Ojciec Ansu Fatiego, Bori Fati, jasno dał do zrozumienia, że transfer zawodnika do Monaco nie został jeszcze sfinalizowany pomimo spekulacji, a negocjacje pozostają otwarte, co pozostawia przyszłość niepewną: „To nieprawda, że operacja jest zamknięta. Nie jest ona jeszcze rozstrzygnięta, ponieważ wciąż istnieją brakujące kwestie. Musimy poczekać na agenta, Jorge Mendesa, który obecnie rozmawia z zarządem Monaco, i na to, co powie Barça w tych ostatecznych negocjacjach”, powiedział w wywiadzie dla Winwin.
Bori Fati uważa, że ostateczne porozumienie nie zostało osiągnięte i sugeruje, że istnieją inne opcje: „Po pierwsze, to, co mówi Barça. Nie dotarliśmy jeszcze do 30 czerwca i na razie jesteśmy związani z Monaco. W przyszłym tygodniu cała sprawa będzie bardziej jasna. Wszystko, co słyszycie, nie jest prawdą, ponieważ do tej pory niczego nie podpisaliśmy. Wiele klubów jest teraz zainteresowanych Ansu, ale my chcemy zostać w Monaco”.
Ojciec Ansu wyjaśnił: „Ani Flick, ani Deco w ogóle nie rozmawiali z Ansu. Deco będzie rozmawiał wyłącznie z Jorge Mendesem, kiedy wróci z wakacji w Brazylii. Postaramy się wszystko wyjaśnić w przyszłym tygodniu”.
Dał jednak jasno do zrozumienia, że nie ma absolutnie żadnej możliwości powrotu Ansu Fatiego do Barcelony tego lata, ponieważ nie znajdzie dla siebie miejsca w drużynie: „Nie, Ansu nie zostanie w Barcelonie. To pewne. Zobaczymy, czy wszystko szybko się wyjaśni”.
Negocjacje zostały praktycznie sfinalizowane, a Monaco chce aktywować opcję wykupu za 11 milionów euro, aby pozyskać Ansu na stałe. Obecnie trwają dyskusje na temat procentu, jaki Barça otrzyma z ewentualnej przyszłej sprzedaży. Kataloński klub uważa, że sprzedaje aktywa warte więcej niż uzgodnione 11 milionów euro i dlatego chce kontrolować znaczną część, jeśli dojdzie do transferu w przyszłości.







