużynie. To wszystko, co mogę powiedzieć.
Jak radzi Pan sobie z tym, żeby nie było euforii i poczucia, że z łatwością pokonacie Real Madryt?
Nie musimy robić niczego innego niż zwykle. Mieliśmy świetny sezon i przez ostatnie dwa, trzy tygodnie graliśmy bardzo dobrze, z pewnością siebie. Musimy dać z siebie wszystko jako drużyna i być przygotowani na dobry mecz.
Czy zdobycie dwóch tytułów mistrzowskich przeciwko Realowi Madryt, który ma Mbappé, jest bardziej imponujące?
Zdobycie dwóch tytułów mistrzowskich z rzędu byłoby ogromnym osiągnięciem, ale musimy to zamknąć. Zrobić ten ostatni krok.
Jak ocenia Pan ten sukces, biorąc pod uwagę liczbę wychowanków?
To coś wyjątkowego. Relacja między nami jest imponująca. La Masia jest wyjątkowa. Zdobycie drugiego tytułu z rzędu byłoby niesamowite. Ich codzienne podejście jest imponujące. Dla mnie nie będzie łatwo wybrać 11 zawodników, ponieważ są zawodnicy, którzy wracają i chcą być włączeni do zespołu. Wszyscy są bardzo profesjonalni i to cenię najbardziej w moim zespole.
Jak opisałby Pan atmosferę w szatni Barcelony?
Jak już wspomniałem, mamy doskonałe relacje. La Masia sprawia, że są wyjątkowe, ponieważ w drużynie są zawodnicy, którzy są ze sobą od dawna. Bycie częścią tej grupy jest dla mnie ważne, aby nadal obserwować rozwój zawodników. Nie chcę mówić, że nie będzie problemów w szatni, bo takie rzeczy się zdarzają. Ale teraz mamy świetną komunikację, a to jest bardzo ważne.
„Ego zabija sukces” – powiedział Pan kiedyś. Czy to mogło się zdarzyć w Realu Madryt?
Nie chcę rozmawiać o Realu, bo to nie moja praca. Ale to powiedzenie jest prawdziwe, bo chodzi o „my”, a nie o „ja”. Każda nasza decyzja musi być korzystna dla zespołu i tak tym zarządzamy. To mój punkt widzenia.
Pamięta Pan, kim jest Juanito i czy to on najlepiej reprezentuje wartości Realu Madryt?
Nie wiem; nie odpowiem na to pytanie.







