Jules Koundé to jeden z tych zawodników w kadrze Barcelony, za których klub byłby skłonny rozważyć oferty tego lata. Chociaż nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja o wystawieniu go na sprzedaż, w Blaugranie panuje przekonanie, że wysoka oferta mogłaby otworzyć drzwi do operacji, która jeszcze kilka miesięcy temu nie była priorytetem dyrekcji sportowej.
Według informacji uzyskanych przez Sport, dyrektor sportowy Barcelony, Deco, od miesięcy pracuje nad różnymi alternatywami dla pozycji prawego obrońcy. Portugalczyk spotkał się osobiście z kilkoma agentami zawodników grających na tej pozycji, a także przeprowadził rozmowy telefoniczne z innymi przedstawicielami. Jednak wszystkie transakcje mają ten sam punkt wyjścia: możliwe odejście Koundé. Barça nie będzie dążyć do pozyskania prawego obrońcy, dopóki reprezentant Francji pozostaje w kadrze. Mimo to, pozycja prawego obrońcy jest jednym z tych obszarów, nad którymi dział skautingu intensywnie pracuje od miesięcy.
Sytuacja ostro kontrastuje z tą z zeszłego lata. Klub zareagował wówczas na duże zainteresowanie Manchesteru City, przedłużając kontrakt z francuskim obrońcą. Barcelona uważała, że ma jednego z najlepszych bocznych obrońców na świecie i zdecydowała się przedłużyć jego umowę oraz podnieść jego pensję w odpowiedzi na zainteresowanie kilku czołowych europejskich klubów.
Obecny sezon nie do końca spełnił jednak te oczekiwania. Choć nadal jest ważnym i cenionym zawodnikiem w szatni, Barça uważa, że nie prezentuje on stale takiego poziomu gry, jak w poprzednich latach. Doprowadziło to do tego, że jego nazwisko pojawiało się w kilku rozmowach transferowych.
Sport może wskazać na dwa konkretne przypadki. Pierwszy miał miejsce w hotelu w Barcelonie, gdzie Deco spotkał się z Alim Baratem, agentem wielu piłkarzy, w tym Denzela Dumfriesa. Podczas spotkania nazwisko holenderskiego bocznego obrońcy pojawiło się nieformalnie, ale zawsze pod tym samym warunkiem: Koundé musi opuścić klub. Dyrektor sportowy Barcelony poprosił o informacje na temat zawodnika i choć obecnie nie jest on priorytetem dla klubu, poinformował przedstawicieli gracza, że transfer na tę pozycję będzie możliwy tylko w przypadku odejścia Francuza z klubu.
Bardzo podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Marca Cucurelli. Jak donosił już Sport, reprezentant Hiszpanii nadal jest obiektem zainteresowania obszaru sportowego Barcelony, a jego przedstawiciele utrzymują otwartą komunikację z Deco. Chociaż Cucurella zazwyczaj gra na lewej obronie, jego nazwisko jest łączone z szerszym planowaniem defensywy.
Wyjaśnienie należy do Erica Garcii. Ten wszechstronny zawodnik odbył już rozmowy z Hansim Flickiem i cieszy się zaufaniem niemieckiego trenera, aby objął pozycję prawego obrońcy w przyszłym sezonie. Trener uważa wręcz, że może on odegrać bardzo ważną rolę na tej pozycji. Gdyby Koundé odszedł, Barça miałaby większe środki finansowe na wzmocnienie innych elementów defensywy i rozważenie takich transferów jak ten dotyczący Cucurelli.
Na razie nie ma ostatecznej decyzji, ale jedna rzecz jest jasna: wszystkie ruchy, jakie Barça rozważa na pozycji prawego obrońcy, zależą bezpośrednio od przyszłości Julesa Koundé.







