Na kacu do domu
FC Barcelona przegrała 1-0 na wyjeździe z Deportivo Alavés w meczu 36. kolejki La Ligi.
Flick wystawił: Szczęsnego, Balde, Álvaro Cortésa, Cubarsíego, Koundé, Bernala, Casadó, Rashforda, Daniego Olmo, Bardghjiego oraz Lewandowskiego. Gospodarze od początku wysoko naciskali. W pierwszych minutach niecelnie uderzali Roony i Rashford. Podwójną okazję miało Alavés: najpierw zły strzał oddał Toni, a po chwili Rebbach nie trafił w światło bramki. Barcelona dobrze wyszła z kontrą, ale Lewandowski nie widział niekrytego Rashforda i stracił piłkę. W doliczonym czasie Rashford źle wybił piłkę po rzucie rożnym, futbolówkę dotknął Antonio, a Diabate pokonał Szczęsnego.
W drugiej połowie Barcelona wyszła takim samym składem. Po dośrodkowaniu Rebbacha uderzał Diabatw, ale Szczęsny obronił jego strzał. Z daleka niecelnie strzelał Olmo, a do dalekiego podania nie zdążył Rashford. Pół godziny przed końcem na boisku zameldowali się Pedri, Ferran Torres oraz Xavi Espart za Casadó, Roony'ego oraz Cubarsíego. Bernal uderzał niecelnie, a Koski przeciął podanie do Lewandowskiego i dośrodkowanie Pedriego do Ferrana. 10 minut przed końcem podstawowego czasu gry za Balde wszedł Cancelo. Olmo i Rashford nie zrozumieli się w polu karnym i piłka trafiła w ręce Sivery. Na ostatnie minuty Flick wpuścił jeszcze Marquésa za Bernala.
Barcelona przegrywa w Kraju Basków i traci szasnę na zdobycie 100 punktów. Flick dał szansę zawodnikom, którzy w czasie sezonu rzadziej pojawiali się na boisku, a wśród piłkarzy widać było, że nie doszli jeszcze do siebie po poniedziałkowym świętowaniu; zespół właściwie nie zagroził bramce rywali. Kolejny mecz Barcelona rozegra w niedzielę o 21:15 na Spotify Camp Nou z Betisem.
Deportivo Alavés - FC Barcelona 1-0
45+1' - 1-0 - Ibrahim Diabate (a. A. Blanco)








