Holandia rozpoczyna w dzisiaj Mistrzostwa Świata 2026 meczem z Japonią, a jeden z jej najważniejszych piłkarzy jest gotowy, by zająć centralne miejsce. Frenkie de Jong, mózg drużyny Ronalda Koemana i jeden z najważniejszych piłkarzy FC Barcelony, wystąpi w turnieju po kilku miesiącach zmagań z kontuzją mięśnia, która wpłynęła na końcówkę sezonu.
Holenderski pomocnik doznał kontuzji prawej nogi pod koniec lutego, co zmusiło go do pauzy na ponad sześć tygodni. Jego powrót był stopniowy i niespieszny. Od 26 lutego zawodnik rozegrał zaledwie 144 minuty dla FC Barcelona.
Teraz, gdy trwają Mistrzostwa Świata, pomocnik mówi, że czuje się przygotowany. „Jestem gotowy i wypoczęty. Trening odbył się w dobrym nastroju. Jestem bardzo zmotywowany”, powiedział w wywiadzie dla holenderskiego kanału Ziggo Sport.
Poza aspektem fizycznym, de Jong chciał również podkreślić wysokie uznanie, jakim cieszy się holenderska reprezentacja za granicą, co, jak twierdzi, obserwuje codziennie w szatni Barcelony. „Świat zewnętrzny jest bardziej pozytywnie nastawiony do Holandii niż sami Holendrzy. Zauważam to w szatni FC Barcelony. Kiedy mówimy o reprezentacjach, widzą nasz zespół i uważają, że wszyscy są świetnymi zawodnikami”, zauważył.
Pomocnik przyznał jednak, że Oranje muszą zrobić krok naprzód na największych arenach. „Dawno nie pokonaliśmy drużyny z najwyższej półki. To musi się zmienić”, stwierdził.
Mimo to de Jong wyraził przekonanie o potencjale drużyny Koemana do walki o ambitne cele. „Nie jesteśmy drużyną, z którą przyjemnie się gra. Wierzę w naszą drużynę. Mamy dość nieprzewidywalny skład i to może być naszą siłą na Mistrzostwach Świata. Mamy dużą szybkość i możliwości fizyczne, dobrze utrzymujemy się przy piłce i potrafimy wygrywać mecze z kontrataku”.
Na ostatnim treningu przed meczem otwarcia widać było również, z jaką intensywnością piłkarz Barcelony podchodzi do turnieju. Podczas gry w dziadka przypadkowo nadepnął na stopę Nathana Aké, co wyraźnie pokazało, że pomocnik przybywa z energią, werwą i silnym pragnieniem objęcia roli lidera turnieju.
Po przegapieniu Euro 2024 z powodu kontuzji, Frenkie de Jong ma teraz kolejną szansę, by poprowadzić swoją reprezentację w ważnych rozgrywkach. Zarówno Koeman, jak i Holandia wiedzą, że wiele z ich nadziei zależy od występu piłkarza Barcelony.







