Pomocnik FC Barcelony, Dani Olmo, ubolewał nad tym, że drużyna nie zdobędzie 100 punktów w La Lidze po porażce z Alavés. „Nie jesteśmy zadowoleni z tego meczu. Próbowaliśmy, ale to nie wystarczyło. Brak koncentracji w ostatniej minucie pierwszej połowy był jedynym sposobem, w jaki mogli nam zaszkodzić. Próbowaliśmy, ale nie jesteśmy zadowoleni”.
Zapytany, czy porażka boli mniej po zwycięstwie w La Lidze, Olmo odpowiedział: „To nie jest wymówka. Mieliśmy inny jasny cel, którym było wygranie każdego meczu do końca, aby zdobyć 100 punktów. Chciałem tego, drużyna też, ale ostatecznie się nie udało. Teraz chcemy wygrać dwa pozostałe mecze”.
Olmo powiedział na koniec, że będą walczyć o zwycięstwo w meczu u siebie z Betisem: „Zdecydowanie. To kolejny cel, który chcemy osiągnąć i chcemy uczcić nasz ostatni mecz u siebie zwycięstwem”.
Jedna z gwiazd wieczoru, debiutant Álvaro Cortés, powiedział: „Nie osiągnęliśmy wyniku, jakiego chcieliśmy. Celowaliśmy w 100 punktów i nie udało nam się, ale poza tym to najlepszy dzień w moim życiu. Marzyłem o tym od dziecka. Kibicuję Barcelonie od urodzenia, a widząc moją rodzinę i przyjaciół na trybunach… Chcę podziękować trenerowi, zarządowi i kolegom z drużyny”. Cortés wyraził swoją wdzięczność: „W dużej mierze zawdzięczam to moim kolegom z drużyny i sztabowi, którzy dali mi pewność siebie i wsparcie przed meczem, dzięki czemu był to po prostu kolejny mecz. To najlepsza drużyna na świecie” i dodał: „Dotarłem do tego miejsca i wciąż jest dużo pracy do wykonania. Musimy iść dalej, a teraz czas podziękować trenerowi i sztabowi za szansę i kontynuować pracę”.








